WordUp Lublin #1

Pierwszy WordUp w Lublinie; Piątek, 13 czerwiec 2014

Już w pierwszym zdaniu się zastrzegam: to nie będzie dowcipny i haterski wpis, to będzie zwykły reportaż z niezwykłego wydarzenia.

Naprawiłem dostęp do swego kokpitu, więc piszę (1).

Gdy Szymon “WP Ninja” Skulimowski zapytał mnie, czy miałbym ochotę wziąć udział w pierwszej lubelskiej odsłonie WordUp’a, byłem troszkę zaskoczony; W sumie, z Wordpressa mniej lub bardziej, korzystam od połowy 2006 roku, ale czy odważyłbym się stanąć przed publicznością i opowiadać o tym CMS? Tego nie byłem pewny. Gdy jednak okazało się, że mogę opowiedzieć o tym, do czego WordPress’a wykorzystuję w codziennej pracy – O!
Do tego byłem chętny ;-) Na Blog Forum Gdańsk nie pojadę z wykładem, bo za daleko (2), ale u nas, tutaj na Wschodzie – wszędzie mamy blisko. Kawiarnia Trybunalska okazała się przesympatycznym miejscem na tego typu spotkanie (3) a tłumek zgromadzonych gości najwidoczniej miał podobne zdanie. Czytaj dalej WordUp Lublin #1

Telefony, telefony – czyli dalej o zapleczu.

Często widzę na blogach kolegów wpisy na temat przygotowywania zaplecza. Dzielimy się doświadczeniami na temat skryptów, systemów i tego wszystkiego, o czym chcemy powiedzieć. Najcenniejszych sztuczek, rzecz jasna, nie przekazujemy dalej – coś musi nam dać lepszy start niż innym, prawda?

W śród tych wszystkich porad jedna powtarza się niezwykle często – na pytanie o najlepszy skrypt do stawiania zaplecza, zwykle pada odpowiedź: WordPress. Muszę przyznać, że jest w tym bardzo dużo prawdy – strony na WordPress stawia się szybko, wyglądają nieźle (gdy spędzimy trochę czasu nad dopieszczaniem ich wyglądu), są niezwykle elastyczne (ze względu na dużą ilość przydatnych “wtyczek” poszerzających funkcjonalność strony) i – co najważniejsze – doskonale się indeksują. Zwykle wystarczy postawić bloga, napisać dwa artykuły i zaczekać parę dni, i bez żadnej dodatkowej pomocy z naszej strony, nasz blog odwiedza robot Google i wciąga stronę do indeksu. To, jak poważnie potraktuje naszą nową stronę, to już zupełnie inna para kaloszy, ale start jest bardzo dobry – szybki i pewny.

Niestety, jak to w życiu bywa – nie ma ideałów. Czytaj dalej Telefony, telefony – czyli dalej o zapleczu.