Zaplecze v2.0

Głośno się zrobiło o odejściu świętej pamięci Pawła K. Tego samego, który wymyślił sprytną dodawarkę, sprytny system wymiany linków i kilka sprytnych spamiarek. Większe projekty sprzedawał gdy był na nie BooM, a z mniejszymi też miał szalenie cwany plan – pokazać jak działa, dać polizać (czytaj: udostępnić za darmo działający półprodukt) i potem pokazać pełną wersję. Za pieniądze. Jak to mówią – pieniądze leżą na ziemi, trzeba się tylko potrafić po nie schylić. I dobrze – to wszystko napędza świat, czyż nie?

A głośno się zrobiło, bo kolega Paweł K. postanowił pożegnać się z bracią pozycjonerską, i przejść na drugą stronę. Mówią, że do samego Googla. Ha! Czemu nie, daj im bozia zdrowie. Mnie w to nie wnikać, bo – przyznam – wali mnie to. Po prostu. Zaciekawił mnie jednak ruch w starym już wątku na Forum PiO, gdzie dawno temu nasz bohater udostępnił sprytną maszynkę do produkowania spamu. Ruch w wątku pojawi się, bowiem maszynka przestała działać. Choć kolega Paweł K. zarzekał się, że wersja darmowa będzie działać choćby potop miał nastąpić, wychodzi na to, że działać przestała. Nie wiem czy przestała, bo już nie generuję spamu tą maszynką. Nie, żebym był kuźwa święty, ale skoro mam w katalogu 15K podstron ważących ponad 200Mb a w indeksie raptem 4K, to co mam męczyć serwer dalszą generacją stron? Wyłączyłem generowanie. Po prostu – niech się lepiej poindeksuje, to zobaczę co dalej.

Myślę jednak, że najwyższa pora udoskonalić oręż i zerwać z naganną praktyką spamowania ;-) postanowiłem i ja skorzystać z programów partnerskich, które pozwalają tworzyć własne sklepy. Nie dosyć, że taki sklep ma dużo towaru (czytaj: potencjalnie ogromny site:), to jeszcze przez przypadek można coś sprzedać i dorobić parę groszy. Jak z tym zarabianiem będzie, to jeszcze nie wiem, bo pierwszy sklep jaki uruchomiłem wygląda gorzej, niż biednie… Nie jest to winą sklepu, tylko mojej niemocy twórczej – nie potrafię go przerobić na ładniejszy. Albo – żeby ładniej brzmiało – nie mam czasu, zabiegany jestem. No dobra – postawiłem sobie sklep z kapturkami. Taki kapturek to dobra rzecz, bo może przed zamoczeniem uchronić, a z takiego umoczenia to czasami dziwne rzeczy wychodzą.

No, proszę nie wnikać i złościć się, że wygląda przaśnie – wiadomo już po co się to stawia i do czego ma służyć. Dzisiaj daję pierwszy link do tej strony, ciekawość – kiedy raczy się zaindeksować? Ale jak tylko znajdę czas, by to ładnie ubrać, to kto wie – może faktycznie uda się dorobić? A tymczasem idę zapisać się do kolejnego systemu partnerskiego pozwalającego na stawianie własnych sklepów.

Tagi dla tego wpisu: , ,

Na początku mała uwaga. Generator był dobry jako pomysł, jak sam zauważyłeś generowanie kilkuset tysięcy podstron jest bezsensu jako że większość hostingów ma limit plików jak np. nazwa.pl i może się okazać, że po prostu nas z hostingu usuną za to jak przegniemy. Także mam kilka spamów z tego generatora a indeksuje się to róznie. Mam po 15 000 zaindeksowanych podstron ale mam spamy że ledwo 1000 łyknęło. Druga sprawa że coś podobnego zrobił shook i jest gratis i ma strony generowane do bazy danych. Kolejnym plusem jest że pobrany tekst umieszcza w formie katalogu z linkiem nofollow.

Na koniec odnośnie wyglądu twego sklepu. popatrz sobie na mój http://www.ksiazki.g-lo.eu/ podpowiem, że alfa i omegą nie jestem a w sieci masz setki tysięcy darmowych szablonów :)

Generator był fajny, bo był czymś innym, prawda? Ale praktyka pokazuje to, o czym mówisz – a to limity plików na dysku (nie wiem ile w Nazwa.pl mają, ale w Netmarku raptem 2K plików w katalogu może być z automatu), a to jeszcze coś innego. No i nawet po ubraniu tego w ładny szablon to dalej jest spam rozpoznawalny na pierwszy rzut oka. Autoblog ma jednak zdecydowaną przewagę nad tego typu generatorem.

A co do sklepu – ładny obrazek zrobiłeś, też się zapisałem do tego systemu i właśnie stawiam pierwsze sklepy ;-)

[...] towar w polskim światku SEO. Większość rodzimych blogów, które czytam (choćby tu i tu i tu i tu) posiada już wyczerpujące wpisy w których autorzy piszą jak zdobywać upragniony [...]

to może podasz linka ??

Linka do czego chcesz? Do spamiku od Pawła, czy do sklepu? Daj znać, co mam nie pokazać…

(koniecznie)

(koniecznie)