Kampanie negatywne
Od razu zastrzegam – jeśli ktoś szuka rzetelnej wiedzy i konkretnych wskazówek jak poprowadzić kampanię negatywną – niech szuka dalej. Tutaj z pewnością nie znajdzie.
Po takim disklajmer cytat z mojego ulubionego Sapkowskiego:
Prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Tak pisał Jaskier w swoich memuarach Pół wieku poezji. Więcej cytatów i poezji nie będzie, przechodzę do sedna; Prawdą jest, że zajmowałem, zajmuję i mam nadzieję zajmować się nadal pozycjonowaniem sklepów. Różnych sklepów dla różnych klientów. Ale zapytanie ofertowe jakie wczoraj dostałem, wyrwało mnie z butów; Potencjalny przyszły klient, zapytał mnie: Ile będzie kosztowało i jak skuteczne będzie zlecenie mi wywalenie w kosmos sklepu internetowego firmy XXX, który to sklep jest pod adresem takim to a takim.
Automaty zawiodły.
Dzisiaj, wyjątkowo, tytuł wpisu ma znaczenie. Dla mnie – wyjątkowe.
Być może każdy z nas pamięta jakiś cytat, zdanie, frazę czy tytuł – zlepek słów który, usłyszany, powoduje ciarki na skórze. Ja też mam taki – najstraszniejsze zdanie z jakim kojarzy mi się zdobywanie, eksploracja kosmosu – jak na fana SF przystało. To właśnie:
Automaty zawiodły*.
Jak wszystkim (fanom SF) wiadomo, kosmoloty, automaty i lasery to tylko sztafaż, którego zadaniem jest pokazanie człowieka i jego zachowań w innych okolicznościach przyrody – w przypadku SF zwykle człowiek zostaje pozostawiony samemu sobie i nie ma znikąd pomocy- prócz automatów od których zależy jego życie. Tych samych, które już na początku zawiodły…
Czytaj po całości »
System wymiany linków na własnym zapleczu.

Podobnie jak kolega Paweł* jestem na wakacjach.
Pracując “na siebie” ma się ten komfort, że można dowolnie wybierać miejsce i termin gdzie te wakacje spędzać będziemy. O ile z terminami problemu większego nie ma, to miejsce musi spełniać kilka warunków: najważniejszy z nich to minimum pół mega łącze do Internetu… Wiem, że to żałosne, ale taka prawda – nie mogę sobie pozwolić na kompletne wczasy.
Gdy ostatnio zrobiłem sobie trzy dni urlopu próbowano zajechać mi serwer. Co chwilę trzeba też doglądać dobytku, choćby w takim e-Weblinku, by klient się nie irytował “Panie, a ta przerwa w dostawie punktów, to co to jest?” itp, itd, etc. Sami to z pewnością znacie, a jeśli nie – z całego serca Wam tego życzę :-P
Dzisiaj dostałem pierwszy w dwuletniej już współpracy Ticket z Iq.pl gdzie mam kilka strategicznych dla mnie stron. Co ciekawe, ticket był bardziej informacją, a nie ostrzeżeniem (do których się powoli acz niechętnie, przyzwyczajam): Zostałem poinformowany przez automat, że wykorzystałem 92,8% miejsca przeznaczonego na bazy danych. Sprawdziłem – taa, faktycznie. System wymiany linków Lynk jaki uruchomiłem ponad rok temu z górką znów zajął ponad 260Mb miejsca. Przy tylko 42 serwisach jakie do niego dodałem i przy wyłączonych wszystkich opcjach jakie mogły (wg. autora) powodować puchnięcie bazy.
Czytaj po całości »
Pozycjonowanie przez komentowanie
Podobnie jak większość pozycjonerów posiadam blogi. Bardziej lub mniej “auto” – ostatnio kompletnie “ręczne” z zamawianymi specjalnie dla nich tekstami, ilustracjami i zdjęciami. Ale, generalnie: mam ich wiele a praktycznie każdy z nich można komentować. I wielu ludzi próbuje przy tej okazji upiec własny kawałek pieczeni.
Bardzo lubię Wasze komentarze. Coś takiego jest w człowieku (blogerze), że cieszy się, gdy jego skromne zdanie ma jakiś odzew. Dlatego, jeśli ktoś mi tymczasem bliżej nie znany faktycznie komentuje mój wpis a w swoim nicku linkuje do swojej strony – jest świetnie. Gdy ktoś faktycznie komentuje wpis, a pod nickiem ma link do swoich opisów Gadu Gadu – rozumiem. Sam tak jeszcze nie robię, ale może warto.
Za to gdy na jednym blogu mam do moderacji piętnaście wpisów typu: “Świetna strona, będę częściej tutaj zaglądał.” lub “Doskonały blog, dodałem do ulubionych.” a pod Nickiem daje link d strony kompletnie od czapy – wybaczcie, ale usuwam. Chcesz mieć link – zapracuj. Wysil się choć trochę i faktycznie skomentuj wpis. Wtedy, to co innego.
A cały ten przydługi wstęp (czyli standard na moim blogu o pozycjonowaniu) miał służyć temu zapytaniu: czy Wy też ostatnio dostajecie w takich komentarzach linki do filmów na Youtube.com? Przypuszczam, że ktoś testuje sobie moc linków NoFollow i próbuje wbić do Top 10 filmy prezentujące (w moim przypadku) preparaty do odchudzania. Pomysł sam w sobie wydaje mi się zupełnie sensowny, tylko wykonanie trochę szwankuje. Ale tak to zwykle się dzieje, gdy chciało by się i dużo i dobrze i tanio. Tak to tylko z tanim winem jest – jest dobre i tanie, bo jest tanie i dobre.
Festiwal Inne Brzmienia

