Tani hosting – czyli jak bardzo tanie jest tanie.

Przez ostanie 10 miesięcy ciężko pracując stawiam pozycjonerskie zaplecze. Udało mi się postawić, uruchomić i jakoś tam prowadzić około 30 stron takich jak Pajmon.com, na której właśnie jesteśmy. Podobne – nie znaczy takie same; więc i tematyka jest różna i skrypty na jakich stawiam strony są różne.

Zasada pozycjonera no.1 brzmi:
Pozycjoner tyle warty, co jego zaplecze

Należy rozumieć to dosłownie – pozycjoner który ma dobre zaplecze, ma szansę zawojować trudne frazy, czyli jest dobrym pozycjonerem. Ktoś kto nie ma dobrego zaplecza, nie będzie dobrym pozycjonerem. Ale przecież można i należy się starać by takie zaplecze sobie zbudować.

Zasada pozycjonera no.2 dotyczy samego zaplecza (gdyż zaplecze jest ciałem pozycjonera):
Dobre zaplecze, to sto stron na stu różnych IP.
Ze wskazaniem na „różnych IP„.

Zasada pozycjonera no.3 jest najbardziej przykra, ale jak najbardziej prawdziwa:
Pozycjonowanie jest drogie.
Nie masz pieniędzy – nie będziesz dobrym pozycjonerem.

Ze wszystkich sił staram się stosować do tych zasad. Buduję zaplecze, staram się by było popularne i silne – linkuję i zaczynam obserwować, że ludzie sami linkują do mojego zaplecza. Być może to drobiazg – ale jestem z tego dumny.

Staram się, by moje strony były wartościowe, niosły jakiś przekaz.
Nie, nie mam poczucia misji do spełnienia – wartościowe strony chętniej przyjmują w systemach wymiany linków i dają za nie więcej punktów. Pragmatycznym trzeba być, bo inaczej przyjdzie z głodu paść.
Mam jednak kilka stron ewidentnie spamerskich – co by nie powiedzieć, tak jest. Raptem dwie. No, może trzy. Strony z tematycznym kontentem i doskonale się pozycjonujące. Ten tematyczny kontent to np; poszatkowane poematy przetykane słowami kluczowymi i linkami. Obrzydzenia bierze, gdy patrzę, ale na słabe frazy bywam w Top 5. Albo i wyżej…

Staram się, by moje zaplecze było silne, dlatego rozrzucam je po internecie jak mogę. Na te 30 stron dysponuję ok 10 serwerami. Wiem, że to mało, ale jedna domena to strona główna, następnie katalog i czasami jeszcze coś. W sumie – jeden serwer na jedną domenę. To chyba dobry rezultat, mimo wszystko?

Nie będę jednak ukrywał – nie mam zbyt wiele pieniędzy. Dlatego dużą cześć zaplecza trzymam na „tanich serwerach”. Tani hosting to szalenie oblegana fraza w adwordsach, a podobno, by być pierwszym na frazę „hosting” należy zapłacić 60 zł. Przyznam, że nie bardzo chce mi się w to wierzyć, ale taką informację przyniósł mój kolega z Unijnego szkolenia z zakresu e-marketig. Głupie rzeczy poza tym tam opowiadali, to i to pewnie z palca wyssane – ale jednak tego nie wiem.
Wracając do taniego hostingu po może nieco zbyt długim wstępie (ale kontent is king, sami rozumiecie): Przerabiałem już kilka tanich hostingów. Miałem forall.pl, nuh.pl. exh.pl, jor.pl, ovh.pl i masternet.pl

Nie wspominam o hostingach pseudo darmowych, typu yoyo.pl czy ddl2.pl Od yoyo.pl mnie odrzuciło na samym początku i nie mogłem już się przełamać – czego nie żałuję. Na ddl2.pl miałem stronę dosyć długo i mogę powiedzieć tak: póki działało – działało naprawdę dobrze. Tyle, że chyba trzy razy padło dokumentnie i trzeba było wszystko stawiać od nowa. Jestem twardy, serwer chodził szybko, dlatego uciekłem dopiero po trzeciej wpadce.

O każdym z tych hostingów mam zamiar napisać oddzielny, nie zadługi artykuł – bo przecież kontent is king. Ale co miało być sednem tego wpisu: przed wyborem serwera (firmy hostingowej) warto się zastanowić, czy aby na pewno najtańszy w chwili zakupu serwer okaże się tanim serwerem po pewnym czasie. Z mojej praktyki wynika bowiem, że najtańsze serwery należy omijać szerokim łukiem – czas, jaki trzeba spędzić na odzyskiwaniu i przywracaniu serwisu który zniknął wraz z tanim serwerem, można było wykorzystać z dużo większym pożytkiem. A straconych nerwów nic nam nie zwróci.

12 odpowiedzi do “Tani hosting – czyli jak bardzo tanie jest tanie.”

  1. Cytaty są albo parafrazą albo moją interpretacją wypowiedzi mądrzejszych ode mnie użytkowników Forum PiO. ;-)
    Forum PiO to skarbnica wiedzy; Wystarczy siąść i można czerpać garściami.
    Jednak nie każdy, komu dane wziąć, będzie wziąć w stanie (ale się biblijnie zrobiło).
    Jak mawiał Erbit – Pozycjonowanie nie jest dla każdego, i z każdym moim katalogiem czy Precelem widzę, że miał rację.

  2. O każdym z tych hostingów mam zamiar napisać oddzielny, niezadługi artykuł – bo przecież kontent is king. ROTFL, dobry tekst :)

  3. Z tego co ja zauważyłem, to coraz częściej „pozycjonerzy” tworzą zaplecza kradnąc treści z innych stron.

  4. Cóż, skoro wszystko jest na „wyciągnięcie ręki” czy na „jedno kliknięcie” trudno się dziwić. Każdy ma swoje metody, jeden uruchamia skrypt generujący setkę świetnie polinkowanych wewnętrznie tematycznych stron traktujących kompletnie o niczym, inny siedzi i dziubie artykuły pilnie sprawdzając, czy mu się literówka nie trafi…

  5. „Forum PiO to skarbnica wiedzy; Wystarczy siąść i można czerpać garściami.”

    siedzę na forum od 4 miesięcy i ogarnąłem 1 wątek dopiero :D

  6. Ciekawe watki tu poruszasz. Dzieki. W sumie o tanim hostingu nie dowiedzialem sie nic z tego artykulu ale przeczytalem go od deski do deski. Dzieki

  7. Masz rację – tytuł trochę się rozminął z treścią. Mam nadzieję, że kolejne wpisy są bardziej tematyczne. Wybacz i zapraszam do lektury – a jest już co poczytać ;-)

  8. Hejka!
    Ładnie piszesz, ładnie :)

    Ja także chcę mieć 100 domen na 100 IP.

    Pozdrawiam Cie serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *