Trochę odpuściłem.

Patrzę po blogach moich szanownych kolegów, że ostro działają, a ja ostatnio jakoś odpuściłem blogowanie. Nie, absolutnie nie przeszła mi moja mania – wciąż jestem grafomanem i dobrze mi z tym. Przyczyną, dla której mniej rzeczy opisuję, jest brak czasu. Wiem, to tak oklepane, i mało oryginalne. Nie będę ukrywał, że przyczyną braku czasu jest nowy klient, dla którego tworzę rozbuchane (jak na mnie) zaplecze. Ale klienci, których zdobyłem do tej pory są dla mnie także niezwykle ważni …

Po nas, choćby potop.

Trochę przewrotny tytuł, gdyż nasz Wielki Brat, po krótkiej (naprawdę krótkiej) chwili odpoczynku kontynuuje bananową politykę, a ja postanowiłem udać się na krótkie (niestety), ale jednak – wakacje. Zanim jednak o wakacjach, warto mieć baczenie na ten wątek na Forum PiO, i może jeszcze tutaj. Generalnie, chodzi o to, że gdy ręczny moderator Google znajdzie cokolwiek „nie pomyśli” Wielkiego Brata, leci ban na całą domenę. A takie zachowanie wymusza na nas jakąś …

Banowanie Google. Czyżby przerwa?

Patrzę na statystyki ciągle wiodącego systemu wymiany linków e-Weblink i widzę, że mamy dzisiaj pierwszy od 25 lutego dzień, gdy liczba zaindeksowanych stron nie tyko nie spadła (bo to było już wczoraj – dwa dni na tym samym poziomie 52.3 miliona site), ale wzrosła. Jupi! Wzrost niewielki, bo 700K podstron na 29.734 domeny, ale jednak. Tak się zastanawiam – światełko w tunelu, czy wakacje w Google? A skoro już sobie rozmawiamy o e-Weblinku, to nie wypada nie podać …

Piąteczek. I rzeźnia.

Obudziły mnie dzisiaj przed świtem (czytaj: przed dziesiątą rano) chóralne krzyki i skandowanie dziecięcych głosików: Nie tyko dzieci segregują śmieci! Kuźwa, już wtedy wiedziałem, że to zły znak… Nasz ukochany pracodawca, Google, jak zabrał się za czyszczenie SERPów, tak końca nie widać – a co dzień, to więcej lamentu. Dwa dni temu postawiłem pięć e-WebCitiesów, bo zauważyłem, że te dwa co już je miałem od miesiąca, nagle zaczęły fajnie puchnąć – od tysiąca do prawie …

Poniedziałkowy przegląd.

Jak co tydzień, poniedziałek zaczynam od przeglądu stron swego zaplecza i lektury forum PiO. Passa Google na oczyszczanie indeksu z kopii Wiki i Dmoza, o której pisałem wcześniej – trwa. W dyskusjach na forum pojawiają się nawet wątki o końcu ery e-Webcitiesów. Było by to smutne, bo chyba nawet dobrze się nie rozpoczęła, i już miałaby się skończyć? Ej, nie róbcie mi tego, bo zainwestowałem w kilka domen i żal by mi było! Nie ukrywam, że z utęsknieniem czekam na dodawarkę wpisów …

Zamiast komentarza – krótki wpis.

Miałem to wszystko wklepać jako odpowiedź na ostatnie komentarze w poprzednim wątku, ale troszkę mi się tekst rozrósł, więc, rozumiecie (Kontent is King) – krótki wpis. Dalej mówimy o obciążeniu CPU serwerów generowanym przez Wyszukiwarkę pomysłów i Sprytny Generator. Jak można było zauważyć na załączanych przeze mnie wcześniej obrazkach, wykresy pokazują jasno co się dzieje na moich serwerach. Skrupulatnie pilnuję tego, by nie przeginać – bo cenię sobie spokój. Zaplecze …

Deratyzacja SERP’ów

Na forum PiO biją na alarm – larum podniósł jeden kolega, który pisze o tym, że Google banuje kopie wikipedie. Powoli, acz (niestety) systematycznie podobnych głosów przybywa – na początku była mowa o banach na kopie bez żadnej skórki, potem już wspomina się o banach na Wiki z indywidualnymi skórkami. To samo dotyczy też kopii katalogu Dmoz. Przejrzałem co tam mam postawione (nie mam wiele, więc było szybko) – tymczasem wszystko …

Jestem troszkę zakręcony.

Dawno nic nie pisałem – ale nie dlatego, że nie kocham już swojego bloga, albo kontent przestał być Kingiem. O, nie. A przynajmniej mam nadzieję, że nie – bo moje (i nie tylko) smutne doświadczenia wskazują, że spamowanie popłaca. A to wcale nie jest wesołe – bo ja nie potrafię generować spamu aż tak szybko. Są lepsi. A to boli. ;-) Z ciekawszych rzeczy – kończę dwa dwa serwisy dla dwóch różnych firm (a w zasadzie dla jednej z nich tworzę aż trzy strony) i niebawem …

Podciągać też trzeba umieć…

Kolejny cwaniak podciąga treść z mojego bloga. Nie mam nic przeciwko temu – nie usuwa moich linków, więc daj mu bozia zdrowie. Ale, skoro już decydujesz się podciągać tekst autoblogiem, zadbaj o to, by teksty były czytelne. Polskie znaczki w polskich tekstach to nie jest jakaś spektakularna nowość – wszyscy tak robią. Albo przynajmniej powinni. Czasy, gdy siadając do komputera odruchowo unikaliśmy polskich literek dawno minęły i nie ma się czym podniecać. A jak już …

Pozycjonowanie i niecodzienny klient. Oby więcej takich!

Tuż przed świętami dostałem e maila, gdzie kolega, którego poznałem na pewnym tematycznym forum lat temu kilka napisał mi, że bardzo dziękuje za rady jakich mu udzieliłem rok temu. Stosując się do moich wskazówek, wypozycjonował swój sklep na wszystkie interesujące go frazy do minimum Top3 (Sprawdziłem – mówił prawdę ;-). W liście w którym mi dziękował, napisał też, że pozwolił sobie na przesłanie mi drobnego upominku – w ramach koleżeńskiej wdzięczności. Upominek ten dostałem dzisiaj …