Qlweb, czyli z pamiętnika moderatora
styczeń 16th, 2007
Na Forum Pozycjonowanie i Optymalizacja kolega Szuwi napisał ciekawą rzecz, odnośnie codziennej walki Moderatora ze Spamerem. Obawiam się, że problem jest tak samo wieczny jak walka Dobra ze Złem i dopóki będą istnieć katalogi, spamerzy będą próbowali się do nich włamać.
Wypowiedziałem się w tym wątku na temat mojej praktyki moderatora dotyczącej przyjmowania wpisów nowych katalogów stron. Wiadomo, każdy kiedyś zaczynał i nie każdego stać na katalog taki jak KCS. Ale pewne minimum przyzwoitości wypadałoby posiadać.
W przypadku dodawania katalogów, stosuję może nie najmądrzejszą, ale sprawdzająca się zasadę - nie dodaję katalogów, które mają trzy czy cztery wpisy i cztery tysiące sześćset siedemdziesiąt pięć podkategorii. Albo od razu - siedem tysięcy.
Już się tłumaczę z tego niecnego procederu: gdy zakładam katalog (a jak prawie każdy Tutaj mam ich kilka), zakładam główne kategorie i te podkategorie, do których dodaję własne wpisy. Tylko raz ktoś mi na zachętę napisał “nie leń się, dodaj trochę podkategorii”. Ale przecież i tak każdy na początku chce się dopisać do innej podkategorii niż ta już istniejąca w katalogu. A wiadomo (z lektury forum), że puste podkategorie, czyli puste strony, osłabiają siłę linków katalogu. Dlatego zostawiam wolną rękę katalogerom (rzecz jasna - wszystkie moje katalogi są moderowane) i im, czyli Wam, zostawiam tworzenie najbardziej odpowiadających do wpisów podkategorii.
Nie wierzę bowiem, by można było zapełnić w moderowanym katalogu 5 czy 7 tysięcy podkategorii. W moich katalogach mam teraz po ok. 9-12K wpisów. I maksymalnie 1300 podkategorii. Pytam - na co mi puste podkategorie typu “Potencja”? W moderowanym katalogu?
Bazę katalogu typu Qlweb z gotowym zestawem tysięcy podkategorii można kupić na Allegro. Można też kupić bazę pełną wpisów. Widziałem aukcję, gdzie jakiś palant wystawiał bazę z trzydziestoma siedmioma tysiącami wpisów (słownie: 37.000. wpisów). Sprawdziłem katalog z którego pochodziła baza będąca przedmiotem aukcji. Myślę, że co najmniej trzydzieści pięć tysięcy (słownie: 35.000.) to pochodne viagry, cialisu, levitry i wszelakiej maści wielojęzycznej pornografii. Gratuluję szczęśliwym nabywcom.
Każdy swój nowy katalog zgłaszam najpierw na Forum, potem na kilka toplist, i po tygodniu, jak przycichnie a nazbiera się już trochę wpisów, zaczynam zgłaszać je w innych katalogach.
Dlatego katalogom bez wpisów mówię - NIE. Bo skąd mam wiedzieć, czy będą moderowane?
A patent z miniaturkami też stosuję przy przeglądaniu katalogów. Nie zawsze się sprawdza, bo czasami widzę znajomy ekran pustej strony z nazwa.pl czy Joomla! bez bazy, ale po kliknięciu okazuje się, że wszystko gra.
Ach - i jeszcze jedna rzecz - po wpisaniu jakiegoś słowa domeny zgłaszają się strony te same, z różnych domen. Albo “z www” i “bez www” (by znaleźć się w większej liczbie kategorii). Nie da się zapamiętać każdej dodanej strony, ale łatwo je rozpoznać po identycznym obrazeczku. Na takich wesołków czeka ban.
W wątku katalogu OtwartyMini pytałem, czy można dodać opcje administracyjne takie jak w Qlwebie właśnie, widoczne jako checkBoxy przy przeglądaniu katalogu. Ktoś mi odpowiedział: Nie jest to potrzebne, bo przecież moderujesz przy dodaniu. Widać, że ma albo jeden katalog i to pewnie od niedawna. Nie przewidział pomysłowości wszelkiej maści spamerów.

69
32
225
Zostaw komentarza