Jaki CMS wybrać. Tak na początek.

Zauważyłem, że Google znów pokochało Pajmon.com i robi mi cache strony tak szybko, jak to tylko możliwe. Wręcz na zasadzie: Dzisiaj wpis – dzisiaj cache. By sprawdzić/utwierdzić się w tym przekonaniu, dzisiaj kolejny wpis. Dla odmiany bardziej praktyczny.

Wczoraj, po raz kolejny, przeglądając fora natknąłem się na post w stylu „Jaki CMS wybrać na początek?” Po takim zapytaniu zwykle następuje lista życzeń – co taki CMS powinien zawierać, by pytający się chciał nim zainteresować. Zwykle mówi się o tym, że:

  1. ma być darmowy
  2. łatwy przy dodawania artykułów
  3. posiadać system newsów
  4. ma mieć galerię
  5. musi być dobrze widziany przez Google
  6. powinien być odporny na hakerów ( to wczoraj widziałem)

W takich sytuacjach pojawiają się następujące propozycje:

  1. Drupal
  2. Joomal!
  3. WordPress
  4. Własny
  5. Inne ( np: Etomite)

Czytaj dalej „Jaki CMS wybrać. Tak na początek.”

Progreso i brak miejsca

brak miejsca na serwerze progresoPróbowałem zastosować małą sztuczkę odnośnie mospathway Joomla! (breadcrumb czyli okruszki, lub jak kto woli – gdzie jesteś), tak, by ścieżka pokazywała się na wszystkich stronach, prócz pierwszej – i tak wiadomo, że jesteśmy na stronie głównej. Udało mi się to na jednej witrynie – postanowiłem przenieść to to też na www.astro.bielack.pl

Niestety – moja hobbystyczna strona ma to nieszczęście, że stoi na serwerze p8.progreso.pl. Po wyedytowaniu pliku index.php plik znikł z serwera. Sprawdziłem – niby jest, ale objętość 0kb. Załadowałem z kopii czysty index – podczas uploadu pokazał mi się przyjazny komunikat błędu „miejsce na dysku się skończyło”. Cóż, porobiłem parę skrinów na pamiątkę, napisałem do helpdesku i czekam. Czytaj dalej „Progreso i brak miejsca”

CBA IV RP

CBA opracowało nowy sposób kompresji plików do podsłuchów:

  • Nowe pliki dźwiękowe to RP-czwórki

Mało SEO, bardziej Sexi

Hostessy w Lipsku

Brać Pozycjonerska rzadko zagląda na onet.pl, więc podzielę się linkiem. „Przypadkowe kliknięcie” zaniosło mnie do działu z grami komputerowymi, a tam dwa tematy wydały mi się nośne, a przynajmniej – atrakcyjne. Hostessy na GC Lipsk 2007 i Jak zrobić gracza w balona? Przyznaję od razu, że nie mam pojęcia co to są za targi w tym Lipsku, ale nie przeszkodziło mi to wcale przejrzeć z przyjemnością galerię z Hostessami.

Czytaj dalej „Mało SEO, bardziej Sexi”

W samo południe: 20.00

Wczorajszy pojedynek, znaczy – debata, natchnęła wielu do rozmów. Ale Ranisz82 w wielopaku Weekendowym na JoeMonster podsumował ją krótko i wesoło:

Miasto na dzikim zachodzie. Samo południe.
Dwaj kowboje na przeciw siebie. 50 kroków odległości. Patrzą sobie prosto w oczy:

  • k1 – Dla mnie, zabić Ciebie to jak splunąć!
  • k2 – Dla mnie też!
  • k1 – Ale ja  – mam bliżej do ziemi…

by ranisz82

Chciało by się rzecz – i straszno, i śmieszno. Śmiesznie jest, prawie jak w kabarecie – tylko dlaczego musimy w kabarecie żyć?

ViVa Vayagra!

