Homepage
maj 10th, 2008
Na forum PiO biją na alarm - larum podniósł jeden kolega, który pisze o tym, że Google banuje kopie wikipedie. Powoli, acz (niestety) systematycznie podobnych głosów przybywa - na początku była mowa o banach na kopie bez żadnej skórki, potem już wspomina się o banach na Wiki z indywidualnymi skórkami. To samo dotyczy też kopii katalogu Dmoz.
Przejrzałem co tam mam postawione (nie mam wiele, więc było szybko) - tymczasem wszystko siedzi tak, jak wcześniej. Ale jeśli tendencja się utrzyma, to i mnie z pewnością nie ominie.
A mądrzy ludzie mówili - kto opiera zaplecza na kopiach wiki i dmoza jest sto lat za murzynami.
Cóż, nowoczesne spamy stawia się lekko, szybko i przyjemnie. Domeny są tanie. Więc jednego dnia można postawić i pięćdziesiąt nowych kopii w miejsce tych pobanowanych. Pytanie brzmi - jak będą wchodzic w serpy? Bo tymczasem Wiki indeksują się nieźle (fakt, że lepiej indeksują się te ze skórką i odpowiednio podlinkowane). Cóż, trzeba będzie być jeszcze sprytniejszym, tworzyć jeszcze bardziej zaawansowane strony. Koszta wzrosną, ale jak to zwykle bywa - koszta ponosi ostateczny odbiorca. I, jak zwykle, skończy się na tym, że duże firmy, które mają odpowiedni zespół ludzi (webmasterów, programistów i grafików) będą mogły tworzyć nowoczesny spam nowoczesnymi metodami, a drobne żuczki będą ciułać miedziaki na swoich stronach o kotach. Czy astronomii…
I jeszcze jedna rzecz - wydaje mi się - najistotniejsza. Jeśli faktycznie ktoś zrobi porządek z kopiami wiki, dmozami, autoblogami i autokatalogami - ile będą kosztowały punkty w systemach?
Bielack |
A o tym i owym |
maj 3rd, 2008
Krótki (mam nadzieję) wpis na temat tego, jak wysoko spam potrafi wbić się w SERPy.
Trzy dni temu kupiłem kolejny skrypcik do stawiania szybkiego zaplecza. Skrypcik parsuje wyniki Google dla słów czy fraz kluczowych jakie podajemy, i wprasowuje w te wyniki link do strony podanej przez nas. Działa w miarę szybko i sprawnie, wygląda średnio ładnie (ze wskazaniem na średnio), nie jest też przykładem wzorowej optymalizacji. Ale działa wprost fantastycznie!
Po dwóch dniach linkowania z wiodących SWL (czytaj e-W i SełoNetu) jeden z moich spamików posiadł site:750 i miejsce 2 i 3 (zaraz za stroną mojego klienta, pozycjonowanego drugi miesiąc). I znów 0 z jeden strony powód do radości, a z drugiej płacz i zgrzytanie zębami; Po pierwsze primo - taki spam po prostu kłuje w oczy i aż zachęca do spam raportu. Po drugie primo - dlaczego strona postawiona w kwadrans, wbija się tak szybko i tak wysoko jak strona pozycjonowanego klienta? Strona, dodajmy, starannie wykonana i opisana? Czytaj po całości »
Bielack |
SEO |
maj 1st, 2008
A jednak. Długo czekaliśmy i w końcu się doczekaliśmy - aktualizacja zielonego paska nastąpiła!
Ten wpis ma odnieść się bezpośrednio do wczorajszego, gdzie wspominałem o wartości PR. Update Google Page Rank jak zwykle przyniesie jednym zadowolenie a innym płacz i zgrzytanie zębami. Ja już się przyzwyczaiłem, że solidnie prowadzona strona, dla której nie zabiega się o linki z górnej półki (lub o całą masę linków) nie podskoczy mi wyżej niż na PR3. W tej chwili taki właśnie PR ma moja strona astronomiczna, jedna farma linków i dwa czy trzy autoblogi. Wiele innych stron zaplecza (czytaj: śmietników) zostało nagrodzonych PR2 lub PR1. Ani mój Pajmon, ani moja Natka nie podskoczyły nawet o jeden szczebelek na drabince PR. Ale nie boli mnie to, bo już się przyzwyczaiłem. No, i stale należy sobie przypominać: PR nie ma znaczenia. A ściślej: PR nie ma znaczenia na pozycję w SERPAach.
Czytaj po całości »
Bielack |
SEO |
maj 1st, 2008
Dawno nic nie pisałem - ale nie dlatego, że nie kocham już swojego bloga, albo kontent przestał być Kingiem. O, nie. A przynajmniej mam nadzieję, że nie - bo moje (i nie tylko) smutne doświadczenia wskazują, że spamowanie popłaca. A to wcale nie jest wesołe - bo ja nie potrafię generować spamu aż tak szybko. Są lepsi. A to boli. ;-)
Z ciekawszych rzeczy - kończę dwa dwa serwisy dla dwóch różnych firm (a w zasadzie dla jednej z nich tworzę aż trzy strony) i niebawem zabiorę się za pozycjonowanie tych serwisów. Przyznam się nieskromnie, że na tyle nabrałem wprawy w optymalizacji witryn już na etapie tworzenia, że w wynikach wyszukiwania wypływają moje robocze serwisy - będę musiał coś z tym zrobić, bo trochę obciach. Raz, bo strony nie gotowe, a dwa - za co później będę brał pieniądze?
