Jak co tydzień, poniedziałek zaczynam od przeglądu stron swego zaplecza i lektury forum PiO.
Passa Google na oczyszczanie indeksu z kopii Wiki i Dmoza, o której pisałem wcześniej – trwa. W dyskusjach na forum pojawiają się nawet wątki o końcu ery e-Webcitiesów. Było by to smutne, bo chyba nawet dobrze się nie rozpoczęła, i już miałaby się skończyć? Ej, nie róbcie mi tego, bo zainwestowałem w kilka domen i żal by mi było! Nie ukrywam, że z utęsknieniem czekam na dodawarkę wpisów w e-Webcitiesach, bo (tymczasem) nieźle się indeksują i moje podlinkowane wpisy wypływają w SERP’ach. Ale, jak wspomniałem na forum PiO, nasycanie treścią naszych portalików miejskich może być jedyną szansą na perspektywę ich przetrwania – tymczasem się indeksują, ale przecież są do siebie bardziej podobne niż nasze kopie Wiki…
