Precelku – Remember the Fallen

ojciec-pioNa forum PiO Martin zadał bardzo ciekawe pytanie: Dlaczego Precle są gorsze od katalogów i nikt o tym nie mówi?

Tymczasem dyskusja trwa. Martin, facet z dużym zapleczem, dużym doświadczeniem i dużym, tym, no – mam – biglem, podał szereg argumentów, które jego zdaniem podważają sens stawiania Precelków i dodawania do nich wpisów.
Jego zdaniem, dobre katalogi stron są znaczenie lepiej przygotowane od wordpresowych precelków do funkcji “presell page”.

Martin argumentuje bardzo rozsądnie (jak zwykle), ale nie ze wszystkim co mówi, mogę sie zgodzić i chętnie dołożę swoje dwa słowa.

Zainteresowanych odsyłam najpierw do przeczytania całego wątku na forum PiO Dlaczego Precle są gorsze od katalogów.

Generalnie Martin zarzuca Precelkom, że wpisy, które zostały dodane dawno temu, nie mają szansy w porównaniu z wpisami świeżymi, dodanymi “dopiero co”.

To co pisze Martin jest prawdą – ale nie do końca. Owszem, w klasycznym wordpresie (tak, jak na tym blogu) do wpisu można dostać się przeglądając archiwum kategorii (gdzie premiowane są wpisy młode – bo są wyżej) lub przez kalendarz. W kalendarzu sytuacja jest podobna – młodsze wpisy widoczne są wyżej.

Ale – jak zwykle są “ale”.

Sytuacja w katalogach wygląda tak samo – najmocniej będą dla nas pracowały wpisy ze strony głównej (a wiadomo, że jest ich tylko kilka). Wpisy, które zostały dodane dawno temu, tak samo są bardzo odległe w swoich kategoriach. Jeśli ktoś ustawi odwrotną segregację wpisów po dacie, tzn: starsze wpisy pierwsze, młodsze dalej, to z kolei szansy na zyskanie mocy nie będą miały wpisy młode. Więc po kiego się wpisywać do takiego katalogu?

I druga rzecz: Tag Clouds. Szalenie modna rzecz. Niektórym się podoba, niektórym mniej. Odpowiednio wkomponowana w stronę “chmurka tagów” wygląda nie tylko bardzo Web2.0, ale spełnia też inną, bardzo ważną rolę, o której Martin nie wspomniał. Otóż już na stronie głównej proponuje nam bezpośredni skok do strony wpisu. Niezależnie od tego, czy jest to nowy, czy stary wpis. Jedno kliknięcie i już, jesteśmy na stronie wpisu. Jedno kliknięcie. Bardzo Web.dwa.zerowe, prawda?

Rzecz jasna, klasyczna chmurka tagów odsyła nas na stronę podobną trochę do zawężonej podkategorii. Zawężonej tak ściśle, że śmiało można uznać taką stronę za tematyczną. Ot, przykład: internet w moim Precelku. Siedem wpisów na jednej, tematycznej stronie. Brak linków wychodzących (poza moimi dwoma, rzecz jasna). Ta strona zyskała nawet GPR! Co prawda tylko 1, ale to i tak coś.

Mogę sobie śmiało wyobrazić, że stosowanie zawężonego tagowania (powiedzmy trzy słowa, bardzo indywidualnie opisujące nasz wpis) spowoduje, że na takiej stronie będzie tylko jeden, czy trzy wpisy. Gdy zastosujemy losowe wyświetlanie tagów w chmurce, szansa, że robot wyszukiwarki odnajdzie naszą stronę jest bardzo duża. Ta chmurka na moim Precelki …i Strony dla Wszystkich jest tylko przykładowa (i kiepsko wygląda). Ale chmurka na Wrzuta.pl wygląda już bardzo fanie, i bardzo często zdarza mi się kliknąć jakieś hasło gdy pojawiam się tam przypadkiem.

Wracając do upadku Precelków: Martin twierdzi (i zgadzam się z nim całkowicie), że szanse na przetrwanie mają tylko małe, prywatne, dobrze podlinkowane Precelki. Myślę nad tym od pewnego czasu – to, co powiedział Martin tylko mnie utwierdza w tym, co chcę zrobić. Mój znakomity Precelek bowiem, ma w tej chwili 260 wpisów i 319 zaindeksowanych przez G stron. Coraz częściej trafiają do niego wpisy kompletnie od czapy, nie tylko niezgodne z regulaminem, ale też takie po trzy zdania (i trzy linki, rzecz jasna). Do tej pory zwykle odszukiwałem autora i posyłałem mu krótkie info z prośbą o poprawki.

Znudziło mi się.
Precelek darmowy, nie ma żadnego systemu wymiany linków ani reklam. A nawet regulaminu się przeczytać nie chce. Gdzieś widziałem fajny zabieg taktyczny: na stronie głównej duże czerwone litery mówią wprost: Przeczytaj, bo w Ryj! Też chyba tak zrobię.

A myślę o tym, by po prostu zamknąć już tego precelka i spokojnie dać mu szansę okrzepnąć, linkując swoje wpisy. Zamknąć go, póki G. bez problemu dociera do wszystkich wpisów. WebwWeb.pl przecież i tak z niego nie zrobię, co najwyżej mogę otworzyć kolejnego, starannie modyfikowanego Precelka na innej domenie.

No i na koniec mój ostateczny argument za tym, by precelki upadły i nie wstały: odkąd nastała moda na Precelki, wpływy z moich płatnych katalogów znacząco zmalały. Tak dumam – Martin, Ty masz większy i droższy katalog – może i Ty masz podobny problem? ;-)

PS.

Na niezadane pytanie, dlaczego klepię i uzewnętrzniam się tutaj, a nie na forum PiO odpowiadam: bo mam 4.500 znaków unikalnego kontentu na stronie i pięć punktów z Linkorna.

Tagi dla tego wpisu:

Z tego co zauważyłem na PiO Martin i mrtn to dwie inne osoby. W tekście pojawia się martin a temat na forum założył mrtn – chyba zaszła pomyłka ;).

Pozdrawiam
Cez

tak czy tak wpis do precella należy podlinkować w swoim zakresie bo jeśli nie linkujemy to idea presell page mija się z celem.

Jeśli nie linkują ludzie wpisów to szybko polecą one do SI i z presell’i będziemy mieli katalogi opisowe

(koniecznie)

(koniecznie)