Podciągać też trzeba umieć…

podbieracz tekstów z mojego blogaKolejny cwaniak podciąga treść z mojego bloga. Nie mam nic przeciwko temu – nie usuwa moich linków, więc daj mu bozia zdrowie. Ale, skoro już decydujesz się podciągać tekst autoblogiem, zadbaj o to, by teksty były czytelne. Polskie znaczki w polskich tekstach to nie jest jakaś spektakularna nowość – wszyscy tak robią. Albo przynajmniej powinni. Czasy, gdy siadając do komputera odruchowo unikaliśmy polskich literek dawno minęły i nie ma się czym podniecać. A jak już podbierają mi treści, to dam linka do jakiegoś śmiesznego zaplecza -ot, manual do php opis funkcji. Badziew straszny, ale ciekawe, czy się zaindeksuje. Grunt, by link się wyświetlał u tych, co treści podbierają, a ja go potem usunę – po co licho kusić ;-)

Domeny. Znów straciłem, bo kupiłem tanio.

Czegoś biedny? Bom głupi.
A dlaczegoś głupi? Bom biedny.

Taka myśl prześladuje mnie od dawna, a od dwóch dni znów pluję sobie w brodę – że nie miałem wystarczającej wiedzy, doświadczenia i nie byłem dosyć bystry by kupić domeny samodzielnie. Bez pośrednika w postaci „firmy” Polfonic i kolegi Łobodzińskiego.

Gdy dwa lata temu zaczęły się moje przygody z Polfonic, Nuh.pl i potem Exh.pl powinienem zabrać wszystko, co tam miałem i zapomnieć. Ale, że mam naturę zakonnika i chyba po prostu muszę wyciągać do ludzi pomocną dłoń, okazywać zaufanie i dawać druga szansę – życie znów kopnęło mnie w dupę:

Do klasztoru – powiedziało, – a nie za biznesy się brać!

Krótko: trzy domeny jakie kupiłem w Polfonicu właśnie przestały działać. O Polfonicu i Łobodzińskim słuch zaginął. Prócz opisu na GG#585814: „chcesz seksu napisz GG#*** natalia za free„. Rozumiem, że pomysły na biznesy się skończyły :-/

Czytaj dalej „Domeny. Znów straciłem, bo kupiłem tanio.”

[sprzedam] Zaplecze pozycjonerskie.

Chciałbyś takie zaplecze ? 5 domen ? 250 stron ? kilkanaście tysięcy zaindeksowanych podstron w google ? Kilkaset tysięcy punktów np. z linkme.pl ? W skład oferty wchodzi 250 stron (promowanych w google na bieżąco adderami linkowaniem etc) 5 domen 1 serwer. Jeżeli jesteś zainteresowany wyślij propozycje cenową na email #@gmail.com lub gg #****184
pozdrawiam i zapraszam do kontaktu, naprawde warto

Taką ofertę dzisiaj znalazłem tutaj. Myślę – Kuźwa, 250 serwisów, kilkanaście tysięcy stron – ciekawe po czemu za ten komplet. Ale, nauczony (i stale uczony) przykrymi doświadczeniami z takich i podobnych zakupów, poklikałem sobie wyrywkowo po serwisach, jakie kolega oferuje. Tych, co niby kilkanaście tysięcy stron mają w indeksie i są adderowane na bieżąco.

Czytaj dalej „[sprzedam] Zaplecze pozycjonerskie.”

Pozycjonowanie i niecodzienny klient. Oby więcej takich!

Tuż przed świętami dostałem e maila, gdzie kolega, którego poznałem na pewnym tematycznym forum lat temu kilka napisał mi, że bardzo dziękuje za rady jakich mu udzieliłem rok temu. Stosując się do moich wskazówek, wypozycjonował swój sklep na wszystkie interesujące go frazy do minimum Top3 (Sprawdziłem – mówił prawdę ;-). W liście w którym mi dziękował, napisał też, że pozwolił sobie na przesłanie mi drobnego upominku – w ramach koleżeńskiej wdzięczności.

Upominek ten dostałem dzisiaj przed południem. Sprawił mi sporo radości ;-)

Czytaj dalej „Pozycjonowanie i niecodzienny klient. Oby więcej takich!”

Najpopularniejsza fraza na świecie.

Właśnie zobaczyłem taką frazę w czyjejś sygnaturce na jakimś forum:

Trzy najpopularniejsze słowa na świecie „Made in China”.

