O Exifach Wiktora Franko

Disklajmer:

Nic, co powiem i napiszę niżej, nie zmienia oczywistego faktu, że Wiktor Franko jest odnoszącym artystyczne i komercyjne sukcesy fotografem, a autor tego wpisu nie.

Dołożę jednak wszelkich starań, by druga cześć mojego disklajmer zmieniła się.

Zamiast wstępu

Miałem okazję i niebywałą przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Wiktorem Franko. Kto jeszcze nie zna, koniecznie musi poznać, a choćby zobaczyć jego portfolio. Podczas spotkania, Wiktor opowiadał swobodnie o najrozmaitszych aspektach pracy fotografa, komercyjnego i artysty. Kto chciał pytać, pytał i zawsze dostawał odpowiedź. To jest fakt nie do przecenienia – pytasz, a uznany fotografer odpowiada; Bez ściemy, tak jak myśli, jak uważa. Tak, jak było.

Workflow Wiktora

Ten, troszkę koślawy, obrazeczek poniżej, to jedna z fotografii, którą zrobiłem podczas opowieści Wiktora w Akademickim Centrum Kultury UMCS. Nasz Gość okazał się fantastycznym gawędziarzem, a swój wykład ilustrował zdjęciami – ze swojego laptopa przez rzutnik, na ekran.1 To zdjęcie jest dla mnie niezwykle interesujące, bo pozwala zerknąć przez ramię na biurko Wiktora Franko. Niestety, moi koledzy, decydenci w GFL, odrzucili to zdjęcie z oficjalnego backstage, jako nieinteresujące; Niepojęte! Dla mnie, jest to esencja naszego spotkania z Wiktorem. Zastanawia mnie zwłaszcza brak ikonki Capture One Pro2 i klient FTP Cyberduck pod ręką. Ale odpuśćmy tym fotografom, którzy nie tylko nie znają Capture One Pro, ale nie wiedzą nawet, czym jest „klient FTP”.

Mac OS X 10.9 Maverick

W Chatce Żaka miałem okazję zapytać o różne aspekty pracy fotografa, które wydawały mi się istotne. Nie wszystkich to interesowało, co zrozumiałe, choć dziwne; Do tej pory wydawało mi się, że mały fotograf powinien chłonąć wiedzę od tego większego.

Wiktor jest czarujący i rozbrajająco szczery; Fotograf, który nie uznaje aktualizacji oprogramowania? Wiktor. Fotograf, który za nic ma EXIF’y? Wiktor. Fotograf, który pracuje z tylko jedną lampą błyskową, ale nie błyska, tylko jedzie na pilotach? Wiktor. Sześć sezonów kampanii dla Ryłko? Dalej Wiktor. Co z tego wynika:

By robić znakomite fotografie nie musisz mieć warsztatu fotograficznego, nie musisz znać się na technikaliach, nie musisz dysponować najnowszymi szkłami i software’m! Jeśli tylko masz talent.

Wiktor ma go bez wątpienia. Na moje pytanie, czy usuwa EXIFy ze zdjęć, Wiktor odpowiedział: Nie mam pojęcia. Natchnęło mnie to do ściągnięcia jego portfolio i uważnego przyjrzenia się jego zdjęciom. Mało który z fotografów z GFL ma talent3, pozwalający mu osiągnąć jakość Wiktora Franko. Ale wielu z członków GFL ma szansę zaistnieć jako profesjonaliści. Zostać profesjonalistą jest łatwo; Wystarczy, że klienci zaczną płacić za twoje zdjęcia. Czy profesjonalista powinien wiedzieć, co to jest EXIF? No, ja myślę.

Co Ty wiesz o EXIFach?

Znacie to powiedzenie: Nie musisz interesować się polityką, ale miej pewność, ze polityka interesuje się Tobą? Tak samo jest w przypadku Wiktora, jego zdjęć i EXIF’ów. Wiktor może sobie pozwolić na ten luksus i kompletnie zaniedbać ten aspekt własnych fotografii. Czy to sprawia, że jest mniej uznanym fotografem? Oczywiści, że nie. Czy my, z jego EXIF’ów, możemy dowiedzieć się czegoś więcej o jego stylu pracy? Owszem, tak! I zachęcam do takiego badania! Moje małe śledztwo przyniosło zaskakujące mnie wyniki, co zainspirowało mnie do przygotowania prezentacji dla GFL.

