Precelek - zapiski moderatora

Prowadzę swojego precelka już ósmy miesiąc. Jak już wspominałem, przez prawie 6 miesięcy się starałem i sprawdzałem każdy wpis pod kątem unikalności itd. Jak się ostatnio przebąkuje, unikalność wpisów nie ma nic do rzeczy z “suplemetalem”, a “duplicate content” nie istnieje w sensie automatyki, a wszelkie filtry są nakładane tylko przez “czynnik ludzki”. Gdy spojrzę wstecz, na moje doświadczenia z , faktycznie tak może być. A że zwykle najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze - tak pewnie jest na pewno.

Dlatego dwa miesiące temu zrezygnowałem ze sprawdzania każdego wpisu - każdy, kto napisze normalny tekst w języku polskim i po polsku ma bardzo dużą szansę na publikacje.

Niestety, wielu ludzi nie rozumie, co znaczy w “języku polskim i po polsku”. Nie będę tłumaczył, może pokaże na przykładzie:

Przykład tekstu napisany w języku polskim i po polsku:

Miałem dzisiaj ciekawe doświadczenie moderatorskie. Usunąłem wpis, który był w języku polskim, ale nie po polsku, usuwając jednocześnie konto mało starannego autora. Jako, że stosuję na swoim Precelku wtyczkę Notify Autor Mariusa Maximusa, autor wpisu został o tym fakcie powiadomiony e-mailem.

Ten sam tekst w języku polskim, ale nie po polsku:

Precelku wtyczkę Notify Autor Mariusa Maximusa ,autor wpisu został o tym fakcie powiadomiony eeratorskie .Usunąłem wpis ,który był w języku polskim, ale nie po polsku, usuwając jednocześnie konto mało starannego autora .Jakoe stosuję na swoim Precelku wtyczkę Notify Autor Mariusa Maximusa , autor wpisu został o tym fakcie powiadomiony ennego autora.

Chyba już wiadomo, o co chodzi, prawda? To kontynuuję opowieść.

Kwadrans po moim akcie moderacji, dostałem re: od autora wpisu z tekstem: Przecież ten i tak nie działa. Nie bardzo rozumiem, co autor miał na myśli, więc grzecznie odpisałem, że I owszem, działa i ma się doskonale.

Parę minut później kolejny e-mail od autora, z wyjaśnieniem, że tamten wpis dodała maszyna, a teraz wpis został dodany własnoręcznie i pewnie teraz będzie okej.

Sprawdziłem.

Niestety, wpis żadną miarą nie był okej. Choć już bardziej po polsku, był to nieskładny i niegramatyczny tekst, pocięty akapitami w najmniej oczekiwanym momencie. Tak też napisałem do autora i poprosiłem o naniesienie poprawek. O, ja naiwny!

Szybko dostałem grzeczną, acz stanowczą ripostę, że Autor nie będzie sobie zawracał głowy jednym precelkiem, bo automat doda jego tekst do dziesiątków innych Precelków, które tylko na to czekają.

Szkoda, że tak się dzieje, bo Autor zachowywał się sympatycznie i był kontaktowy. Druga szkoda, że oryginalny wpis, jaki napisał celem szatkowania go przez Adder, był niegramatyczny i z błędami. Mieszanie szyku zdań i akapitów mogło tylko zaszkodzić - i tak się stało. Autorze - oddawaj swoje teksty do korekty komuś, kto jest lepszy z polskiego - wszyscy na tym lepiej wyjdziemy.

Nie będę wspominał, że mój ma PR3, bo to mało istotne. Ważne, że zawracam ludziom głowy, wymagając wpisów napisanych nie tylko w języku polskim, ale, co gorsza - po polsku! Cóż, uważam, że właśnie tacy “pozycjonerzy”, kt