Automaty zawiodły.

Dzisiaj, wyjątkowo, tytuł wpisu ma znaczenie. Dla mnie – wyjątkowe.

Wyceń blog o pozycjonowaniu Pajmon.com

Być może każdy z nas pamięta jakiś cytat, zdanie, frazę czy tytuł – zlepek słów który, usłyszany, powoduje ciarki na skórze. Ja też mam taki – najstraszniejsze zdanie z jakim kojarzy mi się zdobywanie, eksploracja kosmosu – jak na fana SF przystało. To właśnie:

Automaty zawiodły*.

Jak wszystkim fanom SF wiadomo, kosmoloty, automaty i lasery to tylko sztafaż, którego zadaniem jest pokazanie człowieka i jego zachowań w innych okolicznościach przyrody; W przypadku SF zwykle człowiek zostaje pozostawiony samemu sobie i nie ma znikąd pomocy – prócz automatów, od których zależy jego życie. Tych samych, które już na początku zawiodły… Czytaj dalej „Automaty zawiodły.”

Festiwal Inne Brzmienia

Koncert Motion Trio Lublin 2009

Dzisiaj, wydawało by się, bardzo lokalnie – bo news konkretnie z Lublina, jednak Festiwal Inne Brzmienia jakie organizuje Mirek OlszówkaKitonArt ma zasięg światowy. Festiwal Inne Brzmienia rozpoczyna się jutro (a właściwie już dzisiaj): 11 lipca 2009, jednak 10 lipca miał miejsce koncert zapowiadający to wydarzenie – w klasztorze ojców Dominikanów zagrało Motion Trio. Czytaj dalej „Festiwal Inne Brzmienia”

Wyznania człowieka reklamy

Najpierw zacytuję wstępniak autorstwa Rogera Heathcote:

David Oglivy, uważany za jednego z największych ludzi reklamy, a z pewnością za jednego z „ojców” współczesnej reklamy, ponad 50 lat temu założył w Stanach Zjednoczonych agencję Oglivy & Mather.

Biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, zajął się reklamą w późnym wieku. Miał bowiem 38 lat. Kiedyś opisywał siebie słowami: bezrobotny i wyrzucony ze studiów. Pracował jako kucharz, akwizytor, dyplomata, a nawet jako rolnik.

Pierwszy raz opublikował swoją książkę w roku 1963 i stała się ona jedną z najczęściej czytanych pozycji o reklamie. Później David napisał kolejne książki w których przedstawiał swoje oryginalne poglądy na temat istoty naszej branży.

Wyznania człowieka reklamy; Dlaczego w ogóle wspominam o książce o branży reklamowej z wczesnych lat 60? Gdy serdeczny kolega mi ją polecał, tylko się żachnąłem – co może być w niej ciekawego? Czasy się przecież zmieniły, zmieniły się media reklamowe, zmieniły się sposoby. Wydawało mi się, że nie warto tracić czasu na taki „starodruk”. Myliłem się. Czytaj dalej „Wyznania człowieka reklamy”

Serwery: Prohost.pl

Prohost.pl, dobry, gdy nic się nie dzieje.
Prohost.pl - Ostrożnie!

Przygoda, jaką przed chwilą zakończyłem: trzy dni temu dostałem ticket z Prohost.pl z informacją, że moje konto zostało zablokowane ze względu na Hack. Szybko zerknąłem do arkusza z listą domen i stron, wyszło  na to, że mam tam zaledwie kilka stronek – nic poważnego. A, że akurat byłem w trakcie roboty, odłożyłem odzyskiwanie zhackowanej strony na później.

Dzisiaj załatwiałem z Adminem Prohost.pl sprawę i z tego miejsca muszę pochwalić Prohost za jedną rzecz – czas reakcji – doskonały! Na moje pytania Admin odpowiadał naprawdę bardzo szybko. Wymiana ponad 12 e-maili (poprzez wewnętrzny system ticketów) odbywała się szybko i sprawnie. Czytaj dalej „Serwery: Prohost.pl”

Kei.pl, Google.pl – transfery i takie tam

google-classic

Zacznę od tego, że jestem na wakacjach. To raptem cztery dni, ale jednak wakacje. Zamiast testować nowy system wymiany linków na własnym zapleczu kolegi Radka, popijam Merlota. Albo Chiraz. I Cabernet. Grunt, by bylo czerwone i wytrawne. Ciepło nie jest i trzeba się rozgrzewać metodą starych wiedźminów – setką zewnętrznie (wcierać w bolące stawy) i drugą setkę wewnętrznie. A gdyby ktoś miał moralny problem, zawsze jest i na to recepta: piję, jako lekarstwo…

Wracając do rzeczy – przyznaję, kilka dni temu napisałem donos na samego siebie i posłałem go przez panel Google Webmaster Tools. Przyznałem, że linkowałem do stron kolegów bez NoFollow (co było prawdą), ba – przyznałem nawet, że pobierałem drobne sumy za takie linki! Robiłem to po to, by nie musieć serwować moim czytelnikom żadnych reklam, których ani ja, a ni tym bardziej oni (czyli Wy) nie znosimy. Ale teraz już wiem, że linkowanie do innych stron z sidebara jest złe i już tego nie robię. A jak robię to z rel równym NoFollow. Cokolwiek nie miało by z tego w przyszłości wyniknąć. Czytaj dalej „Kei.pl, Google.pl – transfery i takie tam”

Domeny w Cal.pl – raz jeszcze.

Nie kupuj domen w Cal.pl
Nie kupuj domen w Cal.pl

Mój blog od dawna zasługuje na nowe wpisy, bo trochę się wydarzyło ostatnio, ale prawda jest taka, że gdy pracy jest zbyt dużo, blogowanie schodzi na dalsze plany – a nie powinno tak być, bo bloga prowadzić po prostu warto. O tym, dlaczego fajnie opowiadał kolega Piotr „Shpio” Cichosz na trzecim NetDay Lublin, ale o tym w kolejnym wpisie. O tym, dlaczego na Blogu pozycjonera będzie mniej głupawych fotek i krótkich jokesów w kolejnym wpisie także. A teraz wróćmy do Cal.pl która to firma po raz kolejny podniosła mi ciśnienie.

Stawiam zaplecze pod dwa sklepy dla poważnego klienta. Klient jest na tyle poważny, że tego zaplecza jest naprawdę sporo – zdecydowana cześć to tzw. przyzwoite strony, których żaden wstyd pokazać (ale to może potem). Jednak, mimo to, nie jest wskazane, by ewentualna konkurencja wiedziała kto jest właścicielem tych stron. Dla chętnego nic trudnego, mówi stare harcerskie powiedzenie – jak ktoś uprzejmy będzie chciał stronę zakapować, zawsze coś się znajdzie, więc po co ułatwiać mu robotę? Czytaj dalej „Domeny w Cal.pl – raz jeszcze.”

Lubelskie Okienko Przedsiębiorczości.

Lubelskie Okienko Przedsiebiorczosci
Lubelskie Okienko Przedsiebiorczosci

Właśnie miałem okazję się z nim zapoznać. Być może ktoś będzie korzystał w niedalekiej przyszłości – dlatego pozwolę sobie opisać moje przygody.

Teoretycznie, Lokalne Okienko Przedsiębiorczości (bo tak to się nazywa) miało na celu ułatwić (głównie młodym) przedsiębiorcom rozpoczęcie nowej działalności gospodarczej – w jednym miejscu, jednego dnia można załatwić praktycznie wszelkie formalności związane z zakładaniem nowej firmy. Czytaj dalej „Lubelskie Okienko Przedsiębiorczości.”

