Piąteczek. I rzeźnia.
Obudziły mnie dzisiaj przed świtem (czytaj: przed dziesiątą rano) chóralne krzyki i skandowanie dziecięcych głosików: Nie tyko dzieci segregują śmieci! Kuźwa, już wtedy wiedziałem, że to zły znak… Nasz ukochany pracodawca, Google, jak zabrał się za czyszczenie SERPów, tak końca nie widać – a co dzień, to więcej lamentu. Dwa dni temu postawiłem pięć e-WebCitiesów, bo zauważyłem, że te dwa co już je miałem od miesiąca, nagle zaczęły fajnie puchnąć – od tysiąca do prawie …
