Trochę odpuściłem.

Tris Merigold
Tris Merigold

Patrzę po blogach moich szanownych kolegów, że ostro działają, a ja ostatnio jakoś odpuściłem blogowanie. Nie, absolutnie nie przeszła mi moja mania – wciąż jestem grafomanem i dobrze mi z tym. Przyczyną, dla której mniej rzeczy opisuję, jest brak czasu. Wiem, to tak oklepane, i mało oryginalne. Nie będę ukrywał, że przyczyną braku czasu jest nowy klient, dla którego tworzę rozbuchane (jak na mnie) zaplecze. Ale klienci, których zdobyłem do tej pory są dla mnie także niezwykle ważni – a, że co chwilkę każdy chce „coś”, nawet drobiazg, czas wolny skurczył mi się, jak ptaszek w zimnej wodzie…

A drugą przyczyną jest częściowe wypalenie. Miałem bardzo duży zryw do pracy, stawiałem, indeksowałem, testowałem, dumałem nad strategiami i w końcu mnie dopadło – ileż razy dziennie można wpadać na dobry pomysł? Ileż razy można stawiać to samo i cieszyć się, że działa? Też to znacie? Proszę, powiedzcie, że tak!

Za dwa dni opuszczam miasto i zabieram się na urlop. Całe dwa tygodnie z dala od świata! Rewelacja.

Czytaj dalej „Trochę odpuściłem.”

Prowadzę profi bloga. Nie to, co inni…

Piotr BieleckiDzisiaj znowu Jokes, choć nie będzie krótki. Rzecz będzie o profesjonalnym blogowaniu. Zacznę od tego, że na jednym z forów które czasami odwiedzam by zaczerpnąć inspiracji, znalazłem ciekawą notkę: kolega MMP zauważył, że jeden z ogólnie szanowanych blogerów zachęca do klikania w A$. Nie miałem pojęcia, kim jest autor owej notki, więc postanowiłem się o tym przekonać. Poklikałem chwilę po jego blogu, i nagle – jak jasny piorun uderzył we mnie jeden z wpisów: Jak pisać profi bloga. Facet potrafi pisać, czasu ma dużo a pomysłów jeszcze więcej, więc wpisy są nie dosyć, że długie, to jeszcze – zabawne. Przytoczę klika fragmentów, ale koniecznie zachęcam do zapoznania się z oryginałem. Czytaj dalej „Prowadzę profi bloga. Nie to, co inni…”