Zapragnąłem Appla

Gdy w maju 2009 odbierałem zamówiony notebook Dell XPS M1330, już w tym momencie był modelem zeszłorocznym; Do dzisiaj służy mi wiernie, ale – przyznam to szczerze – po wymianie karty Bluetooth, karty graficznej, klawiatury¹ i trzeciego dysku². Kontynuując tą litanię muszę dodać: praca na tym komputerze przestała być komfortowa. O ile programy z pakietu Adobe CS4 działają całkiem sprawnie, to nowy Adobe Lightroom radzi sobie słabo. Nad wyraz. Przyszedł czas, pora na zmiany.

Na wakacjach, jeszcze chwilę temu, miałem do dyspozycji potwora na Xeonie, z szybkimi dyskami SSD i 32 Gb RAM. Lightroom śmigał tam, aż miło. Po powrocie do swego laptopa, zapłakałem. Myślałem, że może się zepsuł, ale nie. On po prostu jest stary…

Czytaj dalej „Zapragnąłem Appla”

Wakacje, wakacje

Kompletnie niespodziewanie spadła na nas możliwość spędzenia dwutygodniowego urlopu. W miejscu, które znamy i lubimy; Z jednej strony – nic interesującego, raptem kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Z drugiej jednak – jeszcze trzy lata temu nie było tam nawet asfaltówki, a po 23 gasili we wsi latarnie. W tym roku, przez jedno pasmo asfaltu (w zadziwiająco dobrym stanie) mknęły auta. Jedno, lub dwa na godzinę.

Czytaj dalej „Wakacje, wakacje”

Budujecie lekkie strony?

Optymalizuj obrazki publikowane w sieci!
Optymalizuj obrazki publikowane w sieci!

Hostersi opublikowali kolejny raport z przeprowadzonego przez nich testu szybkości otwierania najpopularniejszych Polskich serwisów. Szczegóły metody dostępne są pod linkiem w wygodnym pliku badanie2013.pdf

Wyniki badania są o tyle interesujące, że w oczywisty sposób potwierdzają to, co Internauta z przeciętnym komputerem i przeciętnym łączem czuje i widzi na co dzień – łącza, owszem, są coraz szybsze, ale mało co się szybciej otwiera. Z raportu wynika wręcz, że tylko jeden popularny serwis (Interia.pl) przyspieszył w stosunku do tego, co było w zeszłym roku (z 6,6 sek do 6,1), a Gazeta.pl utrzymała swoje zeszłoroczne tempo. Nie pozostaje nic, tylko pogratulować zwycięzcom ;-) Czytaj dalej „Budujecie lekkie strony?”

Sposób na klienta

Jak utrzymać klienta?
Jak utrzymać klienta?

Nie, nie będzie o tym jak klienta zdobyć. Będzie o tym, jak klienta utrzymać.

:-/

Przypuszczam, że nie tylko mi przytrafiają się klienci ociągający się z płatnościami za wykonane usługi? Trzy lata temu w ogóle o tym nie myślałem, w tamtym roku zdarzało mi się to tylko przy okazji jednego klienta, a w tym roku przytrafia się coraz częściej. Obawiam się, że jest to część tego, co nazywamy drugą falą kryzysu i wcale, ale to wcale nie jest to śmieszne. Czytaj dalej „Sposób na klienta”

O zdjęciach i Chomikach

czyli dwa słowa o tym, jak prawa autorskie przeszkadzają w życiu.

Passport do lepszego świata.

Parę dni temu, na Facebookowym profilu starego, serdecznego kolegi z „alternatywnej ścieżki mojej kariery*” wyczytałem, że Piotrka roznosi – jakiś niewierny Tomasz zadał sobie trud przekonwertowania** nowej płyty Braci i zamieścił ją na Gryzoniu.

Absolutnie rozumiem irytację Piotra. Nie popieram za to jego apelu: Każdy kto ściągnie jest złodziejem!

Łatwo mi tak mówić, (pomijając sprawę, że piraceniu uległ materiał, który nie miał jeszcze oficjalnej premiery), albowiem to nie moje dziecko spiracono i publicznie udostępniono. Ja niestety, nie mając tyle talentu, musiałem wybrać inny sposób zarabiania na życie; Nadal często przychodzi mi coś tworzyć, czasem lepiej, czasem trochę gorzej, ale nigdy do tej pory nie miałem fanów. Aż do dziś! Ale o tym za moment, a teraz wracamy do piratów, praw autorskich i złodziei. Czytaj dalej „O zdjęciach i Chomikach”

Versus II

Tematy dzisiejszej lekcji:

  1. ACDSee vs FastStone Image Viewer
  2. Windows Vista vs Windows 7

ACDSee, program do szybkiego przeglądania obrazków z twardego dysku po raz pierwszy zobaczyłem we wczesnych latach 90 ubiegłego wieku. Przeglądarka nosiła numer 2.4 i była to maleńka aplikacja – szybko instalująca się, banalna do skrakowania i kapitalnie działająca. Uwielbiałem ją. Potem musiałem korzystać z wielu innych rozwiązań, aż zupełnie niedawno, gdy mój komputer stał się moim biurem i legalność oprogramowania stała się oczywistą oczywistością, poszukałem legalnego i jak najwydajniejszego rozwiązania. Mój wybór padł na FastStone Image Viewer – wysoko oceniany przez użytkowników portalu DobreProgramy i, co też było istotne – wszędzie oznaczany jako FreeWare. FreeWare, czyli zupełnie darmowy.

Jednak, nagle dotarło do mnie, że to co ogólnie darmowe –
w przypadku korzystania w firmie, już darmowe być nie musi.

Czytaj dalej „Versus II”