O zdjęć podbieraniu

Zdarza Wam się, że podbierają Wasze zdjęcie i promują jako swoje? Jeśli te zdjęcia robicie odpowiednio długo, na 100% Wam podbierają. Podbierają wszystkim,  dlaczego akurat Ty miałbyś być wyjątkiem? tl;dr: Nie, nie możesz podebrać zdjęcia z Internetu tylko dlatego, że nie ma znaku wodnego. Jakiś czas temu, na jednym z for fotograficznych trafiłem na wątek pt. Podpisujecie zdjęcia, wieśniaki? (linki na samym dole) Głosy były …

Scitec Nutrition

…czyli o tym, jak trudno jest wydać pieniądze w sieci. Odnawiałem dzisiaj zapasy suplementów i białka; Każdy, kto ćwiczy w miarę intensywnie, wie o czym mówię. Jako, że koszta takiej imprezy są niebagatelne, trzeba zrobić dobre rozeznanie: co i od kogo zamówimy, by przyszło punktualnie i w takiej wersji jak zamówione zostało. Nie zawsze bowiem jest to tak oczywiste.

O tym, jak Pinterest na Facebook dodawałem

Gdy we wrześniu zeszłego roku czytałem porady od Shpiona: jak pozycjonować serwis ze zdjęciami, uznałem, że to, o czym pisze jest dobre. Dodatkowo, lista serwisów Pinterestopodobnych od Wydry dała mi od razu sporo miejsca do poszukiwań, testów i pracy. Serwis, jakim się opiekuję, nie ma zdjęć jakościowo ze ścisłej czołówki, ale jest nieźle. Jest to bez wątpienia pewien potencjał. I potencjał ten, dodajmy, nie był odpowiednio wykorzystany. Przyszedł czas by to zmienić. Przejrzałem uważnie całą listę …

Jakie czasy, tacy mężczyźni

czyli o tym, jak Bielack spodnie kupował… Tak, tak, wielokropek już w pierwszym zdaniu jest celowym zabiegiem narracyjnym i służy do budowania napięcia – a właściwie jego braku: osłabienia, wyzucia z energii i kompletnego, bezsilnego relaksu. Takiego, przy którym i zwieracz ma ochotę troszkę się rozluźnić. I troszkę popuścić. Od pewnego czasu(1) zdecydowanie przekładam ubiór wygodny i funkcjonalny nad modny i lansiarski. Raz, że szkoda mi energii na nadążanie za trendami i bycie trendim i dwa, …

Witamy w CreativeCloud!

Wczoraj Zaufana Trzecia Strona doniosła mi* o tym, że hakerzy ukradli kod źródłowy i numery kart kredytowych klientów Adobe®.  W takich chwilach cieszę się, że nie udało mi się wykupić prenumeraty Photoshopa CC ze zniżką, a na pełną kwotę abonamentu po prostu pożałowałem sobie pieniędzy ;-)

OS X mają wszyscy, OS X mam i ja

Zupełnie niedawno pisałem: Zapragnąłem Appla; Dziś napiszę: Apple mają wszyscy, Apple mam i ja. Nie miałem iPoda. Nie miałem iMaca. Nie ma co wspominać o MacBooku, bo jego też nie miałem. I nagle – Bum! Z górnej, że tak powiem, półki. Wielkie pudło pojawiło się najpierw w planach, a chwilkę potem przyniósł mi je kurier. Stoi obok i cichutko pomrukuje gdy piszę te słowa. I właśnie o pisaniu będzie ten wpis, ale tego już z pewnością każdy się domyślił. …

Strategia marketingowa. Ważna rzecz.

Dziennik Internautów, jedno z moich ulubionych źródeł informacji doniósł właśnie, że brytyjski bussinesman opracował nowatorską strategię marketingową: jako numer firmowy ustawił wykupiony numer Premium. Jakże proste i jakże genialne posunięcie! Wykupujesz numer Premium, podajesz go wszystkim tym, którzy wymagają od Ciebie podania danych osobowych – zwłaszcza bankom, przy numerze (to ważne!) wyraźnie zaznaczasz, że numer ten jest numerem o podwyższonej opłacie i spokojnie pracujesz w domu. Dzwoni …

Zapragnąłem Appla

Gdy w maju 2009 odbierałem zamówiony notebook Dell XPS M1330, już w tym momencie był modelem zeszłorocznym; Do dzisiaj służy mi wiernie, ale – przyznam to szczerze – po wymianie karty Bluetooth, karty graficznej, klawiatury¹ i trzeciego dysku². Kontynuując tą litanię muszę dodać: praca na tym komputerze przestała być komfortowa. O ile programy z pakietu Adobe CS4 działają całkiem sprawnie, to nowy Adobe Lightroom radzi sobie słabo. Nad wyraz. Przyszedł …

Wakacje, wakacje

Kompletnie niespodziewanie spadła na nas możliwość spędzenia dwutygodniowego urlopu. W miejscu, które znamy i lubimy; Z jednej strony – nic interesującego, raptem kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Z drugiej jednak – jeszcze trzy lata temu nie było tam nawet asfaltówki, a po 23 gasili we wsi latarnie. W tym roku, przez jedno pasmo asfaltu (w zadziwiająco dobrym stanie) mknęły auta. Jedno, lub dwa na godzinę.

Adobe patrzy w Chmurę

Pewnie wszyscy zainteresowani tematem już wiedzą, że Adobe kończy z wydawnictwem swojego oprogramowania na klasycznych nośnikach, kończy z klasycznym modelem dystrybucji. Kończy również z klasycznym modelem B2C, kończy również z bardziej lub mniej klasycznym modelem aktualizacji zakupionego u nich software. Adobe przeniosło się pod chmurkę*.