SEO
SeoQuake i duża agencja z Wrocławia.
Chwilę temu spędziłem z kolegą wieczór nad optymalizacją jego strony. Robota jak każda, nie ma o czym mówić, ale jedna ciekawostka może i Was zainteresować. Otóż, kolega mój pochwalił się, że zdobył linka ze strony znanego polskiego zespołu rockowego, bo znają się od dawien dawna i świadczą sobie nawzajem różne uprzejmości. Weszliśmy na ich stronę [...]
Nowinki, ale drobne.
Dzisiaj mam bardzo klikalny dzień. Klikalny, bo w wielu miejscach trzeba klikać i aktualizować różne paczuszki. Pojawiła się kolejna wersja keszującej wtyczki do WordPress – WP Super Cache, nowa wersja WordPress Database Backup (naprawdę przydatny drobiazg do szybkiego backupowania bazy danych bloga), kolejna drobna poprawka do wprost genialnej wtyczki do Firefoksa – SeoQuake. No i [...]
Google Pray, znaczy litania do serca Googlarzy.
Na forum PiO kolega kUtek doniósł o tajnej metodzie, za pomocą której można wybić się w serpach ponad konkurencję: Googlepray. Możecie się śmiać, ale poważnie uważam, że coś w tym może być i czym prędzej zastosowałem to na swoim poligonie doświadczalnym, czyli na blogu pajmon.com. W tych ciężkich czasach, gdy nie wiesz czy domena jaką [...]
Lipcowy PR UpDate, tak na sam koniec.
Nasze ulubione Google ™ funduje nam właśnie kolejny update PageRanku. Jak dla mnie – bez żadnych rewelacji; Pajmon.com jak miał PR2 tak dalej ma, inne moje strony w zasadzie mają to, co miały. Kilka spamów potraciło PR, a znaczna część nowych – dostała. Trochę bolesne jest to, że serwisik, który prowadzę co prawda od czasu [...]
Z cyklu: miszczowie katalogowania.
Zasiadłem dzisiaj do moderacji katalogu, który mam na subdomenie seo.pajmon.com. Ku mojemu przerażeniu zobaczyłem ponad 1200 wpisów do moderowania. Ludzie! Fakt, że nie było mnie tam chyba kwartał, no, ale – bez przesady. Zaplecze trzeba tworzyć, a nie katalogować w takim tempie… I teraz najfajniejsze – już po kilku klikach i kilku pierwszych stronach okazało [...]
Przed poniedziałkiem.
Niedzielne popołudnie to ten czas, gdy teoretycznie jeszcze nic nie trzeba, a już boli. A, że człowiek „na swoim” i w dodatku „na dorobku” w zasadzie stale jest w pracy, to nawet piątek czy sobota są dniem roboczym. W ścisłym i konkretnym słowa tego znaczeniu. Mimo wszystko – jest niedziela, więc luźniutko i spokojnie. Kilka [...]
Seek and Destroy
Dawno, dawno temu, gdy Metallica była jeszcze fajną, metalową kapelą, grali taki właśnie kawałek. Potem nagrali jeszcze kilka (dokładnie: trzy) dobre płyty i coś się zmieniło – z solidnej kapeli która była wzorem dla ogromnej rzeszy innych, stali się psem kąsającym tych, którzy próbowali uszczknąć choćby najmniejszy kawałek z ich imperium. Cóż, ciężko zapracowali na [...]


