Nie dla ACTA w Lublinie: 2012. 01.26

 

Manifestacja przeciw ACTA w Lublinie: byłem, widziałem, skandowałem i podskakiwałem*

O samym ACTA i sposobach jej „po cichu” wprowadzania, zainteresowani z pewnością wiedzą już wszytko. Jeśli nie, to garść linków i kilka godzin na uważną lekturę pozwolą te braki nadrobić:
Czytaj po całości »

Versus II

Tematy dzisiejszej lekcji:

  1. ACDSee vs FastStone Image Viewer
  2. Windows Vista vs Windows 7

ACDSee, program do szybkiego przeglądania obrazków z twardego dysku po raz pierwszy zobaczyłem we wczesnych latach 90 ubiegłego wieku. Przeglądarka nosiła numer 2.4 i była to maleńka aplikacja – szybko instalująca się, banalna do skrakowania i kapitalnie działająca. Uwielbiałem ją. Potem musiałem korzystać z wielu innych rozwiązań, aż zupełnie niedawno, gdy mój komputer stał się moim biurem i legalność oprogramowania stała się oczywistą oczywistością, poszukałem legalnego i jak najwydajniejszego rozwiązania. Mój wybór padł na FastStone Image Viewer – wysoko oceniany przez użytkowników portalu DobreProgramy i, co też było istotne – wszędzie oznaczany jako FreeWare. FreeWare, czyli zupełnie darmowy.

Jednak, nagle dotarło do mnie, że to co ogólnie darmowe -
w przypadku korzystania w firmie, już darmowe być nie musi.


Czytaj po całości »

Ogłoszenie

Na prośbę mojego serdecznego kolegi zamieszczam ogłoszenie dotyczące oferty odstąpienia działającego sklepu internetowego wraz ze sporym kawałkiem zaplecza. Macierzysta firma przestawia się na profil wyłącznie hurtowy, stąd sklep detaliczny chcieliby przekazać komuś, kto dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem pozwalającym na dalszy rozwój i poprowadzenie sklepu Online.
Czytaj po całości »

Adderek WebMini

…czyli o tym, jak popularność zabija – dzisiaj dla odmiany będzie o pozycjonowaniu.

Zastanawiałem się, w jaki sposób mogę wykorzystać bardzo sprytny programik Ping Seo Master (zwany dalej PSM) kolegi Mion‘a z Forum PiO. Wymyśliłem, że skoro system wymiany linków e-Weblink umożliwia wgląd w listę katalogów na skrypcie WebMini z naszym wpisem (opcja dostępna dla kont PRO) – nic nie stoi na przeszkodzie, by przepingować te katalogi. A konkretnie, dokładnie te podstrony Adderek dodał wpis z linkiem do mojej strony. Wiem, że pomysł nie jest odkrywczy i pewnie połowa z Was to robi, ale cóż – nie zawsze jestem ze wszystkim na bieżąco, praca zajmuje mi zwykle trochę czasu…

Jak pomyślałem, tak zrobiłem; Ściągnięcie listy katalogów z adresem do mojego wpisu dodanego przez Adderek to dosłownie jedno kliknięcie. Kolega Xann i jego programiści naprawdę oferują profi rozwiązania.

Pierwszy problem pojawił się już kilka sekund później.

Format pliku jaki ściągnąłem pozwala za pomocą trzech kliknięć zaimportować całą listę tych adresów do projektu z linkami w e-Weblinku, jednak to wcale nie pomaga zaimportować takiej listy do programu PSM. Prosty podgląd pliku *.csv z e-Weblinka pokazuje, że mamy arkusz z trzema kolumnami – tytuł wpisu, adres katalogu z wpisem i priorytet dla przydzielenia punktów w e-Weblinku ustawiony na 1. Myślę, że sprawny programista w ciągu pół godziny napisałby sobie translator tłumaczący arkusz e-Weblinka na plik *.txt w formacie: adres-serwisu{Tytuł} jaki przyjmuje PSM. To jednak za mało. A może powinienem użyć zwrotu: to bez sensu.
Czytaj po całości »

Versus

Versus, czyli rzecz o tym, jak to wyobrażenia poległy w starciu z rzeczywistością. Jako wstępna ilustracja niech posłuży film obrazujący prawdę ekranu w nowoczesnych produkcjach; Dlaczego świat tam przedstawiony kupujemy bez wahania?

Odpowiedź wcale nie wydawało mi się taka oczywista; Kupujemy taką rzeczywistość, bo jest ładniejsza niż prawdziwa – gdyby do kręcenia filmu wyjść dzisiaj na ulicę, do prawdziwych ludzi i przestrzeni – w kinie taki obraz by wyśmiano za tandetne i na siłę robione efekty specjalne.

Tematy dzisiejszej lekcji:

  1. Komputery Dell vs ogólne mniemanie o nich
  2. Vobis vs Komputronik


Czytaj po całości »

Nowy Rok. Na gorąco.

Każdy wie, że dzieje się dużo. No, ale skoro każdy wie, to nie ma o czym pisać… Z drugiej strony – natrafiam w codziennej praktyce pozycjonera na wiele ciekawych przypadków o których aż chciałoby się napisać. Ale nie mogę – bądź nie wypada, bo klient sobie tego nie życzy. A nasz klient nasz pan; Z samych filmów wiesz jak było.

Nawiązując do tytułu – by zachować ciągłość – to, że Nowy Rok przyszedł z pewnością już wiecie. Połowa stycznia, to chyba już wszyscy po Sylwestrze doszli do siebie? Prócz pana Bociana, mistrza sztuki budowlanej, co to miał mi łazienkę robić…

Z tej okazji (Nowego Roku, nie budowlanego kaca) wszystkiego najlepszego wiernym czytelnikom pajmon.com życzy Autor. Oby nadchodzący rok 2010 był dla Was tak dobry, jak ubiegły rok dla mnie!


Czytaj po całości »

Google. Bing. Site i prywatność.

Oj, dzieje się.

Są tacy, którym to się podoba – bo jak nic się nie dzieje, to adrenaliny nie ma i nudy na pudy. Z drugiej strony, koledzy bardziej biznesowo podchodzący do sprawy mówią: Owszem, należy być przygotowanym na wszystko, ale stabilizacja jest ważna. Przychylam się do tego stwierdzenia. Szkoda, że nasz chlebodawca, Wiodąca Wyszukiwarka nie musi się z nami liczyć i pewnie już niedługo będziemy wspominać „bo kiedyś, to…”.

Walka dobra ze Złem

Zacznę od tego, że w zeszłą niedzielę (13 grudnia roku pamiętnego) dostałem sześć razy ticket z e-Weblinka z informacją o wyzerowaniu kolejnych projektów z powodu braku punktów na moim koncie. Zaniepokoiłem się – w ciągu jednego dnia stracić 100K punktów to już nie są żarty dla takiego małego robaczka jak ja. Sprawdziłem – żadnych banów, tylko parametr site: dla części moich stron pokazuje 5-10% poprzedniego stanu. Albo jeszcze mniej.
Czytaj po całości »