<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Versus</title>
	<atom:link href="http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/</link>
	<description>Po trochu o SEO, pozycjonowaniu i optymalizacji.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Aug 2010 21:12:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Steve</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-2128</link>
		<dc:creator>Steve</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 09:34:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-2128</guid>
		<description>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.

Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &quot;transport do wybranej filii&quot; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &quot;coś wypadło&quot;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu - UWAGA - zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.

Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.</p>
<p>Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).<br />
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &#8222;transport do wybranej filii&#8221; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &#8222;coś wypadło&#8221;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu &#8211; UWAGA &#8211; zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.</p>
<p>Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Simon</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-2077</link>
		<dc:creator>Simon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 19:16:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-2077</guid>
		<description>nie chce mi się przekonywać :-) ale chyba właśnie przywiązanie, miłość do komputera, strach przed rozłaką odgrywa tutaj zdecydowaną rolę ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie chce mi się przekonywać :-) ale chyba właśnie przywiązanie, miłość do komputera, strach przed rozłaką odgrywa tutaj zdecydowaną rolę ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anthony</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-2040</link>
		<dc:creator>Anthony</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Apr 2010 14:39:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-2040</guid>
		<description>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.

Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &quot;transport do wybranej filii&quot; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &quot;coś wypadło&quot;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu - UWAGA - zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.

Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.</p>
<p>Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).<br />
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &#8222;transport do wybranej filii&#8221; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &#8222;coś wypadło&#8221;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu &#8211; UWAGA &#8211; zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.</p>
<p>Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rick</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-2027</link>
		<dc:creator>Rick</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Apr 2010 23:55:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-2027</guid>
		<description>Wiem, że to niegrzecznie tak zwracać uwagę, ale firma Dell mogła odesłać do kąta, a nie do konta. Konto to nie to samo co kąt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że to niegrzecznie tak zwracać uwagę, ale firma Dell mogła odesłać do kąta, a nie do konta. Konto to nie to samo co kąt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: klmn</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1954</link>
		<dc:creator>klmn</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 10:13:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1954</guid>
		<description>Witam

Tak się składa że również jestem właścicielem czerwonego XPS m1330 ;-) - a lapków Della używam już kilka lat (zaczynając od Latitude D600). Co do opinii o serwisie to miałem okazję korzystać dwukrotnie z tej usługi. Po doświadczeniach z serwisem HP (telefon, czekanie pół godziny na właściwy kontakt, zgłoszenie, opis usterki, zamówienie kuriera, oczekiwanie na niego, wysyłka, prawie zawsze maks. czas naprawy gwarancyjnej, oczekiwanie na kuriera) - po stwierdzeniu w nowym D600 problemów z działaniem zintegrowanej sieciówki w lapku przystąpiłem do aktualizacji BIOS, sterów i wszystkiego co się dało. Nie pomogło. Zrezygnowany zadzwoniłem o. godz. 16-tej do serwisu (pół godziny czekania, potwierdzam). Po przyjęciu zgłoszenia i zapisaniu jego numeru - jakież było moje zdziwienie gdy na drugi dzień o godz. 12-tej zameldował się u mnie człowiek z serwisu z pudełkiem i płytą główną do wymiany ! Wymiana płyty zajęła mu ok. 15 min., następne 15-cie wypełniał papierki. Druga wizyta wyglądała podobnie - ale tutaj nie było mnie osobiście przy wizycie, ale z relacji kolegi który zakładał zgłoszenie wszystko wyglądało bardzo podobnie.

Co do kwestii wymiany sprzętu - wybacz, ale kupując moje lapka wiedziałem że nie ma B-R i mieć nie będę. Jak będę potrzebował to kupię sobie napęd zewnętrzny (ale i tak go nie potrzebuję na dzisiaj). Upgrade do Win7 - wydaje mi się że tutaj największe znaczenie mają ograniczenia licencyjne stworzone przez MS a nie brak dobrej woli Della.

Gwarancja - tutaj jest dziwna sprawa bo u mnie np. mam 3 lata NBD i sprawdzając na stronie supportu Della po service tagu:

Opis	Dostawca	Data rozpoczęcia	Data zakończenia	Pozostało dni
Next Business Day	Firma DELL	2009-01-06	2012-01-06	660

- sprawdziłbym na Twoim miejscu jak to wygląda od strony sprzedawcy ?

