Kampanie negatywne

Od razu zastrzegam – jeśli ktoś szuka rzetelnej wiedzy i konkretnych wskazówek jak poprowadzić kampanię negatywną – niech szuka dalej. Tutaj z pewnością nie znajdzie.

Po takim disklajmer cytat z mojego ulubionego Sapkowskiego:

Prawdziwa wojna — a kilka prawdziwych wojen widziałem — pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.

pożar na pancerniakow

Tak pisał Jaskier w swoich memuarach Pół wieku poezji. Więcej cytatów i poezji nie będzie, przechodzę do sedna; Prawdą jest, że zajmowałem, zajmuję i mam nadzieję zajmować się nadal pozycjonowaniem sklepów. Różnych sklepów dla różnych klientów. Ale zapytanie ofertowe jakie wczoraj dostałem, wyrwało mnie z butów; Potencjalny przyszły klient, zapytał mnie: Ile będzie kosztowało i jak skuteczne będzie zlecenie mi wywalenie w kosmos sklepu internetowego firmy XXX, który to sklep jest pod adresem takim to a takim.

Czytaj dalej Kampanie negatywne

Nowy klient. Z rozmachem.

Trzy laptopy - który wybrać?
Trzy laptopy - który wybrać?

Dzisiaj udało mi się pomyślnie sfinalizować rozmowy jakie prowadziłem z jedną z lubelskich firm dłuższy kawałek czasu. Nie będę ukrywał, że jestem zadowolony z wyników tych rozmów – lepiej mieć trzech konkretnych klientów na pozycjonowanie, niż piętnastu drobnych. Ten klient z pewnością jest z tych większych, i za przyzwoitą ilość pracy jest gotowy zapłacić przyzwoite pieniądze. Firmę znam od dobrych paru lat, więc doświadczenie mówi mi, że choć pracy będzie dużo, to przelewy będę punktualnie – a to istotne, prawda? Czytaj dalej Nowy klient. Z rozmachem.

Piątkowe spotkanie SEO Elyty. Tej lubelskiej.

Ty dobrze wiesz co.
Ty dobrze wiesz co…

Po raz kolejny miałem okazję przeżyć przesympatyczne wydarzenie cykliczne pod egidą Spotkania Lubelskich Pozycjonerów. Prawdą jest, że byli pozycjonerzy, prawdą też jest, że byli nie tylko z Lublina, ale i z okolic – serdecznie pozdrawiam moją ulubioną Parkę z Puław. Popiliśmy soczki, kawki i inne takie, pojedliśmy Random Pizza (specjalność zakładu goszczącego pozycjonerów) i kłapaliśmy gębami do samej północy.

Odnoszę wrażenie, że “branża” dorasta, co objawia się między innymi tym, że nie było żadnych ekscesów o których można by napisać by było straszno i śmieszno – ot, kolejne spotkanie biznesowe. No, może nie do końca aż tak poważnie i zadęciem, ale jednak bardziej roboczo niż przygodowo. Myślę, że następnym razem powinniśmy wybrać lokal z ogniskiem, lub co najmniej dużym (ze wskazaniem na: Dużym) kominkiem. Z rozmów kuluarowych wynikało bowiem, że takie ognisko dobrze robi na podłapanie kontraktów. My Polacy bowiem, cenimy ludzi zdolnych do poświęceń – to musi mieć jakiś związek z tym ogniskiem, czy paleniskiem…

A banalna prawda jest taka, że od dwóch tygodni robię w domu remont własnym sumptem i nakładem pracy – i pomimo tego, że niby aktywnie spędzam pięć wieczorów w tygodniu, ledwo jestem w stanie chodzić, siedzieć czy myśleć. Kompletnie nie jestem przyzwyczajony do tego rodzaju pracy i rozstroiłem się zupełnie. Biuro (czytaj: mój pokoik) miałem przez tydzień w rozsypce, z robotą zaczynam zawalać i teraz muszę nadrabiać w pośpiechu. Mam tyle zaległości, że nie wiem, za co zabrać się na samym początku. Dlatego zaczynam od wpisu na www.pajmon.com Porządek bowiem musi być.

Linkowanie na stronach klientów – cd.

równi i Równiejsi
Są równi i Równiejsi

W niedzielę pisałem o agencji reklamowej z Wrocławia wstawiającej swoje linki na stronę klienta. Po dwóch dniach linki ze strony znikły – ale tylko z tej jednej strony, na stronach innych swoich klientów trzymają je pewnie nadal. Widzę, że im większa firma, tym bardziej zadufana w sobie i na więcej sobie pozwala – jak to zwykle bywa – za pieniądze swoich klientów. Mam nadzieję, że ktoś im kiedyś konkretnie utrze nosa.

Z własnego doświadczenia wiem, że ta jedna agencja z Wrocławia nie jest jedyną firmą, która wstawia swoje linki na stronach swoich klientów – przytaczałem przykład firmy z Lublina, na który natknąłem się przeglądając stronę mojego ulubionego lubelskiego muzeum.

A dzisiaj, na marginesie rozmów o firmie SunriseSystem z Poznania wynikła też ciekawa sprawa – w tej firmie standardem jest wstawianie na stronie klienta strony z linkami do stron przez firmę SS pozycjonowanych. Wystarczy zerknąć na ten wątek na blogu Google. Czy to nie urocze? Ciekawość – skoro nas, stawiających kopie Wikipedii uważa się za złoo i straszliwych spamerów, to może właśnie o takich metodach będzie to nowe forum o SEO (o którym pisze Szelo)? Skoro na nowym, lepszym forum, mają być prezentowane techniki przeciwne tym, które sa promowane na forum PiO (przypomnę: buduj tematyczne zaplecze i linkuj je z różnych stron, na końcu wspomagając się SWL), poznamy tajniki i techniki wstawiania linków na stronach niczego nieświadomych klientów?