Portfolio Wiktora Franko przeglądane w Adobe Bridge

Wiktor, jak na szanującego się zawodowca przystało, nie publikuje swojego portfolio na Facebooku czy innym, śmieciowym portalu, tylko we we własnej domenie, na własnym serwerze.4 Portfolio Wiktora działa na CMS WordPress, a to znaczy, że załadowane tam zdjęcia nie są wyczyszczone z EXIFów; Jeśli podczas eksportu z Photoshopa Wiktor zdecydował się zachować metadane, te wszystkie informacje można odczytać ze zdjęć na jego witrynie.

Po zapisaniu na dysk kilku przykładowych fotografii z jego portfolio, doszukałem się interesujących zależności, np: Wiktor zwykle używa Nikona D700. Chyba, że jest to sesja komercyjna, wtedy używa aparatów Canona. I Adobe Lightroom, zamiast zwyczajowego Capture One Pro. Możemy prześledzić dokładnie jakim obiektywem robione było dane zdjęcie, o jakiej porze dnia – dla amatorów fotografii Wiktora Franko są to informacje niebagatelne. Zresztą, polecam każdemu miłośnikowi fotografii przeprowadzenie tego rodzaju dochodzenia i samodzielnego wyciągnięcia wniosków;

Dlaczego i które fotografie Wiktor oznacza ⌘+6? Które zdjęcia oznacza flagą „Red” i dlaczego? Dla kogo rezerwuje pięć gwiazdek?

Tutaj mała uwaga i podpowiedź techniczna; Wiktor używa Photoshopa i Bridge w wersji CS4, czyli oprogramowania z roku 2008. Dla tych, co to nie widzą w tym nic dziwnego, dodatkowe pytanie: Z którego roku smartfona posiadasz? Co powiedzielibyście o telefoniku z 2008 roku? Prócz, oczywistego „Chcesz mi wcisnąć tego śmiecia!?” Elektronika, elektroniką, ale wszyscy przecież zdają sobie sprawę, że to software, oprogramowanie, odgrywa decydującą rolę, prawda? Nie układy, tranzystory, chipy produkcji chińskiej, polskiej, malezyjskiej, czy z jeszcze innego, trzeciego świata. To soft decyduje, czy zobaczysz, czy nie – szczegół, detal, informację.

Gęsia skórka na 500px.com

O tym, ile można wyczytać z EXIFów innych artystów, pokażę na przykładzie mojego mistrza gęsiej skórki5, ImWariora. Zdjęcia Wiktora Franko stają się tutaj, niestety, mniej pomocne bo soft, który je generuje 6, jest mocno archiwalny.

To poniżej, to nie jest zdjęcie Wiktora Franko!

Katya na zdjęciu ImWariora. Exif widoczny na stronie 500px:

Katya by ImWarior on 500px.com

Ile można wyczytać z tego samego Exif w Bridge CS4? Więcej:

Katya by ImWarior. EXIF w Adobe Bridge CS4

Adobe Bridge w wersji CC pokazuje jeszcze kilka opcji więcej:

Katya by ImWarior. EXIF w Adobe Bridge CC

Czy na tej podstawie można stworzyć zdjęcie takie same, identyczne? Oczywiście, że nie. Mistrzostwo w pędzlowaniu lokalnym Georgya jest bardziej, niż widoczne! Pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: Czy pełna informacja Exif, odczytana w Bridge CC, może stać się podstawą do wywołania RAW’a przeznaczonego do dalszej, lokalnej obróbki?


  1. Wiem, żadne czary, każdy tak robi.

  2. Popatrzcie w jego EXIF’y, też się będziecie nad tym zastanawiać

  3. rzecz jasna, moim zdaniem

  4. Własna domena, własny kawałeczek serwera. Każdy z tych kroków polecam wszystkim fotografom.

  5. zwykle na damskich pośladkach

  6. te zdjęcia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *