WordUp Lublin #1

Pierwszy WordUp w Lublinie; Piątek, 13 czerwiec 2014

Już w pierwszym zdaniu się zastrzegam: to nie będzie dowcipny i haterski wpis, to będzie zwykły reportaż z niezwykłego wydarzenia.

Naprawiłem dostęp do swego kokpitu, więc piszę (1).

Gdy Szymon „WP Ninja” Skulimowski zapytał mnie, czy miałbym ochotę wziąć udział w pierwszej lubelskiej odsłonie WordUp’a, byłem troszkę zaskoczony; W sumie, z WordPressa mniej lub bardziej, korzystam od połowy 2006 roku, ale czy odważyłbym się stanąć przed publicznością i opowiadać o tym CMS? Tego nie byłem pewny. Gdy jednak okazało się, że mogę opowiedzieć o tym, do czego WordPress’a wykorzystuję w codziennej pracy – O!
Do tego byłem chętny ;-) Na Blog Forum Gdańsk nie pojadę z wykładem, bo za daleko (2), ale u nas, tutaj na Wschodzie – wszędzie mamy blisko. Kawiarnia Trybunalska okazała się przesympatycznym miejscem na tego typu spotkanie (3) a tłumek zgromadzonych gości najwidoczniej miał podobne zdanie. Czytaj dalej WordUp Lublin #1

O tym, jak Pinterest na Facebook dodawałem

https://www.pajmon.com/wp-content/uploads/2014/01/logged_out_splash_626d1d51.jpg

Gdy we wrześniu zeszłego roku czytałem porady od Shpiona: jak pozycjonować serwis ze zdjęciami, uznałem, że to, o czym pisze jest dobre. Dodatkowo, lista serwisów Pinterestopodobnych od Wydry dała mi od razu sporo miejsca do poszukiwań, testów i pracy.

Serwis, jakim się opiekuję, nie ma zdjęć jakościowo ze ścisłej czołówki, ale jest nieźle. Jest to bez wątpienia pewien potencjał. I potencjał ten, dodajmy, nie był odpowiednio wykorzystany. Przyszedł czas by to zmienić.

Przejrzałem uważnie całą listę Tomasza i próbowałem zakładać konta na kolejnych serwisach. Piszę „próbowałem” bo część serwisów już nie istniała lub nie pozwalała na rejestrację. Część wymagała „wprowadzenia” przez zaufanego człowieka, a część, po prostu, nie była odpowiednia do publikowania i prezentacji zdjęć, jakie miałem do dyspozycji.

Serwis na jakim z powodzeniem można było publikować zdjęcia, to m.innymi, (cóż za niespodzianka!) – Pinterest.com
Czytaj dalej O tym, jak Pinterest na Facebook dodawałem

Wakacje, wakacje

Kompletnie niespodziewanie spadła na nas możliwość spędzenia dwutygodniowego urlopu. W miejscu, które znamy i lubimy; Z jednej strony – nic interesującego, raptem kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Z drugiej jednak – jeszcze trzy lata temu nie było tam nawet asfaltówki, a po 23 gasili we wsi latarnie. W tym roku, przez jedno pasmo asfaltu (w zadziwiająco dobrym stanie) mknęły auta. Jedno, lub dwa na godzinę.

Czytaj dalej Wakacje, wakacje