Pracuję sobie spokojnie. Tworzę strony pod zaplecze dopiero co kupionym oprogramowaniem. Słucham sobie Shuberta w Otto’s Classical Musik, wytężam umysł wybierając fajne zdjęcie na tapetę z katalogu download/the_best_of_meet_art i nagle – jak mi po uszach nie jebnie wesoła melodyjka Viva lasVegas.

Tyle, że „Wiwa Wajagra” zaśpiewali.

Szczęka mi opadła: Zadzwoń do swojego doktora już dziś i powiedz mu, że na wajagra.com są świetne pigułki w doskonałej cenie. Miliony amerykanów korzystają z życia tak, jak od dawna nie mogli…

Myślę – o co chodzi? Dlaczego w takim miłym radiu takie rzeczy reklamują? Ale Małgonetka mi to wytłumaczyła krótko i prosto: bo to radio dla starych ludzi. Koniec.

Próbuj do skutku. Po prostu.

Świat Linuksów jest zabawny – przynajmniej, jeśli się nie ma ciśnienia, że coś misi działać już, zaraz, na napewno.

Przeglądam zasoby tematów dla środowiska KDE którym cieszę się od wczoraj i zwróciłem uwagę, na przesympatyczny tekst odnoszący się do „Carramba” (cokolwiek by to nie było):

Note:”if the app doesn’t launch with one click, try clicking twice.”

W dowolnym tłumoczeniu: Jeśli programik nie chce zaskoczyć za pierwszym kliknięciem, nie poddawaj się – spróbuj podwójnego kliknięcia.

A tak na marginesie „themów” i możliwości konfiguracji Linuksa i jego (wielu!) środowisk graficznych: I Wy, Linuksiarze, śmiecie mówić o Windows „Poza wodotryskami nie ma tam nic ciekawego„?! Boziu, widzisz i nie grzmisz! Jakimi wodotryskami w Windows – Linuks to jeden wielki wodotrysk i fajerwerk możliwości i konfiguracji. Także (a dla mnie: przede wszystkim) – graficznych.

Naciśnij, by uzyskać mleko.

Szukam informacji, jakiego edytora html/php mam sobie uruchomić pod nowym dla mnie KDE, i na forum jakilinuks.org natknąłem się na post Waleriana „Kobry” Walawskiego. Jest to tak sympatycznie napisany post, że maleńki fragmencik pozwolę sobie podciągnąć jako „krótki joke”:

(Linuks) Wcale nie jest wiele trudniejszy w obsłudze… Trochę jest, nie mydlmy oczu, ale to, czego się nauczysz na Windows przyda Ci się do dojenia krów (naciśnij by uzyskać mleko…), to czego na Linuxie – do obsługi komputera (w bardzo szerokim rozumieniu słowa 'obsługa’).

Dla mnie bomba!

Prywatnie: o życiu i kodowaniu.

Miałem przyjemność wrócić o własnych siłach z II Meeting’u SEO Masters Lublin. Przyszedłem, wziąłem psa, zjadłem i padłem. Znaczy – psa zabrałem na spacer, potem wróciłem, coś zjadłem i padłem. A jeszcze chwilę później, czyli teraz – wstałem i próbuje rozwiązać problem z layoutem na DIV, a poległem na wyrównaniu w wysokości sidebara do głównego containera. Standard, z pewnością każdy z Was już to przechodził. A ja, jak zwykle opóźniony, walczę z tym dopiero teraz.

Spotkanie Lubelskiej SEO Braci (skromność nie pozwala mi napisać Lubelskiej SEO Elyty) można z pewnością uznać za udane, gdyż – co staje się chyba standardem – byliśmy najlepiej słyszaną grupką w każdej kafejce, jaką zaliczyliśmy. Były rozmowy o byznesie, było bardziej lub mniej dyskretne ciągnięcie za język (na zasadzie: sprzedam trochę swojej wiedzy za dwie trochy Twojej) i było karaoke. Może mało SEO, ale za to głośno. Czytaj dalej „Prywatnie: o życiu i kodowaniu.”