You Don’t Define Me

czyli o kontaktach w socialmediach.

Fotografkę kanadyjską, Julię Busato Facebook zbanował. Myślę sobie, ani ona pierwsza, ani ostatnia. Wszak co chwilę słyszę podobne historie, choć częściej dotyczą Instagrama, niż Facebooka; Zgłaszasz przemoc czy maksymalną wulgarność – „to tylko wolność słowa i/lub samoekspresji”. Ale niech no cenzorzy zobaczą coś na kształt sutka, albo kawałek nagiej skóry! Ech, będzie się działo :-/

Julia od ponad roku pracowała nad projektem You Don’t Define Me, gdzie za półprzejrzystym manekinem1 o kobiecych kształtach ukrywała mniej lub bardziej puszyste kobiety. Idea za tym stojąca, jest prosta: Nie możesz mnie zdefiniować przez kształt mojej sylwetki. Tylko tyle i aż tyle. Temat trendy i jak się okazało, wyjątkowo nośny; Mnóstwo osób zniesmaczonych wyglądem kobiet na fotografiach, zgłaszało Facebookowy fanpage jako urażający ich uczucia i w ogóle niestosowny.

Nie będę pisał, co myślę o takim projekcie i modelkach biorących w nim udział. Moja wypowiedź mogłaby okazać się zbyt nośna ;-) Ale jedna rzecz, po raz kolejny, sprawiła, że siadłem i piszę te słowa:

Naprawdę, powierzacie swój biznes w ręce Cukierkowej Korporacji i jesteście zdziwieni, gdy banują wasze konto i tracicie narzędzie do pracy? Cóż, Czara Słodyczy się przelała.

Julia, w swoim apelu pisze: Na kontaktach w socialmediach oparłam swój biznes. Raportując mój fanpage rujnujecie mój sposób na zarabianie pieniędzy i nie będę miała za co opłacić rachunków!

Nie mogłem uwierzyć, gdy po raz kolejny widzę „oparłem swój biznes” i „socialmedia” w jednym zdaniu. Jaki przytomny przemysłowiec zbuduje swoją fabrykę na nieswoim i do tego grząskim gruncie!? Zapytałem Google o inne biznesy Julii; Cóż, widzę, że lubi darmowe: strona na darmowym serwerze, kontakty na „darmowym” Facebooku. Ciekawe, czy zdjęcia też robi za darmo?

 


Widze, że szum się podniósł i zanim swój wpis opublikowałem, Facebook cofnął bana. Wszystkie zdjęcie możecie oglądać na fanpage Julii. W sumie, warto zobaczyć, zachęcam ;)


  1. Coś te manekiny ostatnio za mną chodzą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *