Archive for Kwiecień, 2008

Zaplecze 2.0. Znowu – bo warto.

Jak wyczytałem w poradniku dla prowadzących Profi bloga, należy zabijać konkurencję jeśli nie wiedzą i osiągnięciami (których nie mam) – aktywnością. A, że jak wspominałem wielokrotnie – jestem grafomanem, znów coś napiszę. Rzecz jasna to, że Google ładnie indeksuje moje nowe wpisy nie ma żadnego znaczenia. Prawda ;-) Wczoraj, postawiłem swojego pierwszego Pligga – pisałem [...]


Narzędzia Google dla webmasterów. Na poważniej, ale tylko trochę.

Gdy zaczynałem zabawę z pozycjonowaniem, usłyszałem o stronie z narzędziami Google dla webmasterów. Czym prędzej założyłem sobie konto i zgłosiłem wszystkie piętnaście witryn jakie posiadałem – w tym swoje pierwsze dziesięć katalogów. Podstawiałem mapy witryn i obserwowałem co z tego wynikło. Cóż, jest kilka opcji, z których warto korzystać – ale gdy strony tam zgłoszone [...]


Serwiski, stroneczki, ja wszystkie was…

Jak przystało na Profi bloga, Wasz ulubiony Profesjonał objaśni Wam, o czym dzisiaj będzie mowa: Otóż, o zapleczu. Jeśli nie wiesz, co to zaplecze, możesz kliknąć i poczytać o zapleczu tutaj, a gdyby Ci się nie chciało, to wali mnie to. No, tyle tytułem wstępu do wpisu o zapleczu. Przyznam, że maniera cwaniaka, który traktuje [...]


Prowadzę profi bloga. Nie to, co inni…

Dzisiaj znowu Jokes, choć nie będzie krótki. Rzecz będzie o profesjonalnym blogowaniu. Zacznę od tego, że na jednym z forów które czasami odwiedzam by zaczerpnąć inspiracji, znalazłem ciekawą notkę: kolega MMP zauważył, że jeden z ogólnie szanowanych blogerów zachęca do klikania w A$. Nie miałem pojęcia, kim jest autor owej notki, więc postanowiłem się o [...]


Podciągać też trzeba umieć…

Kolejny cwaniak podciąga treść z mojego bloga. Nie mam nic przeciwko temu – nie usuwa moich linków, więc daj mu bozia zdrowie. Ale, skoro już decydujesz się podciągać tekst autoblogiem, zadbaj o to, by teksty były czytelne. Polskie znaczki w polskich tekstach to nie jest jakaś spektakularna nowość – wszyscy tak robią. Albo przynajmniej powinni. [...]


Soft do zdjęć, zdjęcia niekoniecznie

Lubię pożyczać swoją cyfrówkę znajomym. Teraz, dzięki programowi do odzyskiwania danych z kart pamięci mam mnóstwo domowego porno. Nie ma co komentować. Trzeba się zastanowić i poszukać softu – albo do odzyskiwania danych, albo do wymazywania danych. To w zależności, czy aparat częściej pożyczają od ciebie, czy pożyczasz ty.


Nowy (dla mnie) pomysł na zaplecze

Przeglądam sobie ostatnio różne fora poświęcone budowaniu zaplecza (czytaj: spamowaniu). Szukam natchnienia (czytaj: skryptów do zerżnięcia) przy budowie zaplecza. Dzisiaj uruchomiłem swój pierwszy serwis z filmami video – parser YouTube, podobny do Wikipedii. Poświęciłem trochę czasu na oswojenie tego, gdyż po włożeniu w szablon przestało działać (jak zwykle u mnie), ale w końcu się udało. [...]