Z cyklu: miszczowie katalogowania.
Zasiadłem dzisiaj do moderacji katalogu, który mam na subdomenie seo.pajmon.com. Ku mojemu przerażeniu zobaczyłem ponad 1200 wpisów do moderowania. Ludzie! Fakt, że nie było mnie tam chyba kwartał, no, ale - bez przesady. Zaplecze trzeba tworzyć, a nie katalogować w takim tempie…
I teraz najfajniejsze - już po kilku klikach i kilku pierwszych stronach okazało się, że gro, lwia cześć (czyli w ch*j) wpisów to wypociny kilku idiotów. Jeden z nich wplata w swoje opisy tekst
Co za debil pisal ten tekst
Drugi zaś myśli że jest bardziej cwany niż ładny i sprytnie losuje: tytuł wpisu, opis i kategorie. Kompletnie mu nie przeszkadza, że 10 na 10 przypadków wygląda natychmiast na ordynarny spam z maszyny. Aż sobie obrazki na pamiątkę porobiłem - zwróćcie uwagę na idealne spasowanie tematyki tytułu, opisu i kategorii w jakich usiłował dodawać wpisy:
Inne moje wpisy o podobnej tematyce:
Otwarty Mini niestety poległ w walce z adderem :/ To prawda. Niestety. A pomimo ogólnej sympatii do tego skryptu nie nadaje się on do masowego dodawania/kasowania/banowania wpisów. Szkoda, w Qlwebie opcje “masowe” są wygodniejsze. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przejście na konkretny filtr antyspamowy - drobne opłaty sms’em za wpis. Spisuje się to doskonale.






Nic nie mów, sam miałem podobny wpis na blogu umieścić.
Ja po 3 tyg. miałem 2600 wpisów do moderacji. Może ze 100 zaakceptowałem.
Teraz włączam na jeden dzień dodawanie a pózniej off. Robie tak co jakiś czas tylko po to by coś się zmieniło na głownej.
Otwarty Mini niestety poległ w walce z adderem :/