Kończąc temat: części wolę sam kupić w sieci, podręcznik serwisowy jest napisany jak dla &quot;amerykanów&quot; - to po co mam przepłacać ? ;-)

Pozdrawiam,

T.

P.S. Tak, jestem fanem Della. Nie - nie pracuję tam (dlatego pewnie dalej jestem fanem). Właśnie jestem na etapie zamawiania XPS Studio 13 ;-).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Tak się składa że również jestem właścicielem czerwonego XPS m1330 ;-) &#8211; a lapków Della używam już kilka lat (zaczynając od Latitude D600). Co do opinii o serwisie to miałem okazję korzystać dwukrotnie z tej usługi. Po doświadczeniach z serwisem HP (telefon, czekanie pół godziny na właściwy kontakt, zgłoszenie, opis usterki, zamówienie kuriera, oczekiwanie na niego, wysyłka, prawie zawsze maks. czas naprawy gwarancyjnej, oczekiwanie na kuriera) &#8211; po stwierdzeniu w nowym D600 problemów z działaniem zintegrowanej sieciówki w lapku przystąpiłem do aktualizacji BIOS, sterów i wszystkiego co się dało. Nie pomogło. Zrezygnowany zadzwoniłem o. godz. 16-tej do serwisu (pół godziny czekania, potwierdzam). Po przyjęciu zgłoszenia i zapisaniu jego numeru &#8211; jakież było moje zdziwienie gdy na drugi dzień o godz. 12-tej zameldował się u mnie człowiek z serwisu z pudełkiem i płytą główną do wymiany ! Wymiana płyty zajęła mu ok. 15 min., następne 15-cie wypełniał papierki. Druga wizyta wyglądała podobnie &#8211; ale tutaj nie było mnie osobiście przy wizycie, ale z relacji kolegi który zakładał zgłoszenie wszystko wyglądało bardzo podobnie.</p>
<p>Co do kwestii wymiany sprzętu &#8211; wybacz, ale kupując moje lapka wiedziałem że nie ma B-R i mieć nie będę. Jak będę potrzebował to kupię sobie napęd zewnętrzny (ale i tak go nie potrzebuję na dzisiaj). Upgrade do Win7 &#8211; wydaje mi się że tutaj największe znaczenie mają ograniczenia licencyjne stworzone przez MS a nie brak dobrej woli Della.</p>
<p>Gwarancja &#8211; tutaj jest dziwna sprawa bo u mnie np. mam 3 lata NBD i sprawdzając na stronie supportu Della po service tagu:</p>
<p>Opis	Dostawca	Data rozpoczęcia	Data zakończenia	Pozostało dni<br />
Next Business Day	Firma DELL	2009-01-06	2012-01-06	660</p>
<p>- sprawdziłbym na Twoim miejscu jak to wygląda od strony sprzedawcy ?</p>
<p>Kończąc temat: części wolę sam kupić w sieci, podręcznik serwisowy jest napisany jak dla &#8222;amerykanów&#8221; &#8211; to po co mam przepłacać ? ;-)</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>T.</p>
<p>P.S. Tak, jestem fanem Della. Nie &#8211; nie pracuję tam (dlatego pewnie dalej jestem fanem). Właśnie jestem na etapie zamawiania XPS Studio 13 ;-).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MoroS</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1904</link>
		<dc:creator>MoroS</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 15:13:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1904</guid>
		<description>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.

Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &quot;transport do wybranej filii&quot; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &quot;coś wypadło&quot;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu - UWAGA - zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.

Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat Vobisu można by było o wiele więcej powiedzieć. Pomijając fakt, że robią problemy z oddawaniem czegokolwiek do naprawy na gwarancji, to też mam taką historię zamówienia.</p>
<p>Któregoś dnia w minionym już roku 2009 postanowiłem dokupić jeden dysk to kompa narzeczonej (w celu wymiany na coś szybszego, bo 5400 RPM mnie po prostu irytowało). No więc porównując oferty Vobis i Komputronik zdecydowałem się na Vobis (ten sam dysk był tam 30 zł taniej).<br />
Złożyłem zamówienie i czekam. Po 2 tygodniach od momentu przyjęcia w zamówieniu statusu &#8222;transport do wybranej filii&#8221; (lub jakoś podobnie brzmiącego, ale chodziło o przewiezienie produktu do filii w celu odebrania), bo ileż można czekać, skontaktowałem się z Panią obsługującą zamówienie, która (poza typowym, jak wspomniałeś &#8222;coś wypadło&#8221;) zapewniła mnie, że dysk będzie w filii w ciągu 2 dni. Odczekałem jeszcze 2 dni (bo po oczekiwaniu ponad 2 tygodnie 2 dni nie robiły mi zbytniej różnicy). Status zamówienia nadal pozostał taki sam, więc ponownie skontaktowałem się z ową Panią, która powiedziała mi, że dysk dotarł już do salonu i że skontaktuje się z ludźmi z niego, żeby dowiedzieć się co z się stało. Po godzinie otrzymałem wiadomość, że obsługa salonu &#8211; UWAGA &#8211; zgubiła mój dysk (sic!). Podziękowałem więc za współpracę i życzyłem pomyślnych poszukiwań, po czym zamówiłem ten sam dysk w Komputroniku. Pomimo potrzeby transportu do filii (ponieważ w wybranym salonie go nie było i trzeba było dowieść go z magazynu centralnego, więc znowu spodziewałem się problemów) dysk był już do odbioru na następny dzień.</p>
<p>Dodam tylko, że opisane doświadczenie dotyczy filii owych firm w Warszawie, więc nie tylko w Lublinie jest znacząca różnica w jakości usług między Vobis, a Komputronikiem. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dark</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1903</link>
		<dc:creator>dark</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 09:06:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1903</guid>
		<description>Piotrku, z gwarancją ja mam tak samo w Lenovo (IBM), nie jest ważna data na fakturze, ale data w bazie producenta (pewnie jest to data wydania do dystrubutorów). U mnie akurat różni się 2miesiące.
Nie wiem jak to jest u pozostałych, ale wydaje mi się że może być podobna kaszana.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrku, z gwarancją ja mam tak samo w Lenovo (IBM), nie jest ważna data na fakturze, ale data w bazie producenta (pewnie jest to data wydania do dystrubutorów). U mnie akurat różni się 2miesiące.<br />
Nie wiem jak to jest u pozostałych, ale wydaje mi się że może być podobna kaszana.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kv</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1902</link>
		<dc:creator>Kv</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 14:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1902</guid>
		<description>nie chce mi się przekonywać :-) ale chyba właśnie przywiązanie, miłość do komputera, strach przed rozłaką odgrywa tutaj zdecydowaną rolę ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie chce mi się przekonywać :-) ale chyba właśnie przywiązanie, miłość do komputera, strach przed rozłaką odgrywa tutaj zdecydowaną rolę ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bielack</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1901</link>
		<dc:creator>Bielack</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 13:55:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1901</guid>
		<description>Ach, rzecz jasna miałem na myśli konto bankowe, z którego miałem zrobić przelew za sprzęt który nie podlega już gwarancji... Oferty, jaką obiecano mi w poniedziałek - nie mam nadal.

A tak się starałem widocznych błędów nie popełniać. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
:-) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, rzecz jasna miałem na myśli konto bankowe, z którego miałem zrobić przelew za sprzęt który nie podlega już gwarancji&#8230; Oferty, jaką obiecano mi w poniedziałek &#8211; nie mam nadal.</p>
<p>A tak się starałem widocznych błędów nie popełniać. Dziękuję za zwrócenie uwagi.<br />
:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gari</title>
		<link>http://www.pajmon.com/2010/02/03/versus/comment-page-1/#comment-1900</link>
		<dc:creator>gari</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:13:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pajmon.com/?p=1267#comment-1900</guid>
		<description>Wiem, że to niegrzecznie tak zwracać uwagę, ale firma Dell mogła odesłać do kąta, a nie do konta. Konto to nie to samo co kąt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że to niegrzecznie tak zwracać uwagę, ale firma Dell mogła odesłać do kąta, a nie do konta. Konto to nie to samo co kąt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
