Archive for lipiec, 2008

Hero of the Day, czyli od Zera do mniej niż Zera.

Ciepło się zrobiło. I za oknem i w klubie gdzie codziennie ćwiczę i na moim ulubionym Forum PiO. Trzeba przyznać, że niektórym naprawdę się w życiu nie układa - nie dosyć, że są pulchni,  pryszczaci i leci im kaprawe oczko (dlatego koleżanki omijają ich szerokim łukiem), to nawet pornosa sobie ściągnąć nie potrafią. Dlatego też [...]


Google Pray, znaczy litania do serca Googlarzy.

Na forum PiO kolega kUtek doniósł o tajnej metodzie, za pomocą której można wybić się w serpach ponad konkurencję. Możecie się śmiać, ale poważnie uważam, że coś w tym może być i czym prędzej zastosowałem to na swoim poligonie doświadczalnym, czyli na blogu pajmon.com.
W tych ciężkich czasach, gdy nie wiesz czy domena jaką opłaciłeś kwadrans [...]


Trochę odpuściłem.

Patrzę po blogach moich szanownych kolegów, że ostro działają, a ja ostatnio jakoś odpuściłem blogowanie. Nie, absolutnie nie przeszła mi moja mania - wciąż jestem grafomanem i dobrze mi z tym. Przyczyną, dla której mniej rzeczy opisuję, jest brak czasu. Wiem, to tak oklepane, i mało oryginalne. Nie będę ukrywał, że przyczyną braku czasu jest [...]


Podziel się z kolegą. Albo dwoma.

Uff, przezacna reklama piwa Guinnes - a Pani biorąca udział musi być niezłą wyjadaczką dżemu…

Inne moje wpisy o podobnej tematyce:

100.000 User na blogu pajmon.com (0)


Lipcowy PR UpDate, tak na sam koniec.

Nasze ulubione Google ™ funduje nam właśnie kolejny update PageRanku.
Jak dla mnie - bez żadnych rewelacji; Pajmon.com jak miał PR2 tak dalej ma, inne moje strony w zasadzie mają to, co miały. Kilka spamów potraciło PR, a znaczna część nowych - dostała. Trochę bolesne jest to, że serwisik, który prowadzę co prawda od czasu do [...]


Z cyklu: miszczowie katalogowania.

Zasiadłem dzisiaj do moderacji katalogu, który mam na subdomenie seo.pajmon.com. Ku mojemu przerażeniu zobaczyłem ponad 1200 wpisów do moderowania. Ludzie! Fakt, że nie było mnie tam chyba kwartał, no, ale - bez przesady. Zaplecze trzeba tworzyć, a nie katalogować w takim tempie…
I teraz najfajniejsze - już po kilku klikach i kilku pierwszych stronach okazało się, [...]


Przed poniedziałkiem.

Niedzielne popołudnie to ten czas, gdy teoretycznie jeszcze nic nie trzeba, a już boli. A, że człowiek “na swoim” i w dodatku “na dorobku” w zasadzie stale jest w pracy, to nawet piątek czy sobota są dniem roboczym. W ścisłym i konkretnym słowa tego znaczeniu.
Mimo wszystko - jest niedziela, więc luźniutko i spokojnie. Kilka refleksji, [...]


Britney

Wiele dziewczyn pragnęło kiedyś wyglądać jak Britney Spears.
W końcu się doczekały.
—-
Musiałem, bo nawet dziewczynom się to podoba ;-)
Jokes, rzecz jasna z JoeMonster.org

Inne moje wpisy o podobnej tematyce:

Windows Vista SP1 (6)
Soft do zdjęć, zdjęcia niekoniecznie (1)
Samo życie - definicja. (0)
O tym, jak Rżewski rżnie serwer. (0)
Nic Grocholi (0)