Zaplecze tematyczne. Jego wyższość, or not.
Strona jednego z moich klientów powolutku pnie się do góry na szereg bardzo łatwych, łatwych, średnich i średnio trudnych fraz. To, że się powolutku pnie do góry, było nie było – jest moją zasługą. Znaczy – to, że „się pnie” jest moją zasługą, ale to, że „powolutku” za zasługę może nie być już poczytane. Cóż, jak to mówią:
Nie jest problemem przylać linkami z systemu.
Problemem jest wytłumaczyć się klientowi z filtra…
Strona o której mówię, zaliczyła filtr na jedna frazę: prostą, być może najprostszą. I choć nalegałem na stopniowanie, klient poprosił „ale chociaż tutaj chcę się szybko wybić”. I faktycznie, szybko się wybił (może w dwa tygodnie), po czym zaliczyłem sromotny upadek -187 pozycji. Po dobrych kilku miesiącach jestem znów na pierwszej stronie, ale do Top5 wejść nie mogę.
Dobra, tyle tytułem wprowadzenia. Do rzeczy.
Dwa dni temu klient dzwoni do mnie i pyta, czy monitoruję jego pozycje. Potwierdzam, choć minimalnie mijam się z prawdą – wiem przecież doskonale, że +-2 pozycje to stabilna pozycja. Ale okazało się, że na jedną z fraz strona konkurencji wskoczyła wyżej, niż strona którą się opiekuję. Nic nie trwa wiecznie, nawet era Hyperborejska miała swój koniec, więc nie panikuję, tylko zabieram się za wstępną analizę.
I cóż się okazuje? Że moja konkurencja wybiła sie stroną,na której wyświetla reklamy Google Adsense. I, że linki prowadzące do tej strony (a imię ich: Legion) prowadzą tylko i wyłącznie ze stron typu: biblie, dmozy, katalogi, generatory, teksty piosenek i senniki. Brzmi znajomo, nie? Ktoś przyłożył linkami z systemu (na stronach linki z casinem itp) i poszybował naprawdę wysoko. (Ale kto wpadł na pomysł dorobienia kilku centów wyświetlaniem na stronie firmowej reklam prowadzących do konkurencji – właściciel czy sprytny webmaster – nie mam pojęcia.)
Trzeba przyznać, że strona wykonana w technologii
<table width="660" cellspacing="0" cellpadding="0" align="center" bgcolor=#ffffff>
znaczniki
<font size="1">|</font>
i słowa kluczowe w wykomentowanym nagłówku H1
<!--<h1 style="margin-top: 10px; margin-left: 15px; color: #ffffff">Słowo kluczowe</h1>-->
nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia, ale jak widać, Google był innego zdania.
A jako że święta za pasem, naszła mnie refleksja – przez pół roku tworzę tematyczne zaplecze: strony, blogi, wpisy w preclach. Dbam, chucham i pilnuję przez wilkiem, tfu – filtrem. A przyszedł taki jeden, przyłożył linkami z linkora i fruu! Na pierwsze miejsce. A gdzie zasady Googla? A gdzie tematyczne zaplecze, gdzie SEO dopalacz i Anchor Page Rank w drugim pokoleniu? Co z gadaniem katalogi nie działają, systemy nie działają? Co z obietnicami Mata Ściemniacza?
Wszystko to gówno. Oprócz moczu. Jebnij linkami i po sprawie.
I tym optymistycznym akcentem kończę na dziś, a jutro zabiorę się za budowanie kolejnego zaplecza. Jak będzie z jego tematycznością, to się jeszcze zobaczy.
„A gdzie zasady Googla? A gdzie tematyczne zaplecze, gdzie seo dopalacz i anchor page rank w drugim pokoleniu? Co z gadaniem katalogi nie działają, systemy nie działają?”
Ja myślałem, że Ty poważny jesteś. To co podałeś to są tylko i wyłącznie teorie pozycjonerów z mizernymi argumentami na poparcie, a nie… zasady Google, cokolwiek by to znaczyło.
Masz rację – to było niepoważne. To taki krzyk rozpaczy, że ktoś przegonił moje tematyczne zaplecze punktami z systemu. Z jednej strony prorocy, mądrale i tematyczne zaplecze, a z drugiej masa linków na stronach z tekstami piosenek. Wielkie G. ocenia po swojemu, a my powinniśmy się uczyć z przykładów. Nie z teorii.
Kuźwa, muszę sobie postawić kilka stron z tekstami piosenek, bo nie mam. Wstyd do ludzi iść bez tego, prawda?
Linkuj tematycznym, systemami linków stałuch jak linkorn i tostacyjnym jak np eweblink. Strona kiedyś z filtra wyjdzie. Mówienie że tylko linkowanie z tematycznych jest skuteczne jest bajeczką o jasiu i małgosi. Kolejna bajeczką jest także to że nie da się wybić strony na hasło nie związane z jej tematyką. swego czasu wybiłem stronę PO na hasło kaczor donald w top 2 strona spadła już bo przestałem ją linkować, to był tylko teścik. Ale chyba dalej się trzyma gdzieś n którejśc pozycji na tą frazę.
Ile jesteś w stanie stworzyć zaplecza tematycznego i w jakim czasie ?
Mam kilka tematycznych stron – autentycznych, ręcznie pisanych blogów. Mam też kilka stron stworzonych automatem Brada SeoSiteCreator – jest naprawdę fajny. I z moich skromnych doświadczeń też wynika, że nie ma się co napalać na zaplecze tematyczne, bo systemem można to przegonić. ALE – dobra, tematyczna strona faktycznie potrafi wypłynąć na przedziwne frazy w serpach i napędzić ruch – dlatego nie mam zamiaru z takich stron rezygnować.
No właśnie, pozycjoner ze mnie kiepski (jeszcze), ale na jedną, średnio popularną frazę pierwsze miejsce ma strona z pr0 i kilkudziesięcioma tysięcami linków z systemów… Hmmmm
[...] i stawiam na tematyczne zaplecze (choć jak pisałem wcześniej, wcale nie wiem, czy zaplecze tematyczne faktycznie jest lepsze od ogólnych [...]
[...] z pozycjonowaniem – tworzenie tematycznego zaplecza. Bo choć jakiś czas temu zastanawiałem się, czy warto tworzyć zaplecze tematyczne, skoro przeganiają mnie ludzie linkujący tylko z SWL – wychodzi na to, że w dłuższej [...]



[...] tematycznym kontentem. Tak, doskonale pamiętam ci napisałem parę dni temu na temat tego, co jest warta tematyczna strona, ale jakoś tak samo [...]