Mistrzowskie tempo zakupów - Home.pl
W ramach rozpoznania rynku postanowiłem kupić domenę w kolejnej firmie, takiej, gdzie jeszcze domen nie kupowałem. Z jednej strony wole mieć jedne panel administracyjny i tam
listę swoich domen, ale nauczony przykrym doświadczeniem nie chcę się uzależniać od jednego dostawcy. Czy to mają być serwery, czy domeny.
Po krótkim rozpoznaniu rynku, na kolejny cel wybrałem home.pl. Tej firmy nikomu nie trzeba przedstawiać - kampania reklamowa jaką prowadzą od wielu lat zrobiła swoje: każdy, kto zajmuje się webmasterką zna Home.pl
Home.pl znam i ja. Wiele lat temu miałem tam konto pocztowe, jeszcze w czasach gdy posiadanie “komercyjnego” konta pocztowego budziło zdziwienie. Byłem zadowolony i korzystałem z niego długo - do czasu, aż dostałe swój pierwszy serwer z subdomeną.
Zamówienie domeny w Home.pl jest proste, choć nie obyło się bez małych problemów.
Wpisujemy interesująca nas frazę i sprawdzamy jej dostępność. Jeśli domena jest dostępna, wypełniamy dwie strony z formularzami i wciskamy zarejestruj.
Tyle w teorii, bo praktyka troszkę się z teorią rozminęła. Po finalnym wciśnięciu Ostatniego Guzika Zakupów, strona zamiast miło mnie poinformaować, że “dziękujemy i zapraszamy ponownie” pokazała mi tylko białą stronę. Zaczekałem dwie minuty i wcisnąłem F5. Za pięć minut ponownie, z tym samym efektem - kompletnie czysta strona.
Wszedłem na stronę Home.pl i sprawdziłem dostępność domeny którą chwilę wcześniej usiłowałem zarejestrować - była dostępna. Trochę osłabiony, zamknąłem stronę i poszedłem do kolejnego rejestratora. Ale powiedziałem sobie - nie zdziwię się, gdy dostanę e-maila z informacją, że moja domena jest zarejestrowana i czeka na opłacenie.
I rzeczywiście - po kwadransie gdy mój program pocztowy sprawdził pocztę, okazało się, że są trzy e maile od Home w sprawie mojej domeny. Była godzina 3 nad ranem. Opłacenie domeny postanowiłem odłożyć już na drugi dzień.
I teraz najciekawsze: To, że można opłacić usługę w internecie rozmaitymi przelewami, nie dziwi. Ale muszę przyznać, że byłem pod dużym wrażeniem tego, jak sprawnie poszła kolejna cześć rejestracji domeny. Wybrałem opłatę w wersji “płace z Inteligo”. Dokonałem płatności. I zanim dostałem po kilku minutach e maila z informacją, że moja płatność została zaakceptowana (co wcześniej widziałem na ekranie monitora), domena była już dostępna w panelu Home.pl. Ze wszystkimi niezbędnymi opcjami.
Panel administracji domen w home.pl widziałem po raz pierwszy, ale, że panel administracji serwera widziałem wielokrotnie wcześniej, bo mam kilka klienckich serwerów na home.pl - nie miałem najmniejszych problemów z przekierowaniem zakupionej domeny na serwery kei.pl (gdzie parę godzin wcześniej zarejestrowałem testowo konto).
Po wpisaniu DNS’ów serwera Kei.pl w panelu administracyjnym domeny w home.pl, moja domena była aktywna po niecałych pięciu minutach! W ciągu kwadransa miałem już uruchomionego Drupala na nowym serwerze pod nową domeną.
Bardzo mi się podoba takie tempo załatwiania sprawy. Pomijając zwis programu z zakupami, cała reszta przebiega lepiej, niż bardzo sprawnie.




[...] szybka. Wiadomo, że nie po tym jak się rejestruje poznaje sie “registara” (patrz moje problemy z rejestracja na home.pl), ale tyle mogę powiedzieć na bieżąco. Bardzo chciałbym, by dobra opinia jaką wystawił tej [...]