Znów o zapleczu. Dalej w wersji 2.0
Wszyscy wiemy, że zaplecze jest ciałem pozycjonera. Pozycjoner tyle warty, co jego zaplecze. Warto budować dobre zaplecze, bo to i klientów łatwiej pozycjonować a i Google bardziej nas kocha. A ideałem jest, gdy zaplecze samo zarobi na siebie. Być może zostanie coś dla nas.
Wszystko to wyświechtany frazes na frazesie. Wszyscy to znamy, bo na Forum PiO co piąty post jest właśnie o tym. Ale, choć młody w branży jestem i dalej uczyć się muszę z tym podziałem na dobre i złe zaplecze jakoś nie było mi po drodze. Tym bardziej, gdy niecały miesiąc temu ktoś przegonił mnie w SERPach pozycjonując linkami z systemu (czytaj: linkami ze śmietników). Skoro śmietniki są skuteczne, i ja ich kilka dorobiłem. Ale już przy piątym mi sie znudziło - stawianie generatorów chwilkę trwa, efekt jest mizerny i poza śmietnikiem, nic z tego nie wynika. Parę tysięcy punktów z systemu po miesiącu (gdy nie mamy czym linkować naszych spamiarek).
Coś mnie jednak tknęło i sprawdziłem, jak indeksują się sklepy jakie postawiłem trzy tygodnie temu.
I poznacie prawdę. A prawda Was oświeci.
Moje sklepy z systemu partnerskiego ESCPartners indeksują się dobrze! A jeden nawet bardzo dobrze - po trzech tygodniach (i kilku solidnych linkach) mam site:36K z małym kawałkiem. Kolejne sklepy mają po 2 do 4 tysięcy stron w indeksie Wiodącej wyszukiwarki. Instalacja tych sklepów jest zdecydowanie najprostszą rzeczą - zanim postawię jednego sensownego autobloga, mogę postawić co najmniej sześć kolejnych sklepów. Wiem co mówię, bo skorzystałem z promocji na domeny w Home.pl, poszukałem wolnych czterech lub pięcio literowych nazw i kupiłem maleńki pakiecik. I zanim herbata mi przestygła postawiłem cztery sklepy - w pięć minut.
Dlaczego sie tak podniecam tymi sklepami? Wszak autoblogi indeksują się nawet bez linkowania, a by osiągnąć wynik 36.100 stron w indeksie, puściłem ze swojego zaplecza linki do każdej kategorii i podkategorii w sklepie - w sumie 303 linki. Jednak tymczasem odpuszczam autoblogi, a skoncentruję się na sklepach. Mam ku temu co najmniej dwa powody:
Pierwszy jest banalny - gdy byłem na spacerku z pieskiem, zadzwonił do mnie miły pan i zapytał czy jestem właścicielem strony w domenie takiej to a takiej. Skoro ma do mnie telefon (wydobyty z danych personalnych właściciela domeny) nie było sensu zaprzeczać. Na domenie tej stoi autoblog (10.200 site w Google). Nawet PR1 dostał. Ale umówmy się - treść jest bezczelnie podbierana. Z panem się dogadałem i nie było problemu, ale niesmak pozostał.
Drugi powód jest natury technicznej; Łatwiej o konto z dużym transferem niż z dużą ilością baz danych. Dlatego, gdy wykorzystałem limit baz danych na autoblogi a transferu dalej jest sporo - coś trzeba było stawiać. Sklepy w systemie partnerskim są tutaj idealnym wyjściem: nie trzeba bazy danych, wystarczy tylko PHP i transfer. A tego mam pod dostatkiem (pewnie tymczasem, ale jednak).
Są tacy, którzy na tych sklepach zarabiają jakieś pieniądze - to jest kolejny powód. Dla mnie mniej istotny, ale być może dla Ciebie już nie. W linkme tych sklepów do elite co prawda nie przyjmują, ale i slimem można wiele zdziałać. A do e-weblinka biorą wszystko. A 100K punktów kosztuje 400 zł - a to już jest wymierny kawałek grosza. A wszystko to za legalnie, uczciwie postawione strony. Ja się nie zastanawiam, tylko robię przegląd moich serwerów i stawiam kolejne sklepy.
Inne moje wpisy o podobnej tematyce:
Ja też dostałem info via email, jakże by inaczej ;-)
Na zlot spamerów organizowany przez ESCP nie pojadę - dalej będę pilnował incognito i knuł w podziemiu ;-)
Chociaż, jak sobie przypomnę, że ktoś tam w ciągu dwóch tygodni zarobił 25 zł z tych sklepów, to myślę, że jest lepszy niż ja ze swoimi płatnymi katalogami. To może i warto pojechać i poniuchać, co w necie piszczy?




Firma escPartners jest tak zachwycona powodzeniem swojego patentu na sklepy wśród ludzi, że organizuje w Warszawie konferencję dla partnerów którzy owe sklepy u siebie prowadzą :)
Zapowiada nam się więc Pierwszy Ogólnopolski Zjazd Spamerów Incognito organizowany przez escPartners :D