Oczywista oczywistość

Krótko i na temat: Idą wybory. Uratuj kraj. Zabierz babci dowód.

Taki tekst można znaleźc na trwam.net i nie jest to tylko zabwa. Warto potraktowa temat poważnie, jeśli nie chcemy, by oczywista oczywistośc i jej sukcesy panowały w naszej polsce nadal.

Pamiętaj! Twój głos może liczy się podwójnie – bo wszyscy, którzy mieli wystarczająco dużo jaj i bigla dawno są w Londynie lub innej Irlandii. Tutaj na miejscu został za to moherowy elektorat, a on jest wyjątkowo zdyscyplinowany – do wyborów marsz, jak jeden mąż.

GimpShop, czyli „odpowiedniki”.

logo Gimpshop, odpowiednika PhotoshopPrzychodzi taki moment, że chciało by się skorzystać z narzędzia typu Photoshop czy Dreamweaver. Nie dlatego, że to szpan czy można o tym opowiedzieć przy ognisku, ale po to, by zaoszczędzić mnóstwo czasu. Jako, że na moich komputerach mam od pewnego czasu tylko legal soft, zrobienie pewnych rzeczy schodzi mi dłużej i generalnie wszystko robię trochę wolniej. Niestety, kolejna próba przesiadania się na OpenSource spełzła na niczym, choć tym razem trwało to długo.

Umówmy się – specjalistyczne oprogramowanie OpenSource nie jest najwyższych lotów, lub nie ma go w ogóle. Zrezygnowałem z Ubuntu w zasadzie z trzech powodów:

  1. Nie ma odpowiednika Total Commandera z prawdziwego zdarzenia.
  2. Nie ma odpowiednika Dreamweavera, a pod Wine chodzi słabo i wymaga ładowanie plików Site do virtualnego dysku C: (co jest niepraktyczne i męczące).
  3. Nie ma odpowiednika Photoshopa z prawdziwego zdarzenia.

Czytaj dalej „GimpShop, czyli „odpowiedniki”.”

Syf, kiła i mogiła.

OS windows vista - psu na budeCzyli rzecz o Windows Vista. O tym, że potrzebuje do normalnej pracy minimum 2Gb pamięci RAM, pisałem. O tym, że wentylator buczy co cztery minuty, pisałem. (Dla przypomnienia: na tym samym laptopie pod kontrolą Ubuntu wentylator zgłasza się cztery razy na godzinę).

Nie pisałem jeszcze o tym, że skopiowanie dużego pliku, obojętnie czy to z sieci LAN czy dysku CDROM trwa koszmarnie długo. Przez długi czas myślałem, że to problem mojego komputera, ale nie. Okazało się, że Redmond OS Vista ma „znane problemy z kopiowaniem dużych plików”. Znane problemy – jak by to miało być jakimkolwiek pocieszeniem.

Czytaj dalej „Syf, kiła i mogiła.”

Progreso vs reszta świata

Progreso.pl - najwolniejszy hosting dla wordpresa.Parę dni temu pisałem o tym, że blog z serii „precelek” postawiony na serwerze P8 Progreso jest najwolniej reagującym blogiem jaki mam w swojej kolekcji. Moja kolekcja serwerów nie jest zbyt wielka i sięga raptem 20 różnych firm, ale to jednak daje pewne rozeznanie w temacie. Przejrzałem wątki na webhosingtalk.pl dotyczące Progreso i wychodzi na to, że firma która rok temu była uważana za jedną z najlepszych w „polskim” internecie, powoli wycofuje się z tej pozycji. Nie wiem nawet, czy powoli, to dobre określenie.

Czytaj dalej „Progreso vs reszta świata”

Pedofil pochodzący od małpy.

Z cyklu rozmowy Trollowane (z JoeMonster.org). Wyobrażam sobie tą scenę – sala lekcyjna, cisza taka, że słychać brzęczenie co większych much i facio w czarnej sukience. Powinien mieć w dłoni szpicrutę albo chociaż metrową, drewnianą linijkę. Dumnie wyprostowany, bo przecież jest Elytą Tego Narodu, pierwszy pośród równych, przechadza się w śród zastraszonej tłuszczy i podchodząc po kolei, zadaje każdemu to samo pytanie: Czytaj dalej „Pedofil pochodzący od małpy.”