Dzisiaj, wydawało by się, bardzo lokalnie – bo news konkretnie z Lublina, jednak Festiwal Inne Brzmienia jakie organizuje Mirek Olszówka z KitonArt ma zasięg światowy. Festiwal Inne Brzmienia rozpoczyna się jutro (a właściwie już dzisiaj): 11 lipca 2009, jednak 10 lipca miał miejsce koncert zapowiadający to wydarzenie – w klasztorze ojców Dominikanów zagrało Motion Trio.
Czytaj po całości »
Wyznania człowieka reklamy
Najpierw zacytuję wstępniak autorstwa Rogera Heathcote:
David Oglivy, uważany za jednego z największych ludzi reklamy, a z pewnością za jednego z “ojców” współczesnej reklamy, ponad 50 lat temu założył w Stanach Zjednoczonych agencję Oglivy & Mather.
Biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, zajął się reklamą w późnym wieku. Miał bowiem 38 lat. Kiedyś opisywał siebie słowami: bezrobotny i wyrzucony ze studiów. Pracował jako kucharz, akwizytor, dyplomata, a nawet jako rolnik.
Pierwszy raz opublikował swoją książkę w roku 1963 i stała się ona jedną z najczęściej czytanych pozycji o reklamie. Później David napisał kolejne książki w których przedstawiał swoje oryginalne poglądy na temat istoty naszej branży.
Wyznania człowieka reklamy; Dlaczego w ogóle wspominam o książce o branży reklamowej z wczesnych lat 60? Gdy serdeczny kolega mi ją polecał, tylko się żachnąłem – co może być w niej ciekawego? Czasy się przecież zmieniły, zmieniły się media reklamowe, zmieniły się sposoby. Wydawało mi się, że nie warto tracić czasu na taki “starodruk”. Myliłem się.
Czytaj po całości »
Serwery: Prohost.pl

Prohost.pl - Ostrożnie!
Przygoda, jaką przed chwilą zakończyłem: trzy dni temu dostałem ticket z Prohost.pl z informacją, że moje konto zostało zablokowane ze względu na Hack. Szybko zerknąłem do arkusza z listą domen i stron, wyszło na to, że mam tam zaledwie kilka stronek – nic poważnego. A, że akurat byłem w trakcie roboty, odłożyłem odzyskiwanie zhackowanej strony na później.
Dzisiaj załatwiałem z Adminem Prohost.pl sprawę i z tego miejsca muszę pochwalić Prohost za jedną rzecz – czas reakcji – doskonały! Na moje pytania Admin odpowiadał naprawdę bardzo szybko. Wymiana ponad 12 e-maili (poprzez wewnętrzny system ticketów) odbywała się szybko i sprawnie.
Czytaj po całości »




