Poniedziałek i lekki SEO kac.
Dzisiaj dzień bolesnego trzeźwienia. Poleciało mi ok. 50K punktów w systemach rotacyjnych, a wszystko to za sprawą czyszczenia wyników wyszukiwania Wiodącej wyszukiwarki. Nie powiem, bym był tym zaskoczony - ale i tak boli. Boli mimo to, że uważam za słuszne, to co się stało - zabanowali mi kilka prawie rocznych kopii dmoza z obszernymi wstawkami ładnie wygenerowanego tematycznego tekstu. Cóż, są to straty wkalkulowane w ten zawód, więc należy zrobić to, co zrobić należy. Czyli stawiać następne zaplecza. I tyle.
Zrobiłem szybki przegląd stron zaplecza (klikając w kolejne pozycje arkusza), by sprawdzić, który z moich serwisów dorósł na tyle, by podpiąć go do systemu. Na tej pracy zeszło mi popołudnie, ale straty zostały nadrobione. Może nie z nawiązką - ale nie dotarłem jeszcze do połowy mojej listy…
Pięć serwisów jakie uruchomiłem wczoraj (na skrypcie “sprytnego generatora” o którym tutaj zrobił się mały szumek) tymczasem mają site:0. Ustawiłem pingowanie losowych tagów w CRON’ie co godzinę i teraz czekam na efekty. Nie spodziewam się nie wiadomo jakich rewelacji, ale, nie ukrywam, wiążę z tym skryptem spore nadzieje. Widziałem wynik site: dla strony autora i to było zacne. Też tak chcę.
Zupełnie nieźle indeksują sie moje automatyczne Joomle. Przy uruchomieniu ich jest znacznie więcej zabawy, ale za to nie ma obciachu, gdy wypłyną przy jakiejś okazji w SERP’ach. Nie są to w żadnym razie demony prędkości indeksowania, ale po miesiącu od uruchomienia mają site: między 300 a 900. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka…
Na marginesie rozważań o indeksacji, przypomniałem sobie jeszcze jedna rzecz: czasami słyszy się głosy, że tak samo zbudowane strony (czytaj: spamerskie klony) indeksują się na jednych serwerach lepiej, a na innych gorzej. Powiem Wam, że coś w tym jest. Nie wiem, czy chodzi o blokowanie robotów, czy jeszcze o coś innego, ale moje “strony” na progreso.pl, kei.pl czy home.pl indeksują się zdecydowanie lepiej niż te na, np: hekko.pl Kupując tani serwer trzeba będzie brać to chyba pod uwagę.
Przy okazji zabawy z tym nowym skryptem, którego podstawową zaletą ma być system pingowania, zadumałem się przez chwilę nad pingowaniem wpisów dla Joomla! Mój ulubiony CMS, a nie ma pingowania nowych wpisów. Skandal. Zadumałem się i znalazłem rozwiązanie. Z wnioskami poczekam chociaż miesiąc - teraz jest zbyt wcześnie, by mówić, że coś działa lub nie.
Obrazek, tym razem jest tematyczny: pilnuj SERPów piesku, pilnuj!
Inne moje wpisy o podobnej tematyce:
Darku, przynajmniej jedna rzecz w tym jest pozytywna: kupowanie nowych domen są zdecydowanie tańsze niż utrzymywanie starych.
;-)
Rzecz jasna, to tylko ponury żart. Niestety. Stare domeny mają same zalety. Prócz ceny…
No tak, tylko ze jak mam domeny 50k site’u to ja sobie zarobie w jeden miesiąc na 2 przedłużenia:)
Ale akurat tanie domeny to rzecz pozytywna - zawsze lepiej placic mniej niz wiecej.
Nie, no ja tylko szukam jakiegoś pocieszenia - postawić setkę Wiki można w dwa dni. Ale sprawić, by Google zechciało je pokochać i przygarnąć po (chociaż) kilka tysięcy site: - o, to już nie jest tak łatwo i szybko. Ale nie poddawajmy się rozpaczy. Jak to mówią: trzeba siać, siać, siać…
Wiesz, mam tyle, co potrzebuję ;-) Nie handluję punktami, to po co mam je sztucznie napędzać? A tak, jeśli mi braknie - dokładam trochę stron i już. Tyle, że teraz “akurat potrzebowałem” więcej punktów i traf chciał, że mi przybanowali kilka dmozików.
Zamiast kpić ze mnie, małego żuczka, lepiej podpowiedz, jak mogę zyskać duży site w prosty sposób. Bo autoblogi są fajne, ale zwykle po ok 2-3K site się zatrzymuje. Wiki nieźle potrafi zaskoczyć, ale średnia też nie jest jakaś oszałamiająca. Stawiacie je setkami, czy jak?
Choć jak sobie przypomnę głos kolegi “poleciało mi 160 wikipedii” to mnie dreszcz przeszedł - czym indeksujecie takie ilości serwisów?
Piotrek wie jak skutecznie indeksować i nie ma jakichś tajemnic w tym.
Indeksacje spamów to oczywiście troche pkt z systemów na główną i na kilka(naście/set) podstron. Jak ktoś lubi to adder, skutle, katalogi, precle.
Jak ktoś ma zaplecze to zainstalowany własny system rotacyjny do indeksacji i nie tylko. No i jeszcze zostaje pingowanie, ale to IMO już dazynt łork.
Powodzenia, pozdros.
Prawdą jest to, co Dark pisze. Tajemnic nie ma w tym żadnych - w tym sęk. Liczyłem, że ktoś coś może “chlapnie” ciekawego ;-)
Ja właśnie kupiłem Scutlera, dodałem pierwsze strony i z ciekawością popatrzę, czy to przyniesie efekty. Choć mój Scuttel nadal się nie zaindeksował (fakt, że go po prostu olałem), to kilka z nich ma spory sajt.
Ja swojego scuttla dzisiaj wyciałem… po 3 miesiąch prawie. Licznik botów dla googla wskazywal: 0, w przeciwieństwie do yahoo. Linkowałem i z systemów i z własnych spamików.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie pokusiłem się o żadną modyfikację, choć widząc czasem jakiegoś egzemplarza, któremu się udało - eksperymentowałem z ilością wpisów wyświetlanych na stronie itp. Jak widać, bez efektów. Sprawa ogólnie podejrzana ;-)
Trzeba było wyciąć bo do końca miesiąca jeszcze parę dni, a tu transfer dobiega końca, ehh…
@Bielack - mam nadzieję, żę podzielisz się w najbliższym czasie refleksją na temat tego nowego wynalazku :-)




Coś jest na rzeczy, mi poleciało ponad 300k site w ostatnich dniach. Sporo domen poszło do banicji.