Próbuj do skutku. Po prostu.

Świat Linuksów jest zabawny – przynajmniej, jeśli się nie ma ciśnienia, że coś misi działać już, zaraz, na napewno.

Przeglądam zasoby tematów dla środowiska KDE którym cieszę się od wczoraj i zwróciłem uwagę, na przesympatyczny tekst odnoszący się do „Carramba” (cokolwiek by to nie było):

Note:”if the app doesn’t launch with one click, try clicking twice.”

W dowolnym tłumoczeniu: Jeśli programik nie chce zaskoczyć za pierwszym kliknięciem, nie poddawaj się – spróbuj podwójnego kliknięcia.

A tak na marginesie „themów” i możliwości konfiguracji Linuksa i jego (wielu!) środowisk graficznych: I Wy, Linuksiarze, śmiecie mówić o Windows „Poza wodotryskami nie ma tam nic ciekawego„?! Boziu, widzisz i nie grzmisz! Jakimi wodotryskami w Windows – Linuks to jeden wielki wodotrysk i fajerwerk możliwości i konfiguracji. Także (a dla mnie: przede wszystkim) – graficznych.

Naciśnij, by uzyskać mleko.

Szukam informacji, jakiego edytora html/php mam sobie uruchomić pod nowym dla mnie KDE, i na forum jakilinuks.org natknąłem się na post Waleriana „Kobry” Walawskiego. Jest to tak sympatycznie napisany post, że maleńki fragmencik pozwolę sobie podciągnąć jako „krótki joke”:

(Linuks) Wcale nie jest wiele trudniejszy w obsłudze… Trochę jest, nie mydlmy oczu, ale to, czego się nauczysz na Windows przyda Ci się do dojenia krów (naciśnij by uzyskać mleko…), to czego na Linuxie – do obsługi komputera (w bardzo szerokim rozumieniu słowa 'obsługa’).

Dla mnie bomba!