Sprawne zakupy domen – Nazwa.pl

Przeglądałem ostatnio listę swoich stron i stwierdziłem, że wszystkie moje domeny są już odpowiednio obsadzone. Obsadzone, to znaczy – mam stronę w domenie głównej i na dwóch subdomenach. Być może warto było by postawić strony w setce subdomen – nigdy jeszcze czegoś takiego nie robiłem, ale kto wie, może kiedyś. Tymczasem postanowiłem zakupić kilka nowych domen.
Czytaj dalej Sprawne zakupy domen – Nazwa.pl

ThunderBird

Tak mnie naszło, żeby dwa słowa o tym darmowym kliencie poczty napisać.
Przesiadka z the Bat jest bolesna. Wszystko to, co w Bacie było intuicyjne i proste w ThunderBirdzie sprawia mi kłopot, lub wydaje się nie na miejscu. Albo nie do końca zrobione.
Czytaj dalej ThunderBird

Ubuntu: człowieczeństwo dla wszystkich

Miewam takie momenty, gdy nachodzi mnie ochota uwolnić się od wszechwładnego Billa G i jego M$. Myślę wtedy: Postawię jakiegoś linuksa. Softu podobno jest tyle, że wszystko da się zrobić.
Bywa tak, że wyciągam zapasowy dysk i z zapałem zabieram się do pracy: instaluję linuksa.
Wczoraj właśnie nadszedł taki dzień; ściągnąłem KUbuntu 6.10pl, nagrałem obraz na płytę i opalam komputer. Pokazuje się pierwszy ekran startowy, wybieram język i uruchamiam instalację. proste i przyjazne. Zacieram ręce – jest dobrze!
A być może, tak mi się tylko wydaje.
Czytaj dalej Ubuntu: człowieczeństwo dla wszystkich

Konkurencja dla theBat

Lepsze jest wrogiem dobrego. Wiem o tym od lat, ale jednak, od czasu do czasu korci mnie by sprawdzić – jest może coś lepszego? Mniejszego, wydajniejszego? Tańszego?
Korzystając ze świąt i z tego, że mam trochę wolnego czasu przeglądałem dzisiaj programy pocztowe. Myślałem, że jest szerszy wybór – rozczarowałem się. I zdziwiłem się – to przede wszystkim. Od mojego rozeznania wśród programów pocztowych minęło co najmniej dwa lata i nic nowego?
Jako, że lubię FireFoxa (choć irytuje mnie ogromna ilość RAMu jaki zajmuje ta przeglądarka niezależnie od tego czy program jest aktywny, czy zżucony na pasek) najpierw zainstalowałem ThunderBirda. Nie może być to zły produkt, bo FireFox jest fajny.
Czytaj dalej Konkurencja dla theBat

Tani hosting – czyli jak bardzo tanie jest tanie.

Przez ostanie 10 miesięcy ciężko pracując stawiam pozycjonerskie zaplecze. Udało mi się postawić, uruchomić i jakoś tam prowadzić około 30 stron takich jak Pajmon.com, na której właśnie jesteśmy. Podobne – nie znaczy takie same; więc i tematyka jest różna i skrypty na jakich stawiam strony są różne.

Zasada pozycjonera no.1 brzmi:
Pozycjoner tyle warty, co jego zaplecze

Należy rozumieć to dosłownie – pozycjoner który ma dobre zaplecze, ma szansę zawojować trudne frazy, czyli jest dobrym pozycjonerem. Ktoś kto nie ma dobrego zaplecza, nie będzie dobrym pozycjonerem. Ale przecież można i należy się starać by takie zaplecze sobie zbudować.

Zasada pozycjonera no.2 dotyczy samego zaplecza (gdyż zaplecze jest ciałem pozycjonera):
Dobre zaplecze, to sto stron na stu różnych IP.
Ze wskazaniem na “różnych IP“.

