Najgorszy hosting: DDL2 czy Polfonic?
To, że Polfonic prowadzi najgorszy hosting, już mówiłem. 7 grudnia napisałem na forum klientów Polfonic - najgorszy hosting topic, z prośbą o radę i interwencję administratora. Jeden z administratorów odezwał się, nawet dwa razy. Ale jego wypowiedź niewiele wniosła do tematu, a już z pewnością nic nie pomogła. Czas mija, tydzień z górką - i zero pomocy ze strony administracji.
Administratorzy Polfonic wychodzą z założenia - My mamy nowoczesne usługi! A jak coś nie działa, to tym gorzej dla Was, my jesteśmy nowocześni. Co za buńczuczność. I hipokryzja. O niczym tak nie marzę, jak tylko o tym, by zabrać wykupione tam nieopatrznie domeny i przenieść je w inne, normalne (choć może mniej nowoczesne) miejsce.
Ale, przyznaję (po raz kolejny) - serwery firmy Polfonic chodzą szybko i stabilnie. Mam tam co prawda teraz tylko dwa katalogi stron na skrypcie Qlweb i jedną małą stronę firmową postawioną na Joomla!. I właśnie to, że te strony chodzą bardzo przyzwoicie tylko kontakt z adminami jest taki, jaki jest doprowadza mnie do szału.
A teraz kolejny kwiatek: firma Bitmar.net (aka Cyberka.pl) i ich darmowy hosting Ddl2.pl.
Kilka miesięcy temu skusiłem się darmowe konto. Konto założyłem bez problemów, zadziałało błyskawicznie i chodziło bardzo szybko i sprawnie. Przez miesiąc.
Potem strona znikła. Znikła też strona Ddl2.pl. Olałem sprawę i przeniosłem domenę i trzy strony na jakiś pewniejszy hosting.
Nagle, strona Ddl2.pl znów się pojawiła i znów założyłem tam konto. I znów działało doskonale - szybko i pewnie. Aż się zastanawiałem, czy nie kupić małego pakietu na bitmar.net? Bo bylem bardzo zadowolony z jakości usług. Aż do dzisiaj.
Gdy wpiszę adres swojej strony, czy ddl2.pl widze tylko:
This account has been suspended.
Either the domain has been overused, or the reseller ran out of resources.
Na tym koncie miałem galerię ze zdjęciami kotów które zbierałem przez dwa lata. Miałem też małą stronę z moimi obserwacjami i zdjęciami gwiazd podwójnych. No i wreszcie, miałem tam mój wymuskany, zadbany i moderowany katalog stron na skrypcie OtwartyMini. I dlatego jestem wściekły - znów mój katalog zniknął z sieci, i znów będę musiał się starać o jego prawidłową indeksację w Googlu. Katalog ma co prawda tylko ok 2.5K wpisów, ale miał zaindeksowane ponad 1K stron. Wszystko to zniknęło, bo ponad miesiąc nie było go w sieci. Teraz, udało mi się zarobić PR 1 (śmiech na sali) i 80 zaindeksowanych stron (osiemdziesiąt). To już jawne kpiny. Teraz dumam, gdzie przenieść się tym razem - szukam czegoś taniego, choć wiadomo, że nie ma dobrze i tanio.



