Shou.pl upada…
Mam dzisiaj piękny, słoneczny dzień. Moja Małgonetka od rana tapla się w baseniku, a ja rozlałem napój energetyczny wspinając się na pięterko by jej robić zdjęcia z ukrycia. Czyli - sielanka i kanikuła. I wszystko byłoby doskonale (zrobiłem ponad setkę zdjęć nagiej Małgonetki - zdjęcia są dalej, czytaj całość ;-) gdyby nie to, że znikł dmozik jaki postawiłem na serwerze shou.pl.
A to już przestało być śmieszne.
Napisałem e-maila z zapytaniem o przyczynę korzystając z adresu na stronie firmowej, napisałem e-maila korzystając z adresu, jaki dostałem przy okazji zamówienia serwera shou.pl na Allegro. Niestety, po dwóch dniach nikt się nie próbował ze mną skontaktować celem wyjaśnienia, dlaczego strona firmowa chodzi, a moje serwisy na ich serwerze już nie.
Poszperałem po sieci, i już znam przyczynę - shou.pl jak ambitnie zaczynał na Allegro, to teraz na tym Allegro mniej ambitnie ze sceny schodzi. Trudno, i trochę szkoda. Gdy serwer chodził, chodził naprawdę fajnie. Ale trudno uwierzyć w cuda - za 9 zł rocznie, nie można się spodziewać niczego innego, jak odroczonego zgrzytania zębami. Cóż, dwa miesiące działającego serwera za 9 zł to już nie jest aż tak fajnie. Ale wiedziałem w co się pakuję, kupując taki gówniany hosting. Na allegro też im się chyba nie powiodło, bo w licytacji osiągnięto jedynie 100 zł. Dramat.
Ech, miałem sobie kupić fajny scyzoryk, od dawna o tym myślałem, ale wychodzi na to, że trzeba będzie zainwestować w kolejny, przyzwoity serwer.





To już sie nie dziwie, dlaczego tv nie oglądasz. Mając takie widoki też bym nie oglądał ;)