Home.pl i problem z instalacją WordPress

home.pl logoO tym, że serwery w Home.pl cieszą się doskonałą opinią – wiedzą wszyscy. Nawet Ci, którzy nigdy tam żadnego serwera nie mieli – ale reklama w każdym medium choć trochę związanym z Internetem robi swoje. O tym, że zamówienie serwera jest proste i wygodne wiedzą Ci wszyscy, którzy taki serwer tam zamawiali. O tym, że tanio nie jest – warto wspomnieć: być może nie wszyscy jeszcze wiedzą. O tym, że zamawiając serwer z promocji Sześciostrzał miałem dostać sześć pierwszych domen po Sześć groszy a zapłaciłem Jeden złoty i dziesięć groszy Brutto – nie będę więcej wspominał, bo nie ma o co bić piany.

Jedna rzecz o której moim zdaniem warto napisać, to dziwny problem z instalacją WordPress’a jaki miałem w Home.pl chwilkę temu.

Czytaj dalej „Home.pl i problem z instalacją WordPress”

Przedłużenie domen w GoDaddy.com

Pamiętacie jak swojego czasu pisałem o przedłużaniu domen w GoDaddy.com? Żaliłem się, że i owszem – kupno domen w promocji jest wprost śmiesznie tanie, przedłużenie już tylko trochę tańsze, ale gdy podczas rejestracji zaznaczyło się naiwnie opcje „FREE private registration” to robi się po prostu drogo…

W czerwcu zeszłego roku kurs dolara miał się nijak do dzisiejszego – a i tak marudziłem. Jednak, skoro zapłaciłem – widocznie było warto, tylko polak sobie pomarudzić po prostu musi.

To, co dzisiaj zobaczyłem gdy kliknąłem w link jaki mnie przeniósł do koszyka – po prostu mnie zmroziło: pięć domen, każda z opcją private registrationw sumie 76$

Przejrzałem domeny do opłacenia – wszystkie pięć okazały się „uczciwymi” stronami, z jakimś tam Page Rank’iem i jakimś tam :site. Nic specjalnego, małe – ale jednak konkrety. Żaden spam z RSS’ów czy autoblogi. Zrobiło mi się ich naprawdę szkoda. To był wystarczający powód, by na poważnie przyjrzeć się opcji private registration. Tylko po to, by wyłączyć opcję która kosztuje 8$ (przy koszcie przedłużenia domeny 7,5$). Znalazłem rozwiązanie.

Domains by Proxy
Domains by Proxy

Wcześniej pisałem, że nie potrafiłem znaleźć sposobu na pozbycie się tej opcji w panelu GoDaddy – takiego sposobu bowiem nie ma. Za private registration odpowiada bowiem inna firma: DomainsByProxy. To tutaj należy szukać możliwości pozbycia się prywatnej rejestracji. Czytaj dalej „Przedłużenie domen w GoDaddy.com”

Webmasterka: klient FTP

Total Commander
Total Commander

Od ponad dziesięciu lat praca przy komputerze kojarzy mi się tylko i wyłącznie z Total Commander’em. Za jego pomocą robię praktycznie wszystko – generalnie nigdy nie klikam ikonek Mój komputer (chyba, żeby wybrać „Właściwości” lub „Zarządzaj”) czy innych Eksploratorów Windows.

Konfiguracja Total Commander pozwala mi powyłączać większość guziczków do klikania – dzięki temu mam więcej miejsca na widoczne pliki, a i tak najchętniej posługuję się skrótami klawiaturowymi.

Posługiwanie się skrótami klawiaturowymi w Total Commander ma dwie zalety:

  1. Pierwsza – wszystko robię zdecydowanie szybciej, nie zawracając sobie głowy i nie męcząc ręki sięganiem po myszkę i celowaniem w ikonki;
  2. Druga, chyba najważniejsza – robi to kolosalne wrażenie na klientach. To, że wiem o czym mówię nie trafia do „zwykłych userów” tak szybko jak moja wprawa w posługiwaniu się Total Commander’em…

I wracając do klienta FTP z tytułu – klient FTP wbudowany w Total Commander przez lata był dla mnie wzorem i ideałem tego, jak taki klient powinien wyglądać. Czytaj dalej „Webmasterka: klient FTP”