Jestem troszkę zakręcony.

Prezesostwo lubelskiego SEODawno nic nie pisałem – ale nie dlatego, że nie kocham już swojego bloga, albo kontent przestał być Kingiem. O, nie. A przynajmniej mam nadzieję, że nie – bo moje (i nie tylko) smutne doświadczenia wskazują, że spamowanie popłaca. A to wcale nie jest wesołe – bo ja nie potrafię generować spamu aż tak szybko. Są lepsi. A to boli. ;-)

Z ciekawszych rzeczy – kończę dwa dwa serwisy dla dwóch różnych firm (a w zasadzie dla jednej z nich tworzę aż trzy strony) i niebawem zabiorę się za pozycjonowanie tych serwisów. Przyznam się nieskromnie, że na tyle nabrałem wprawy w optymalizacji witryn już na etapie tworzenia, że w wynikach wyszukiwania wypływają moje robocze serwisy – będę musiał coś z tym zrobić, bo trochę obciach. Raz, bo strony nie gotowe, a dwa – za co później będę brał pieniądze?

Czytaj dalej Jestem troszkę zakręcony.

[sprzedam] Zaplecze pozycjonerskie.

Chciałbyś takie zaplecze ? 5 domen ? 250 stron ? kilkanaście tysięcy zaindeksowanych podstron w google ? Kilkaset tysięcy punktów np. z linkme.pl ? W skład oferty wchodzi 250 stron (promowanych w google na bieżąco adderami linkowaniem etc) 5 domen 1 serwer. Jeżeli jesteś zainteresowany wyślij propozycje cenową na email #@gmail.com lub gg #****184
pozdrawiam i zapraszam do kontaktu, naprawde warto

Taką ofertę dzisiaj znalazłem tutaj. Myślę – Kuźwa, 250 serwisów, kilkanaście tysięcy stron – ciekawe po czemu za ten komplet. Ale, nauczony (i stale uczony) przykrymi doświadczeniami z takich i podobnych zakupów, poklikałem sobie wyrywkowo po serwisach, jakie kolega oferuje. Tych, co niby kilkanaście tysięcy stron mają w indeksie i są adderowane na bieżąco.

Czytaj dalej [sprzedam] Zaplecze pozycjonerskie.

Pozycjonowanie i niecodzienny klient. Oby więcej takich!

Tuż przed świętami dostałem e maila, gdzie kolega, którego poznałem na pewnym tematycznym forum lat temu kilka napisał mi, że bardzo dziękuje za rady jakich mu udzieliłem rok temu. Stosując się do moich wskazówek, wypozycjonował swój sklep na wszystkie interesujące go frazy do minimum Top3 (Sprawdziłem – mówił prawdę ;-). W liście w którym mi dziękował, napisał też, że pozwolił sobie na przesłanie mi drobnego upominku – w ramach koleżeńskiej wdzięczności.

Upominek ten dostałem dzisiaj przed południem. Sprawił mi sporo radości ;-)

Czytaj dalej Pozycjonowanie i niecodzienny klient. Oby więcej takich!

Spotkanie SEO elyty. Lubelskiej.

Właśnie miałem wróciłem ze spotkania Pozycjonerów Okręgu Lubelskiego. Sam powrót do przyjemnych nie należał, bo choć nie padało, to Emma daje się we znaki. Emma to orkan (Orkan), jaki dzisiaj wieje nad naszym pięknym, rolniczym krajem.

Na spotkaniu miałem przyjemność zobaczyć po raz kolejny Uroczą Elwirę i Delikatną Blond przyjaciółkę Dark’a (której imienia, w skutek pijaństwa zapomniałem. Wiem, że jest to błąd niewybaczalny – ale mimo wszytko postaram się to naprawić przy najbliższej okazji.) Poza przyjemnościami (kelnerka nie wiedząc czemu, nie chciała nam zaoferować Sexu, choć wspominała o tym bardzo wyraźnie; Być może zamawiałem mało przekonywająco), spotkaliśmy się z Dark’iem, Gerdim, Shpyo’nem i Ghostim.

Rozmawialiśmy o wielu bardzo ważnych rzeczach:działalnościach gospodarczych, site:, precelkach systemach wymiany linków, site:, pagerankach, klientach i site: naszych stron. Pokrzykiwaliśmy jedne przez drugiego (dla pobocznych słuchaczy musiało to brzmieć co najmniej dwuznacznie: Adres! Stary, podaj adres, nie krępuj się!) o naszych robotach, klientach, sposobach i terminach płatności oraz site: naszych stron. Oblewaliśmy też powodzenie dwóch nowych firm (pieczątki odebrane dzisiaj dzień) i jedno stare małżeństwo.

Mam nadzieję, że uda mi się podstawić tutaj jakieś zdjęcia, bo wydaje mi się, że Elwirka robiła jakieś fotosy – ale głowy za to nie dam.

Ale i tak było bardziej, niż fajnie.

Pajmon.com – serwis mający znaczenie. Ha!

Właśnie zobaczyłem, że firma pozycjonerska z Gdańska “RWnet” podbiera mi treści z mojego wychuchanego bloga do swojego autobloga. To mi pochlebia, szczególnie, że zostawili link do oryginalnego wpisu. Pozdrawiam i życzę wysokich pozycji – rzecz jasna, na frazy które mnie nie interesują.