Cóż więcej rzecz – samo życie.

Obciążenie serwera. Mały dramat osobisty.

hosting Kei.plDostałem dwa dni temu e-maila od admina Kei.pl z informacją, że moje serwisy obciążają od trzech dni pod rząd serwer w 10%, a pakiet który wykupiłem (najmniejszy) pozwala tylko na 5% obciążenie. Wymieniono też z imienia te serwisy, które się tego niecnego procederu dopuszczają: {tutaj lista moich trzech autoblogów na WordPress, jeden spamik z generatora Pawła K. i mój ulubiony Pajmon.com}.

Wszystko zniosę, ale żeby mojego bLoGaSkA wymieniać ze spamem w jednym zdaniu?

Sprawdziłem te statystyki, i rzeczywiście – tak było. Autoblogi generują obciążenie. Cóż, nie jest to dla mnie zaskoczeniem: blog który ma już 9K wpisów i 3-5K stron w indeksie Panującej Wyszukiwarki, podciągający niczym czarna pijawka treści z 1o kanałów RSS i generująca się na bieżąco sitemapa rzucona na pożarcie Bootom musi, chcesz czy nie – musi generować niezły popłoch na serwerze.

To o tych trzech autoblogach. Dlaczego zaś spam z generatora (w zasadzie 12K oddzielnych stron w katalogu) generuje podobną ruchawkę na serwerze? Nie wiem. Przyjmuję na wiarę, że tak jest. I teraz przychodzi mój mały, mało kolorowy blogasek.

Na moje pytanie, co konkretnie obciąża serwer Kei.pl, admin, dalej grzecznie, napisał mi, że taka analiza jest jak najbardziej możliwa (w domyśle – wskazana), ale jest dodatkowo płatna.

Czytaj dalej „Obciążenie serwera. Mały dramat osobisty.”

Spotkanie SEO elyty. Lubelskiej.

Właśnie miałem wróciłem ze spotkania Pozycjonerów Okręgu Lubelskiego. Sam powrót do przyjemnych nie należał, bo choć nie padało, to Emma daje się we znaki. Emma to orkan (Orkan), jaki dzisiaj wieje nad naszym pięknym, rolniczym krajem.

Na spotkaniu miałem przyjemność zobaczyć po raz kolejny Uroczą Elwirę i Delikatną Blond przyjaciółkę Dark’a (której imienia, w skutek pijaństwa zapomniałem. Wiem, że jest to błąd niewybaczalny – ale mimo wszytko postaram się to naprawić przy najbliższej okazji.) Poza przyjemnościami (kelnerka nie wiedząc czemu, nie chciała nam zaoferować Sexu, choć wspominała o tym bardzo wyraźnie; Być może zamawiałem mało przekonywająco), spotkaliśmy się z Dark’iem, Gerdim, Shpyo’nem i Ghostim.

Rozmawialiśmy o wielu bardzo ważnych rzeczach:działalnościach gospodarczych, site:, precelkach systemach wymiany linków, site:, pagerankach, klientach i site: naszych stron. Pokrzykiwaliśmy jedne przez drugiego (dla pobocznych słuchaczy musiało to brzmieć co najmniej dwuznacznie: Adres! Stary, podaj adres, nie krępuj się!) o naszych robotach, klientach, sposobach i terminach płatności oraz site: naszych stron. Oblewaliśmy też powodzenie dwóch nowych firm (pieczątki odebrane dzisiaj dzień) i jedno stare małżeństwo.

Mam nadzieję, że uda mi się podstawić tutaj jakieś zdjęcia, bo wydaje mi się, że Elwirka robiła jakieś fotosy – ale głowy za to nie dam.

Ale i tak było bardziej, niż fajnie.

Pajmon.com – serwis mający znaczenie. Ha!

Właśnie zobaczyłem, że firma pozycjonerska z Gdańska „RWnet” podbiera mi treści z mojego wychuchanego bloga do swojego autobloga. To mi pochlebia, szczególnie, że zostawili link do oryginalnego wpisu. Pozdrawiam i życzę wysokich pozycji – rzecz jasna, na frazy które mnie nie interesują.

Samo życie – definicja.

Życie to w połowie przepyszny jogurt a w połowie gówno. Naszym celem jest utrzymywać plastikową łyżeczkę w jogurcie.

Myślę, że wszelkie komentarze są nie na miejscu – ja odpadłem.