Ban w Google a jego roboty.
Jak każdy (w świetle ostatnich wydarzeń mogę tak chyba śmiało napisać) mam i ja strony skazane przez Google na banicję. Wieczne wygnanie z indeksu wyszukiwarki. Potępione. Smutne, i smętnie wiszące w czeluściach Internetu, bez nadziei na jakąkolwiek przyszłość.
Wydawało mi się, że takie strony, jak choćby pięć moich e-WebCitiesów są nawet nie w czyścu, a w [...]
Komentarz od billy@msn.com
Już parę razy zdarzyło mi się słyszeć o pewnej, “przypadkowej” zbieżności - na naszym blogu pojawia się charakterystyczny komentarz, a dzień lub dwa później domena dostaje bana od Wiodącej wyszukiwarki.
Dzisiaj, gdy przeglądałem moje kopie Wikipedii zajrzałem też na autobloga, jakiego trzymałem w subdomenie. Ten autoblog był o tyle interesujący, że właśnie na nim ćwiczyłem swój [...]
Piąteczek. I rzeźnia.
Obudziły mnie dzisiaj przed świtem (czytaj: przed dziesiątą rano) chóralne krzyki i skandowanie dziecięcych głosików:
Nie tyko dzieci segregują śmieci!
Kuźwa, już wtedy wiedziałem, że to zły znak… Nasz ukochany pracodawca, Google, jak zabrał się za czyszczenie SERPów, tak końca nie widać - a co dzień, to więcej lamentu. Dwa dni temu postawiłem pięć e-WebCitiesów, bo zauważyłem, [...]



