Poniedziałkowy przegląd.

Jak co tydzień, poniedziałek zaczynam od przeglądu stron swego zaplecza i lektury forum PiO.

horusPassa Google na oczyszczanie indeksu z kopii Wiki i Dmoza, o której pisałem wcześniej – trwa. W dyskusjach na forum pojawiają się nawet wątki o końcu ery e-Webcitiesów. Było by to smutne, bo chyba nawet dobrze się nie rozpoczęła, i już miałaby się skończyć? Ej, nie róbcie mi tego, bo zainwestowałem w kilka domen i żal by mi było! Nie ukrywam, że z utęsknieniem czekam na dodawarkę wpisów w e-Webcitiesach, bo (tymczasem) nieźle się indeksują i moje podlinkowane wpisy wypływają w SERP’ach. Ale, jak wspomniałem na forum PiO, nasycanie treścią naszych portalików miejskich może być jedyną szansą na perspektywę ich przetrwania – tymczasem się indeksują, ale przecież są do siebie bardziej podobne niż nasze kopie Wiki…

Czytaj dalej „Poniedziałkowy przegląd.”

Spotkanie SEO elyty. Lubelskiej.

Właśnie miałem wróciłem ze spotkania Pozycjonerów Okręgu Lubelskiego. Sam powrót do przyjemnych nie należał, bo choć nie padało, to Emma daje się we znaki. Emma to orkan (Orkan), jaki dzisiaj wieje nad naszym pięknym, rolniczym krajem.

Na spotkaniu miałem przyjemność zobaczyć po raz kolejny Uroczą Elwirę i Delikatną Blond przyjaciółkę Dark’a (której imienia, w skutek pijaństwa zapomniałem. Wiem, że jest to błąd niewybaczalny – ale mimo wszytko postaram się to naprawić przy najbliższej okazji.) Poza przyjemnościami (kelnerka nie wiedząc czemu, nie chciała nam zaoferować Sexu, choć wspominała o tym bardzo wyraźnie; Być może zamawiałem mało przekonywająco), spotkaliśmy się z Dark’iem, Gerdim, Shpyo’nem i Ghostim.

Rozmawialiśmy o wielu bardzo ważnych rzeczach:działalnościach gospodarczych, site:, precelkach systemach wymiany linków, site:, pagerankach, klientach i site: naszych stron. Pokrzykiwaliśmy jedne przez drugiego (dla pobocznych słuchaczy musiało to brzmieć co najmniej dwuznacznie: Adres! Stary, podaj adres, nie krępuj się!) o naszych robotach, klientach, sposobach i terminach płatności oraz site: naszych stron. Oblewaliśmy też powodzenie dwóch nowych firm (pieczątki odebrane dzisiaj dzień) i jedno stare małżeństwo.

Mam nadzieję, że uda mi się podstawić tutaj jakieś zdjęcia, bo wydaje mi się, że Elwirka robiła jakieś fotosy – ale głowy za to nie dam.

Ale i tak było bardziej, niż fajnie.