Początek może wydać się nieco hermetyczny, ale reszta wydaje się naprawdę zabawna ;-) Ze zwykłej fanaberii postanowiłem usunąć partycję Recovery, którą tworzy nawy OS X od Apple, El Capitan. Znalazłem interesujący mnie post na hackintoszanym forum InsanelyMac. Postąpiłem zgodnie z rozpiską i, do czasu, szło świetnie. Potem pojawił się irytujący, choć mało znaczący błąd feature. Forum, jak to forum – ktoś coś zaproponuje, kto inny …
Czytaj dalej „Forumowe prawo jazdy”
[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text] Page Grid [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row css=”.vc_custom_1404803848122{margin-bottom: 100px !important;}”][vc_column width=”1/1″][vc_column_text] 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 4 4 4 4 8 6 6 12 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 4 4 4 4 8 6 6 12 [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row css=”.vc_custom_1404803865047{margin-bottom: 100px !important;}”][vc_column width=”1/1″][vc_column_text] Font …
Czytaj dalej „Features”
Już w pierwszym zdaniu się zastrzegam: to nie będzie dowcipny i haterski wpis, to będzie zwykły reportaż z niezwykłego wydarzenia. Naprawiłem dostęp do swego kokpitu, więc piszę (1). Gdy Szymon „WP Ninja” Skulimowski zapytał mnie, czy miałbym ochotę wziąć udział w pierwszej lubelskiej odsłonie WordUp’a, byłem troszkę zaskoczony; W sumie, z WordPressa mniej lub bardziej, korzystam od połowy 2006 roku, ale czy odważyłbym się stanąć przed publicznością i opowiadać o tym CMS? Tego nie byłem …
Czytaj dalej „WordUp Lublin #1”
Zdarza Wam się, że podbierają Wasze zdjęcie i promują jako swoje? Jeśli te zdjęcia robicie odpowiednio długo, na 100% Wam podbierają. Podbierają wszystkim, dlaczego akurat Ty miałbyś być wyjątkiem? tl;dr: Nie, nie możesz podebrać zdjęcia z Internetu tylko dlatego, że nie ma znaku wodnego. Jakiś czas temu, na jednym z for fotograficznych trafiłem na wątek pt. Podpisujecie zdjęcia, wieśniaki? (linki na samym dole) Głosy były …
Czytaj dalej „O zdjęć podbieraniu”
Gdy w maju 2009 odbierałem zamówiony notebook Dell XPS M1330, już w tym momencie był modelem zeszłorocznym; Do dzisiaj służy mi wiernie, ale – przyznam to szczerze – po wymianie karty Bluetooth, karty graficznej, klawiatury¹ i trzeciego dysku². Kontynuując tą litanię muszę dodać: praca na tym komputerze przestała być komfortowa. O ile programy z pakietu Adobe CS4 działają całkiem sprawnie, to nowy Adobe Lightroom radzi sobie słabo. Nad wyraz. Przyszedł …
Czytaj dalej „Zapragnąłem Appla”
Dzisiaj kompletnie pomijam tematy SEO, depozycjonowanie i związane z tym procesy. Kto zainteresowany i tak wszystko znajdzie (znalazł i przeczytał), a jeśli ktoś przymierza się do Adobe Lightroom w wersji 5 – to niech kupi, bo warto. Piszę to już na początku, na wypadek gdyby nie chciało się komuś czytać do samego końca. A co – najważniejsze informacje na samej górze. Dzisiaj wpis bez mała lifestylowy.
Na prośbę mojego serdecznego kolegi zamieszczam ogłoszenie dotyczące oferty odstąpienia działającego sklepu internetowego wraz ze sporym kawałkiem zaplecza. Macierzysta firma przestawia się na profil wyłącznie hurtowy, stąd sklep detaliczny chcieliby przekazać komuś, kto dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem pozwalającym na dalszy rozwój i poprowadzenie sklepu Online.
Od razu zastrzegam – jeśli ktoś szuka rzetelnej wiedzy i konkretnych wskazówek jak poprowadzić kampanię negatywną – niech szuka dalej. Tutaj z pewnością nie znajdzie. Po takim disklajmer cytat z mojego ulubionego Sapkowskiego: Prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel. Tak pisał Jaskier w swoich memuarach Pół wieku poezji. Więcej cytatów i poezji nie będzie, przechodzę do sedna; Prawdą jest, że zajmowałem, …
Czytaj dalej „Kampanie negatywne”
Dzisiaj, wyjątkowo, tytuł wpisu ma znaczenie. Dla mnie – wyjątkowe. Być może każdy z nas pamięta jakiś cytat, zdanie, frazę czy tytuł – zlepek słów który, usłyszany, powoduje ciarki na skórze. Ja też mam taki – najstraszniejsze zdanie z jakim kojarzy mi się zdobywanie, eksploracja kosmosu – jak na fana SF przystało. To właśnie: Automaty zawiodły*. Jak wszystkim fanom SF wiadomo, kosmoloty, automaty i lasery …
Czytaj dalej „Automaty zawiodły.”
Czyli rzecz o tym, jak w zależności od posiadanych informacji nasze pojmowanie świata się zmienia. Dzisiaj bardzo luźno, gdyż po raz kolejny tej zimy walczę z jakimś wirusem, zamiast z kolegami obijać się po twarzach. Wychodzi na to, że im więcej i im bardziej intensywnie się ruszam, tym szybciej łapię wszelkie gówno jakie ludzie rozpylają w powietrzu. Fakt, że w sumie lekko to znoszę i nie trwa to długo – ale jestem częstym chorowaniem lekko poirytowany.