Próbowałem zastosować małą sztuczkę odnośnie mospathway Joomla! (breadcrumb czyli okruszki, lub jak kto woli – gdzie jesteś), tak, by ścieżka pokazywała się na wszystkich stronach, prócz pierwszej – i tak wiadomo, że jesteśmy na stronie głównej. Udało mi się to na jednej witrynie – postanowiłem przenieść to to też na www.astro.bielack.pl
Niestety – moja hobbystyczna strona ma to nieszczęście, że stoi na serwerze p8.progreso.pl. Po wyedytowaniu pliku index.php plik znikł z serwera. Sprawdziłem – niby jest, ale objętość 0kb. Załadowałem z kopii czysty index – podczas uploadu pokazał mi się przyjazny komunikat błędu „miejsce na dysku się skończyło”. Cóż, porobiłem parę skrinów na pamiątkę, napisałem do helpdesku i czekam. Czytaj dalej „Progreso i brak miejsca”


Przychodzi taki moment, że chciało by się skorzystać z narzędzia typu Photoshop czy Dreamweaver. Nie dlatego, że to szpan czy można o tym opowiedzieć przy ognisku, ale po to, by zaoszczędzić mnóstwo czasu. Jako, że na moich komputerach mam od pewnego czasu tylko legal soft, zrobienie pewnych rzeczy schodzi mi dłużej i generalnie wszystko robię trochę wolniej. Niestety, kolejna próba przesiadania się na OpenSource spełzła na niczym, choć tym razem trwało to długo.
Czyli rzecz o Windows Vista. O tym, że potrzebuje do normalnej pracy minimum 2Gb pamięci RAM, pisałem. O tym, że wentylator buczy co cztery minuty, pisałem. (Dla przypomnienia: na tym samym laptopie pod kontrolą Ubuntu wentylator zgłasza się cztery razy na godzinę).
Parę dni temu pisałem o tym, że blog z serii „precelek” postawiony na serwerze P8 Progreso jest najwolniej reagującym blogiem jaki mam w swojej kolekcji. Moja kolekcja serwerów nie jest zbyt wielka i sięga raptem 20 różnych firm, ale to jednak daje pewne rozeznanie w temacie. Przejrzałem wątki na webhosingtalk.pl dotyczące Progreso i wychodzi na to, że firma która rok temu była uważana za jedną z najlepszych w „polskim” internecie, powoli wycofuje się z tej pozycji. Nie wiem nawet, czy powoli, to dobre określenie.