Promocje na tapety. Takie dla dorosłych.

Moje nowe biuro

Moje nowe biuro

Tytuł, jak zwykle miał być dwuznaczny i zabawny. Czy mój cwany plan się udał – możecie napisać w komentarzach, a teraz przechodzimy (po tym wyjątkowo krótkim, jak na mnie, wstępie ) do sedna, czyli promocji.

Otóż, znana, lubiana i ceniona (także przez mnie) firma OVH zrobiła promocję stulecia; Oferowała każdemu po 100 domen *.pl za darmo na rok czasu. Bez żadnych ukrytych haczyków, kruczków i tym podobnych drobnych niedogodności (które zwykle się pojawiają przy takich okazjach). Piszę jednak „oferowała”, gdyż po pierwsze primo – promocję wstrzymano, po drugie primo – domeny będą (być może) aktywowane dopiero w październiku, no i po trzecie primo – nie wszyscy dostaną domeny które w pocie czoła wymyślali. (O promocji tej, jak zwykle dowiedziałem się z Forum PiO.)

Jednak, jak to w życiu bywa pojawiły się pewne niedogodności: Kontynuujemy, ale blokujemy, czyli już nie dla wszystkich te domeny. Okazało się bowiem, że

Niektórzy Klienci pytają mnie, dlaczego oferty dla Klientów Francuskich i Polskich są różne. Odpowiedź brzmi: Ponieważ Klienci są różni.

Octave

Cóż, przyznam, że i ja zarejestrowałem drugie konto z okazji tej promocji – moja kochana Małgonetka, która posiada kilka swoich stron postanowiła także skorzystać i stworzyć sobie trochę zaplecza. Jeśli trafiła się okazja zrobić to mniejszym kosztem (bez płacenia za domeny) – dlaczego miałem jej zabronić? Założyła sobie konto, podała swoje dane personalne, potwierdziła konto własnym numerem telefonu i myślała, że żyje w normalnym kraju. Jednak, jak słusznie stwierdził pan Octave z OVH – Klienci są różni. Co wolno wojewodzie, to nie tobie…

Idąc dalej – jestem zaskoczony, że tylko 12 klientów OVH założyło więcej niż jedno konto z okazji takiej promocji. Być może stoję po innej stronie, ale dla mnie, wychowanego w duchu Trzeba sobie radzić samemu a nie liczyć na socjal – przegapienie takiej okazji jest zwykłym frajerstwem. Setka domen *.pl może być pięknym zalążkiem potężnego zaplecza – pod warunkiem, że masz serwer wystarczająco silny, lub wystarczająco dużo serwerów, by takie zaplecze udźwignąć. Ja mam. I jestem głęboko przeświadczony, że nie tylko ja. I trzy razy tyle też bym obskoczył. Mogłem założyć konto na sąsiadów lub kolegów z większej odległości – wiedzą czym się zajmuję, i chętnie mi pomagają. Nie zrobiłem tego, gdyż staram się być uczciwy – a wychodzi na to, że stałem się frajerem :-/

Co prawda, tymczasem obydwa konta do jakich mam dostęp w OVH (moje stare i nowe mojej żony) działają, ale czy dostanę te kilka domen, dla których pracowicie wymyślaliśmy fajne nazwy? Cóż, zobaczę już w październiku.

I na sam koniec mały prezent dla cierpliwych czytelników: fotka przedstawia kawałek mojego pokoju po remoncie. A konkretnie fragment niezwykle istotny dla moje pracy – mój laptop z przeuroczą tapetką. Tapetka taka trochę dla dorosłych, ale gdyby komuś się spodobała – proszę.

(Update 12.06.2009)

Niestety, musiałem skasować ten plik z serwera, gdyż cieszył się zbyt dużą popularnością

Tagi dla tego wpisu: , , , ,

Ta druga tapeta taka bardziej hard ;)

Jakbyś miał blipa, to byś się dowiedział szybciej niż przez PiO ;) Obserwowanie Normanosa się zdecydowanie opłaca. I ja tylko 100 zarejestrowałem, i właśnie potwierdziłem zamówienie bo list przyszedl.. Zobaczymy co dalej.

Normanosa mam w zakładce SEO Blogi które odwiedzam codziennie, ale na Blipa nie spojrzałem, fakt.

@Paweł: czekam na piwo ;) czuje się zaszczuty, wszyscy mnie obserwują :P

@Pajmon: nie wstrzymano promocji tylko automatyczną rejestrację. Rejestrować można cały czas.

PiO, nie PiO, Kolega Normanos, nie Normanos, ;-) a ja już od dawna mam ten kanał RSS w zakładkach: http://prace.ovh.pl/rss.php

Ooo racja racja :) Również dodałem RSS z OVH ;)

[...] wielu z moich kolegów, i ja chciałem skorzystać z promocji na 100 darmowych domen (za pierwszy rok) w OVH. Skwapliwie wymyśliłem prawie setkę przyjaźnie brzmiących nazw [...]

[...] 9Gb wygląda już blado. W kolejnych statystyk plikiem wywołującym taką popularność jest paczka z tapetkami jaką umieściłem we wrześniu 2008 roku. Jednak nie chce mi się aż wierzyć, że raptem pół [...]

(koniecznie)

(koniecznie)