Czytaj po całości »
Bielack |
A o tym i owym |
kwiecień 26th, 2008
Wczoraj pojawiła się najnowsza stabilna wersja naszego ulubionego CMS - WordPress v.2.5.1
Wizualnie nic się nie zmieniło; Jak podają autorzy, chodziło o załatanie kilku dziur które zostały wykryte. Ja zabrałem się za aktualizację na tych moich blogach, których używam do pisania. Przyznaję bowiem, że wtyczki “auto” najlepiej działają z wersją 2.2.1
Warto jednak zwrócić uwagę na znaczącą poprawę szybkości działania - nie wiem czy i Wy macie taki problem, ale np: pajmon.com który stoi na Kei.pl strasznie mi zwolnił po aktualizacji z 2.3.3 na 2.5. Tworzenie i edycja postów trwała strasznie długo - a teraz jest znacznie lepiej. Chyba nawet tak, jak było wcześniej. Cóż, jak to mówią: lepsze wrogiem dobrego.
A na którymś z technicznych blogów wyczytałem dzisiaj, że trwa spór, a nawet regularna wojna między zwolennikami a przeciwnikami używania baz SQL. Ci źli, jako przykład nieefektywności takich relacyjnych baz danych podają własnie WordPress i fakt, że do wyświetlenia każdej jednej strony potrzebuje on aż 20 zapytań do bazy danych - nawet, jeśli na stronie nic się nie zmieniło.
Poza standardowym tekstem, że wolałbym działający skrypt CMS który nie obciąża serwerów - a nie gadanie, że coś co dobre jest złe. Nikt mnie nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe.
No, i wtyczki do auto pobierania RSS muszą działać na tym nowszym, lepszym. Ech, dziamanie. Uważam, że Zajkowski powinien za to zebrać w kiblu…
Bielack |
CMS'y |
kwiecień 17th, 2008
adam: Mam ServicePack do Visty. 160 MB.
pumba: I co on robi?
adam: Trzy i pół godziny się instaluje…
—
rzecz jasna - jokes. Ale tak dumam, czy aby na pewno?
Bielack |
Krótki Jokes |
kwiecień 16th, 2008
Ponad tydzień temu pisałem, że uruchomiłem dwa nowe serwisy zaplecza. A nawet trzy - scuttla, pligga i kopię youtube. O każdym z nich napisałem tutaj, i dałem bezpośredni link. Moja Tuba została zaindeksowana pierwszego dnia - mowa, rzecz jasna o stronie index.
Każdy z tych serwisów dostał kilka stałych linków i po ok 2K punktów z eweblinka i seo.net na dwie podstrony. Żaden się nie zaindeksował. Żaden. Wygląda to tak, jakby ktoś celowo wprowadził moje nowiuteńkie subdomeny do filtra - ręcznie. Jeśli mojego bloga czyta ktoś z Jaśnie nam panującej Wyszukiwarki - jest to dla mnie zaszczytem. Ale cena tego jest zbyt wysoka jak dla tak małego i drobnego ciułacza punktów jak ja. Przypomnę tylko, że bana w Adsense dostałem po dwóch miesiącach, gdy uzbierałem całe 15$ - nie kliknąłem we własną reklamę ani jeden raz - wystarczająco dużo się o naklikiwaniu naczytałem, by tego nie zrobić.
Ale bana zarobiłem, dlatego bardzo grzecznie proszę - panowie i panie pracujące dla wielkiego G. - odpierdolcie sie ode mnie, bo jestem leszcz. Weźcie się za poważnych spamerów.
A wracając do zaplecza - postanowiłem postawić coś innego niż autobloga i tymczasem uruchomiłem klika stron tematycznego zaplecza, ładnie się aktualizującego na nowych domenach. Takich, które dane są ukryte dla whois. Po trzech dniach linkowania Seo.Netem mam po kilkanaście stron każdego z tych serwisów w indeksie. Dokładnie: od 12 do 37. Serwisy są ładne, postarałem się o naprawdę dobry wygląd i mądrzejsze upakowanie treścią - liczę na to, że będą rosły i ładnie sie trzymały w site: - czego i Wam życzę.
Ach - i jeszcze jedno - e-Weblink uruchomił program eWebcities. Też skorzystałem, ale w małym zakresie (czytaj: postawiłem tylko jeden taki serwis)
Bielack |
SEO |
kwiecień 13th, 2008
Rozstałem się z serwerem od firmy forall.pl. Powinienem to zrobić dawno temu, ale przyzwyczajenie to druga natura, tak więc moje konto sobie tam wisiało, ja płaciłem za mały pakiet serwera a konta pocztowego używałem do zapisów na podejrzanych forach. O ForAll.pl pisałem już rok temu, i potem wspominałem jeszcze raz przy okazji, gdy uruchomili możliwość samodzielnego dodawania domen.
Tydzień temu system Web-Tools zameldował mi, że jedna z moich stron zaplecza odmówiła współpracy. Sprawdziłem - faktycznie - standardowy E 404 - nie ma i już! Sprawdziłem na jakim serwerze stała ta strona (mała tematyczna stronka z PR2 :-P ) i wyszło szydło z worka - moja zapleczówka stała na ForAll.pl. Sprawdziłem stronę główną firmy - działa. Spróbowałem zalogować się na swój panel Adm - nie mogę. Sprawdziłem pocztę- cisza. Chmm… Poza tą jedna zapleczówką w sumie tam nic nie było, ale pracy nad swoją domeną szkoda, więc wypadało działać szybko - wysłałem zapytanie przez firmowy formularz: Co jest grane? Zamknęliście mi konto, czy to tylko awaria? Gdy drugiego dnia nadal nie dostałem odpowiedzi, powiedziałem sobie dość! Konto było w sumie tanie, więc chętnie bym zapłacił za kolejny rok - nawet na tą jedną stornkę, kolejne IP zawsze się przyda. Ale pies wam mordę lizał; Nie chcecie moich pieniędzy, to nie. Czytaj po całości »
Bielack |
Hosting i Domeny |