SEO zaplecze
Przeglądam właśnie listę własnych stron i ze zdumieniem stwierdziłem, że za dni parę ich liczba przekroczy magiczną dla mnie liczbę 50! Nastąpi to zaraz po tym, gdy uruchomię kolejne domeny które już kupiłem na GoDaddy.com.
Jestem szczerze zdumiony! Taka liczba stron w rękach jednego człowieka jeszcze zupełnie niedawno wydawała mi się zupełnie nierealna! A tu, proszę…. Tym samym, wielkimi krokami zbliżam się do tej magicznej chwili, gdy będę mógł o sobie powiedzieć: Tak. Jestem pozycjonerem.
Bo wiadomo, że pozycjoner (w myśl zasady nr.2) to ktoś taki, kto ma Sto stron na stu IP.
Co prawda dalej mowa jest o tym, że “ze wskazaniem na różne IP“, ale tymczasem pominę liczbę moich IP skromnym milczeniem.
Inne moje wpisy o podobnej tematyce:
Udało mi się już przekroczyć tą magiczną dla mnie liczbę (dokupiłem kilka domen i samo poszło). Przyznaję, że choć wszystko starannie notuję to zaczynam się gubić. A wcześniej uśmiechałem się głupawo, gdy ktoś na forum PiO wspominał np: “nie wiem jak na wszystkich moich stronach z PR, bo nie mam tego jak sprawdzić”…
Hehe, no ja za bardzo nie mam co sprawdzać, bo i tak większość moich stron ma PR= 0 :P Jedna tylko (co mnie zdziwiło) ma PR=2 (ale sukces ). Generalnie to są strony hobbystyczne, amatorskie. Większość oparłem na WP. Jedna nawet jest w pierwszej 10 w Google, ale niestety nie przekłada to się na ilość odwiedzających- średnio jest ich… 20 dziennie :P Treść jest interesująca, jeśli ktoś szuka właśnie takiego czegoś. Ale co ja tam będę zanudzał ;) Tak właściwie, to ja jakby testuje, uczę się itd. zakładając strony na darmowych hostingach. Generalnie mam parę pomysłów na fajne strony, ale jakoś nie mam motywacji, żeby doprowadzić do ich powstania. A jak juz się bym zdecydował, to bym wykupił jakiś w miarę tani hosting (np. na boo.pl) i domenę- ostatnio znalazłem domeny “pl” i “eu” za 8.88 zł/rok. Nie wiem, czy to nie jest jakiś wałek, ale tak jak mówiłem- muszę się zmotywować do działania ;) Ok. Trochę tu naśmieciłem w tych komentarzach, więc już kończę. Pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę!! Ps. jeszcze tu wrócę poczytać- strona w ulubionych ;)
Przykro mi to mówić, ale bez choć jednego “prawdziwego” serwera długo nie pociągniesz. Darmowe serwery są fajne, ale gdy nagle znika cała robota - a nie daj boże strona która tam stała była twoją ulubioną - zgrzytanie zębami z bezsilności to wszystko, co pozostaje. Przerabiałem to dwa razy, trzeci raz już nie chcę. Za 200-250 netto można znaleźć świetne konto na Progreso.pl, Kei.pl czy Iq.pl - ponad rok temu wybrałem Progreso.pl (link z refem ;-) i ani razu nie żałowałem. Co prawda, bywało tak, że strona w Wordpresie generuje mi się 10 sekund(!), ale generalnie jest stabilnie i bezpiecznie. Nawet na doświadczenia i eksperymenty taki komfort jest wyjątkowo przyjazny - zajmujesz się robotą, a nie fochającym się serwerem.
A domeny - mam kilka .pl, ale ostatnio przerzucam się na .com’y. To z pewnością tylko subiektywne wrażenie, ale .com są bardziej przyjazne niż .info. A cenowo .com wychodzi bardzo dobrze w porównaniu z .pl
[...] swoje pozycjonerskie zapalecze. Jak każdy wie, bo pisałem już o tym na moim blogu pozycjonera: seo zaplecze ;-), pozycjoner jest tyle warty, ile jego strony - czyli właśnie [...]
[...] miałem dwie, czy potem nawet dziesięć własnych stron zaplecza, nie miałem problemu z kontrolowaniem i przydzielaniem na nich linków. Jednak gdy zabrałem się [...]
Witam ponownie! :) Chciałem się poradzić bardziej doświadczonej osoby w sprawie zakupu domeny pl. Gdzie warto ją kupić? Na domenynet.pl mają je za niecałe 60 zł. Warto tam kupić domenę? Pozdrawiam! :)
Powiem Ci, że domeny *.pl mam tylko trzy - dwie kupiłem w nazwa.pl gdy zaczynałem zabawę a trzecią “wygrałem” w pierwszej edycji konkursu Site2007.
Utrzymanie domen w Nazwa.pl jest drogie - każdy o tym wie, ale: mają bardzo dobry panel do zarządzania domenami i system partnerski (gdzie z poleconych kont zwykle udaje mi się zapłacić za domeny). Polecam nazwa.pl do rejestracji domen dla klientów - łatwo wytłumaczyć co, gdzie i jak. A ty masz punkty.
I najważniejsze - na zaplecze (czyli hurtowo) nie warto kupować *.pl Bo często dostaniesz filtr czy bana - z *pl trudniej się rozstać niż z *.info za 10zł czy *.com za 20zł
Ja na zaplecze (czytaj: spam) kupuję *.info, a na poważniejsze strony zaplecza kupuję *.com. Jak tutaj na pajmon.com
Wiem, że nie o takie uwagi Ci konkretnie chodziło, ale może skorzystasz.
Szczerze mówiąc, nie chodziło mi o stronę ze spamem, lecz o dosyć poważną stronę. Chcę wykupić jedną domenę, bo jeśli mój “projekt” wypali a będę miał domenę .info albp .com to czasami ktoś mi może wykupić domene .pl a na niej by mi zależało. Co do nazwa.pl to fakt- drogo mają. Nie wiem, czy chce aż tak inwestować. Hmm… pomyślę. Dziękuje za rady i pozdrawiam! :)
Mattias, jeśli chodzi o ważny dla Ciebie projekt, to wybierz mądrze. Przyznam, że *.pl trzymam albo w nazwa.pl albo w home.pl - nigdy nie miałem problemów. Fakt, że problemów tymczasem nie mam i w kei.pl i cal.pl (gdzie mam kilkanaście domen)
No i się musze pochwalić, że własnie zarejestrowałem sobie domenę *.pl :D W zasadzie płaciłem z 2 zł więcej niż w domenynet.pl. A zamówiłem w nazwa.pl - akurat była promocja :) Ciekawe co to będzie? Dzięki za poradę!! :) Pozdrawiam serdecznie! Jeszcze się tu pojawię ;)
Zgadza się - nie jest to tania sprawa. Ale przecież nikt nie mówi, że pozycjonowanie jest tanie? Skoro masz klienta na pozycjonowanie, to klient płaci też częściowo za Twoje zaplecze. Zaczyna to działać dopiero wtedy, gdy masz tych płacących klientów kilku, ale tak samo jest w każdym innym biznesie.




Witam! No ładnie! 50 stron?? :O Jak nad taką ilością stron można zapanować?? Ja mam ich z hmmm… nie pamiętam, ale coś koło 6 i nie jest łatwo wszystkie prowadzić jednocześnie ;) No nic- tylko pogratulować! :) Pozdrawiam i sukcesów życzę!!