- O, Cześć Zenek. Skąd dzwonisz, bo mi się numer nie wyświetla?
- Z domofonu, idiotko!
Klasyczny kawał o blondynkach, choć o kolorze włosów tymczasem cicho.
Klasyczny kawał o blondynkach, choć o kolorze włosów tymczasem cicho.
Może mało krótki, ale mnie rozbawił:
Po księgarni kręci się przypakowany klient w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z książkami, raz na karteczkę… I tak przez dobre 10 minut.
Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc:
– Może w czymś panu pomóc?
– Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę…
– Rozumiem… A jaką?
– Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. – odpowiada patrząc na karteczkę.
Czytaj dalej „Nic Grocholi”
Krótko i na temat:
Wszędzie dobrze, w domu żona…