Lipcowy PR UpDate, tak na sam koniec.

Nasze ulubione ™ funduje nam właśnie kolejny update PageRanku.

Jak dla mnie - bez żadnych rewelacji; Pajmon.com jak miał PR2 tak dalej ma, inne moje strony w zasadzie mają to, co miały. Kilka spamów potraciło , a znaczna część nowych - dostała. Trochę bolesne jest to, że serwisik, który prowadzę co prawda od czasu do czasu, ale jednak zawiera konkretne i przydatne treści, jak np: werteks.com z poradnikami wszelkiej maści - stracił te dwa oczka jakie miał i świeci gołym zerem. Nie to, że potrzebuję tam do czegokolwiek, ale ileś pracy włożyłem, treści unikalnej (i przydatnej) nawsadzałem - i zabrali. A durne autoblogi zyskują, bo linkuję je z innych śmieciarek w celu indeksacji - ba! Nawet jeden z ostatnich dmozów w mojej kolekcji dostał PR2, a tego to już się nie spodziewałem.

W tym momencie nie mogę na chwilkę nie wrócić do kolego Mariusza “Księcia Donosów” Szooka i jego walki w imię czystości serpów. Na blogu (i w innych miejscach) Szook argumentuje swój proceder tym, że chce zniechęcić nas, adeptów pozycjonowania, do stawiania spamerskich serwisów. W ten sposób, metodą kija bez marchewki, chce nas zmusić do stawiania wartościowego zaplecza. A, jak słusznie zauważył Graf - nie walczy się ze skutkami, tylko z przyczynami. Ocieranie potu z czoła niewiele pomaga na malarię - trzeba walczyć z przyczyną, nie skutkiem. Dlaczego spamujemy? Bo wyszukiwarka ™ promuje tego rodzaju serwisy. Gdyby nie promowała, nie premiowała i gdyby spam był nieskuteczny - czy ktokolwiek by się zajmował stawianiem spamu? Jednak Szook chce być bardziej święty od papieża i sam chce wyznaczać co jest dobre, a co złe. Skąd takie powołanie? Dlaczego uważa, że bez jego świętej walki korporacja takich rozmiarów jak ™ nie da sobie rady z kilkoma kolesiami i ich marnej jakości zapleczem?

Tutaj mała reminiscencja: dobrych parę lat temu, samolotem Watykańskich Linii Lotniczych leciało kilku polskich oficjeli, z tych, co to ich partia trochę jak ZUCH się nazywała. Na pokładzie samolotu nie znaleźli literatury katolickiej! Afera! Rozpętali awanturę na pokładzie, potem na lotnisku. Jak to, by na pokładzie samolotów należących do kościoła nie było kościelnej literatury?! To, że samoloty te obsługują normalny ruch turystyczny do nich nie przemawiało. Dobrze, ze stewardessy nosiły majtki, i nie nachylały się prowokująco, prawda? Choć każdy normalny facet dopłaciłby te dwa dolary w nadziei, ze zobaczy Bobra…

Bo to, że ™ promuje spam i spamerskie metody widać jak na dłoni przy każdym update - dobrze podlinkowane spamy, serwisy bez żadnej konkretnej treści zdobywają punkty wg tego elitarnego algorytmu. A normalne serwisy - już nie bardzo. Rzecz jasna, jeśli ktoś ma dobry serwis i włoży w jego promocje tyle wysiłku, co w zaindeksowanie dziesięciu spamiarek, też zostanie nagrodzony. Przynajmniej tyle.

Inne moje wpisy o podobnej tematyce:

Tagi dla tego wpisu: , ,

Hehe Bober :) Widze że nowa szata graficzna, teraz lepiej się czyta.

(wymagane)

(wymagane)