Zasada pozycjonera no.3 jest najbardziej przykra, ale jak najbardziej prawdziwa:
Pozycjonowanie jest drogie.
Nie masz pieniędzy – nie będziesz dobrym pozycjonerem.

Czytaj dalej Tani hosting – czyli jak bardzo tanie jest tanie.

Presell Page na Wordpresach

i-strony-dla-wszystkich.jpgZapewne jak każdy kto choć trochę interesuje się pozycjonowaniem zauważyłeś, że Google od pewnego czasu nie traktuje katalogów na skrypcie Qlweb tak, jak kiedyś. Frazy, które jeszcze rok temu można było wbić do Top 10 tylko za pomocą linków z katalogów, teraz nie są tak proste do obsadzenia. Oficjalne stanowisko Googla w tej sprawie można przeczytać w trochę enigmatycznie zatytułowanej notce: Treść oraz katalogi na serwisach internetowy

…Przejawia się to między innymi nadużywaniem katalogów typu qlweb lub kopiowaniem znanych z jakościowo dobrej treści serwisów, jak Wikipedia lub Open Directory Project…

To, że zdecydowana większość Qlwebów pokazuje przy komendzie site:adres.qlweba.pl tylko 260 zaindeksowanych stron, wiadomo. Wiadomo też, że nie jest to filtr, tylko niemoc tfurcza maszyn Gugla.
Ale – skoro wielkie G. zauważyło, że Polak Potrafi, należy zmienić metody walki. Skoro Qlweby są be, Dmozy są be i Wiki są be (rzecz jasna – te strony są złe, gdy My je mamy, wielkie G może je mieć, bo przecież jest Wielkie G) to trzeba zrobić coś, by nasze linki lądowały na stronach, które będą Cacy.
Czytaj dalej Presell Page na Wordpresach

Jestem pasożytem. Blokuję reklamy.

blokuje-reklamyDla mnie rzecz zaczęła się na forum PiO, gdzie Franek zapytał:

Macie jakieś sposoby na wyświetlanie reklam Google ludziom blokującym je przez firewalle czy adblocki?

Z uwagą przeczytałem cały wątek, po czym odwiedziłem stronę gdzie walczy się z internetowymi pasożytami. Przeczytałem – również z uwagą. Uśmiech zmienił mi się w grymas, ale czytałem dalej.
Czytaj dalej Jestem pasożytem. Blokuję reklamy.

Lerkins Group – naciąga klientów

Lerkins - próbowali mnie naciągnąć. Dwa razy.Dostałem pisemko w lekko szarej kopercie. Tak, papierową pocztą. Zaadresowane imiennie na mnie i nazwę firmy, którą gdzieś, na którejś ze swoich stron wymyśliłem dla żartu. Ale treść pisemka nie jest żartem.
W kopercie jest oferta/faktura i druga koperta, służąca do odesłania wypełnionego kwitu.
Oferta polega na umieszczeniu mnie i mojej strony w Polskim Rejestrze Internetowym. Fajnie, prawda?
A gdzie jest haczyk?
Czytaj dalej Lerkins Group – naciąga klientów

Orlen i Kuba

Historia Kubusia
13 lat temu pracownicy stacji benzynowej PKN Orlen przy ul. Murckowskiej w Katowicach znaleźli w zaroślach szczeniaka przywiązanego do drzewa. Przygarnęli psa i kundel przypominający owczarka niemieckiego zamieszkał na stacji. Dobrzy ludzie wybudowali mu budę, obok stały miski z pożywieniem dla niego.

Kubuś, tak go nazwano, bardzo bał się ludzi, w ogóle do nich nie podchodził. Prawdopodobnie był to wynik stresu, jaki przeżył w wieku szczenięcym, kiedy przywiązano go do drzewa. Całymi dniami błąkał się wokół stacji, nikomu nie przeszkadzał. Nigdy nie było z nim problemu.

Tak było do momentu, gdy stację przejął nowy ajent. Nowy ajent przegonił psa.
Czytaj dalej Orlen i Kuba