Pajmon.com – Wydawnictwo o międzynarodowym zasięgu.

Wszyscy z pewnością wiedzą o co chodzi – dzisiaj odżyła dyskusja na temat decyzji Sądu Najwyższego, w wyniku czego każdy kto prowadzi stronę internetową aktualizowaną częściej niż raz do roku ma psi obowiązek ją zarejestrować jako wydawnictwo typu dziennik (jeśli jest aktualizowana co najmniej raz w tygodniu) lub tygodnik albo czasopismo (jeśli jest aktualizowana rzadziej, ale przynajmniej raz w roku).

Za Rzeczpospolita.pl

Strony internetowe do rejestracji

Właściciele stron internetowych muszą je zarejestrować, jeśli nie chcą być ścigani przez prokuraturę. To efekt ostatniego postanowienia Sądu Najwyższego…

Prokuratorzy coraz chętniej ścigają autorów stron internetowych za to, że nie zarejestrowali ich w sądzie jako dziennik lub czasopismo. Przekonał się o tym m.in. Leszek Szymczak, prowadzący serwis GazetaBytowska.pl, który został oskarżony o prowadzenie serwisu bez rejestracji… To samo dotknęło wydawców serwisu „Szycie po przemysku”. Co ciekawe, oni próbowali zarejestrować serwis, ale sąd im odmówił. A później prokuratura zaczęła ich ścigać za… brak rejestracji…

Zgodnie z prawem prasowym treść nie ma znaczenia do uznania publikacji za prasę – tłumaczy „Rzeczpospolitej” sędzia SN Jacek Sobczak, który był sprawozdawcą w opisanej sprawie…

Autorowi strony za brak rejestracji grozi grzywna, a nawet kara ograniczenia wolności.

Czytaj dalej „Pajmon.com – Wydawnictwo o międzynarodowym zasięgu.”

I straszno i śmieszno

Dzisiaj dwa krótkie jokesy, bo po jednym zbyt strasznie mi się zrobiło. Obydwa polityczno-obyczajowe, bo jak by tak z boku popatrzeć na naszych Rządzacych, to materiał do kabaretu jak się patrzy. Szkoda, że żyć trzeba w tym kabarecie, bo tak, to człowiek by się pośmiał i wrócił do normalności…

—-

Czytaj dalej „I straszno i śmieszno”

Konkurs, domena i rekordowe tempo.

Zakończył się był mały wakacyjny konkurs dla webmasterów Site2007. Miałem przyjemność wziąć w nim udział i zostać znokautowanym przez Zeusa – wielkie brawa dla tego pana, zna się na rzeczy! W ciągu miesiąca stworzył i ZAINDEKSOWAŁ 210.000 (dwieściedziesięć tysięcy) podstron w swoim serwisie.

Ten wpis nie będzie jednak o konkursie, a o firmie DomenyTanio.pl, gdzie zarejestrowałem sobie domenę na ten właśnie konkurs. Konkurs skończył się 13 sierpnia w poniedziałek a ja już dzisiaj (14 sierpnia), po 15 dniach od opłacenia domeny dostałem do niej dostęp. Czytaj dalej „Konkurs, domena i rekordowe tempo.”

Ubuntu na czarnym lądzie.

Przeglądam linuksiane fora, szczególnie te dotyczące Ubuntu, bo jestem zauroczony ciszą z jaką pracuje mój komputer pod Ubuntu. Dokładnie – przymierzam się do instalacji Ubuntu w miejsce mojej Viśty. Jako, że do każdej podróży muszę czuć się przygotowany, przeglądam fora w poszukiwaniu informacji przydatnych takim zielonym jak ja. I nagle znalzłem artykuł, swietnie napisany w trakcie którego lektury odżyło we mnie powiedzenie „jesteśmy 100 lat za murzynami”. Czytaj dalej „Ubuntu na czarnym lądzie.”